Ostatnio dodane

Kowal

Zawód kowala był jednym z ważniejszych w czasach Jezusa. Metalu używano bowiem we wszystkich dziedzinach życia, od produkowania broni po gospodarstwo domowe, biżuterię i monety. 

Najwyższym rangą wśród przetwarzających metal byli zapewnie ludzie, którzy wyrabiali biżuterię i inne ozdoby. Zwykły robotnik, pracujący w metalu, był nazywany nappah, w nawiązaniu do pochodzącego z hebrajskiego słowa ,,dmuchać". Wiązało się to z miechami, za pomocą, których utrzymywano ogień w odpowiednio wysokiej temperaturze, aby mógł stopić metal. Kowal używał jako paliwa węgla drzewnego, który sam produkował. Wzmianka w talmudycznym traktacie Szabbat mówi, że dozwolone jest w szabat palić węglel, aby wykuć nóż, potrzebny w tym dniu do obrzezania. Żelazo wydobywano w Jordanie, ale Talmud odnotowuje, że najlepsze żelazo do produkcji broni pochodziło z Indii. 

Proces produkcji narzędzi żelaznych dostarczył mędrcom rabicznym kilku analogii, między innymi tę, która mówi, że ,,kto myje się w gorącej wodzie, a nie spłukuję w zimnej, podobny jest do żelaza, które włożono w ogień, ale nie zanurzono go następnie w zimej cieczy". 

 

Pasterz

,,Kto z was mając sto owiec, gdy straci jedną z nich, nie pozostawi 99 samych na pastwisku i nie idzie za zaginioną aż znajdzie?"

Ponieważ owce i ich pasterz często występują w Starym Testamencie, i w życiu codziennym miały również duże znaczenie, nie dziwi więc, że w pismach Nowego Testamentu nierzadko pojawiały się jako symbole. 

Gdy Jezus w Ewangelii według świętego Jana 10, 1-5 po raz pierwszy odwołał się do znanej dziś przypowieści o pasterzu, słuchacze nie rozumieli tego, co do nich mówił (J. 10,6). On jednak przemawiał w tym samym tonie, rozwiajając symbolikę przez dodanie szczegółów z codziennego życia pasterza (J.10, 7-18).

W czasach Jezusa, w dniach przed zburzeniem Drugiej Świątyni, rolnicy i pasterze żyli najczęściej w zgodzie. W Galilei najbardziej nieurodzajne ziemie były pozostawione na pastwiska. Tereny te były nazywane midbar i czasem nazwa ta jest błędnie tłumaczona jako ,,pustynia". Pochodzi ona jednak od hebrajskiego słowa oznaczającego miejsce ,,wyprowadzenia trzód". Stanowiło ono często wartościową część gospodarstwa rolnego. Młodsi członkowie rodziny paśli owce i kozy, podczas gdy starsi nadzorowali uprawy w innych miejscach. 

Nie wszyscy postrzegali pasterzy w pozytywnym świetle, szczególnie po zburzeniu świątyni. Ponieważ studiowanie Tory stawało się coraz ważniejszym elementem życia Żydów, to fakt, że wielu pasterzy wykonywało swój zawód z dala od ośrodków nauczania spowodował, że zaczęto nimi gardzić. Rywalizację pomiędzy pasterzami a uczonymi oddał znany uczony z IIw w. Rabbi Akiba, który w młodości był prostym człowiekiem i pracował jako pasterz dla swojego przyszłego bogatego teścia. Przyznaje on, że wówczas ,,gdybym dostał w swoje ręce uczonego, zbiłbym jak osła". 

Tak ostre słowa spowodowane były katastrofalnymi zmianami ekonomicznymi, które w tamtych czasach dotknęły licznych Żydów. Wielu rolników utraciło ziemię, próbowało odbudowywać gospodarstwa, zdewastowane przez wojnę, a zadanie to utrudniały owce i kozy, które wdzierały się do nich niszcząc je. Pasterze zaś uważali się za odrzuconych przez pozostałych członków społeczeństwa. 

 

 

 

Fotografie duchów

Fotografie duchów, przedstawiające dommniemane wizerunki duchów zmarłych, budziły kontrowersje już od momentu ich pierwszego pojawienia się w 1861 roku. Interpretowano jako wynik działania refleksów świetlnych, uszkodzeń powstałych na kliszy lub podczas wywoływania i nie uważano za przekonywujące dowody na istnienie życia po śmierci. 

Za pierwszego fotografa duchów uważany jest William Mumler, grawer-jubiler z Bostonu. W 1861r. na wywoływanej przez niego płytce fotograficznej, na której utrwalił się swój autoportret pojawił się także wizerunek ducha. Odkrycie Mumlera zdobyło wielką sławę w okresie, kiedy spirytyzm oraz kontakty z duchami stawały się coraz bardziej popularne. W rezultacie wiele osób próbowało udowodnić istnienie życia po śmierci, starając się uchwycić na fotografii wizerunki duchów, które pojawiały się zazwyczaj powyżej lub obok portretu fotografowanej żywej osoby. Najsłynniejszym przykładem fotografii przedstawiającej ducha, uznanej za prawdziwą przez naukowców, jest zdjęcie tak zwanej Brązowej Damy z Raynhamm Hall. 

 

Fotografowanie duchów jest nadal praktykowane, chociaż w zupełnie innym celu, przez badaczy zajmujących się nawiedzonymi przez duchy domami, którym czasami udaje się utrwalić na zdjęciu smugi świetlne niewiadomego pochodzenia lub tajemnicze białe kształty.

 

 

Klątwy

 

Rzucanie uroku na kogokolwiek to wpływ jednego człowieka na ciało astralne drugiego, zwykle bywa stosowane przez czarowników w celu wywołania śmierci wybranej ofiary. Człowiek na, którego rzucano urok umierał albo ginął wskutek nieszczęśliwego wypadku. Zwykle rzucanie uroku odbywa się w następujący sposób : przede wszystkim człowiek stara się o wytworzenie związku z upatrzonym człowiekiem. Dlatego musi mieć włosy tego człowieka, albo ząb bądź kawałek ubrania. Następnie czarownik robi z wosku figurkę. Do niej przyczepia się posiadany przedmiot. Czaronik czcił figurkę i dawał jej imię ofiary. Następnie czarownik szpilką przebijał tą figurkę i wymawiał przy tym zaklęcia i klątwy. 

* * *

Zbierz kości z kurczaków i wysusz je na słońcu przez parę dni. Kiedy jesteś gotowy do rzucenia przekleństwa,
upewnij się, że działasz pod wpływem silnych emocji, gniewu, wściekłości i nienawiści. To doda siły twojemu
przekleństwu. Myśl o tym, kiedy będziesz rzucał urok i powiedz: "Teraz miażdzę te kości". Weź młotek, albo
zmiażdż kości własną stopą, jak gdyby symbolizowały twojego wroga. Kiedy skończysz, pozbieraj je i umieść w
torbie. Możesz później chcieć rozsypać proszek z kości i pozostałe kości w domu, lub wokół domu twojej ofiary.
Jeśli masz dzwoneczek, zadzwoń trzykrotnie...
Wzywam przedwiecznych z wielkiej otchłani niechaj przekleństwo rzucone zostanie. Wzywam Cuthalu, Boga
Gniewu i wszystkie stworzenia piekielne, niech będą mi posłuszne!
"Kości gniewu, prochu kostka
w dzikim szale, zemsta słodka
Rozsypuje te kości, kości wściekłości
Pojmaj wroga, zadaj ból,
Widzę przed sobą ofiarę
Związuje go, miażdżę go, spalę,
Teraz miażdżę kości
Obróci się w proch - żadnej litości
Chaos, ogień i katusze
Niech ci odtąd dręczą duszę"
Niech się stanie 

* * *

Nawet dzisiaj słyszy się o osobach, które poniosły śmierć w wyniku klątwy. Czy doniesienia takie mają jakiekolwiek potwierdzenie w faktach ? 

Choć przypadki zadawania śmierci przez wezwanie demonicznych sił spotykane są wśród najstarszych wierzeń, uczeni uznają tę formę za czysty wymysł. Profesor William Sargent, ekspert od technik ,,prania mózgu", zalecił kobiecie przekonanej, że rzucono na nią klątwe terapie elektrowstrząsową. Udało mu się przekonać ofiarę czarnej magii, że wstrząsy zdjęły z niej klątwe. W poszukiwaniu wytłumaczenia tajemnicy klątwy badacze przychylają się do tezy, że tajemnica leży nie w nadnaturalnych zdolnościach osoby rzucającej urok, lecz raczej w umyśle ofiary. 

Biblia wspomnina klątwy około 125 razy. ,,Klątwa" zgodnie z definicją słownika to ,,modlitwa lub inwokacja mająca na celu sprowadzeniu krzywdy lub szkody". Wiele ezoterycznych sekt ma klątwy wbudowane w swoje rytuały. Dają one ciemności legalne prawo wpływu na tych, którzy je przyjeli oraz na ich potomstwo, jeśli nie zostaną wyznane jako grzech. Osoby, które świadomie związały się z Szatanem, przyjmując prowadzenie jego duchów mogą przy pomocy odpowiednich zaklęć posługiwać się mocą świata ciemności, co jednak ma swoją cenę. Dzięki temu wypowiedziane przez nich klątwy nie są pustosłowiem, lecz ,,ognistymi pociskami złego". 

Klątwa nie jest wyłącznie domeną królestwa ciemności. Jeśli towarzyszy jej moc Boża, może służyć wyznawcom Boga. Pan Jezus zademonstrował jej użycie wobec drzewa figowego, które sprawiało wrażenie pełnego owoców, ale nie miało żadnego. Drzewo to uschło (Mt.21:19). Klątwami posługiwali się też w niektórych okolicznościach starotestamentowi prorocy. 

Jeśli przyczyną zdemonizowania jest klątwa, wówczas sam egzorcyzm może nie wystarczyć. Klątwe musimy złamać. Skuteczną bronią jest w tym post i modlitwa. 

 

 

Ciemna strona muzyki

Niektórzy muzycy otwarcie przyznają, że podczas gry kontrolę przejmuję nad nimi obca siła czy inteligencja. Ginger Baker, jeden z najbardziej znanych perkusistów rockowych powiedział : ..Przydarza się nam to dość często i polega na odczuciu, że to nie ja gram na instrumencie, ale coś innego gra na nim." 

Muzyka black metal, której wykonawcy otwarcie gloryfikują Szatana, ma poddać umysły słuchaczy światu ciemności. Muzycy odgrywają rolę dawnych kapłanów, zaś koncerty są mszą ofiarną dla Szatana. Jemu też, często otwarcie oddają swe utwory. 

 

Oto przykłady ilustrujące przenikanie przekazu podświadomego, które można usłyszeć i wyśledzić na następujących płytach:

Grupa „Led Zeppelin” i bardzo znany utwór „Stairwrly to Heaven" (Schody do nieba). Oto najpierw słowa trzeciej zwrotki: „Drwię z emocji kiedy patrzę na :zachód / zachód jest symbolem Lucyfera, Chrystus jest symbolem życia - wschodu. I W moich myślach widzę wstęgi dymu poprzez drzewa i głosy tych. którzy wpatrują się”.Ta strofa zawiera orędzie podświadome, które świadomość może wyłowić dopiero przy odwrotnym przegraniu płyty, wtedy słychać tam wyraźnie: „trzeba, abyś żył dla szatana”. Podobnie fragment liryczny, mówiący: „Jest jeszcze czas zmienić drogę, która idziesz”, odczytany odwrotnie: ,,mój słodki Szatanie - nikt inny nie wytyczył mi drogi!”

Grupa „The Beatles” i utwór ,,Rewo1ucja nr 9”. Ponieważ począwszy od momentu pokazania się tej piosenki przekazy podświadome zostały włączone w produkcję płyt rock`n`rollowych, technika jest podobna jak w drugim przykładzie. Między 7 a 13 obrotemsłyszy się nagranie powtarzane dziesięciokrotnie. Właściwe „orędzie” pojawia się przy słuchaniu odwrotnym? Brzmi ono: „Podekscytuj mnie seksualnie martwy człowieku”. Martwym człowiekiem jest Jezus Chrystus. Aby wykazać, że taki sam był zamysł Beatlesów posłużymy się słowami Johna Lennona, który sam był rzecznikiem grupy podczas prezentacji „Diabelskiego Białego Albumu”: ,,... Chrześcijaństwo zniknie, rozpadnie się i odejdzie. Nie potrzebuję o tym nawet dyskutować. Mam rację i historia mi ją przyzna, już jesteśmy bardziej popularni niż Jezus Chrystus. Nie wiem, co najpierw przeminie - rock czy chrześcijaństwo” -w tych słowach oznajmia, że Jezus Chrystus umarł i został pogrzebany i że tylko rock przeżyje i zatryumfuje.

W piosence „Kiedy elektryczność dotarła do Arkansas” grupy ,,Czarny Dąb  z Arkansas” nagranej na żywo na scenie seansu, partia płyty pozwala słyszeć słowa niezrozumiałe i wycie całej grupy. Kiedy puszcza się tę część odwrotnie, przesłanie brzmi: „Szatan - on jest bogiem” i kończy się śmiechem. 

 

Muzyka inspirowana przez Złego wywołuje nadpobudliwość, agresję, niepokój, tendencje do samobójstwa, przemocy, zbrodni, negatywne zmiany w mózgu. Lucyfer, który stał niegdyś na czele niebiańskich chórów, posiada ogromną wiedzę w dziedzinie muzyki. Wykorzystuję ją przeciwko Bogu i ludzkości. 

 

Carl Gustav Jung i okultyzm

Carl Jung, sławny szwajcarski psycholog (1875-1961), urodził się w Kessiwil w kantonie Turgowia w Szwajcarii. Uważany za twórcę psychologii analitycznej Jung studiował medycynę na Uniwersytecie Bazylejskim, stopień doktora uzyskał w 1902r. na Uniwersytecie Zuryskim. W latach 1907-1913 był uczniem Freuda, potem jednak zerwał z nim bliskie kontakty. Obaj zajmowali się badaniem marzeń sennych, Jung kładł jednak nacisk na ich tło erotyczne, w przeciwieństwie do Freuda, który za główne źródło nerwic uważał problemy natury seksualnej. Junga interesowały bardziej pojawiające się w snach symbole archetypowe niż to, co marzenia senne ujawniały na temat stłumionych pragnień i wypartych lęków danej osoby. 

Jung, na którego teorie duży wpływ wywarło jego chrześcijańskie wychowanie oraz zainteresowanie religijnym humanizmem, uważał, że religia jest fundamentalnym elementem procesu psychoterapeutycznego oraz życia jako takiego. Według Junga człowiek może doprowadzić treści nieświadome do świadomości w procesie indywidualizacji, czyli podróży duszy, którą nazywał Heilsweg

Po zerwaniu z Freudem Jung przeszedł okres wewnętrznych rozterek i poszukiwań podczas którego odbył podróż do własnego wnętrza, badając swój nieświadomy umysł. W tym czasie opublikował wiele swoich prac, napisanych podczas trzech wieczorów w sposób półautomatyczny i opublikowanych anonimowo. W tym samym okresie dom Junga, jak się wydawało był nawiedzony przez duchy. 

Dokonując interpretacji duchowej podróży człowieka, Jung wykorzystał elementy wschodnich filozofii oraz różnego rodzaju idee okultystyczne, w tym także alchemiczne. Jung zajmował się również zjawiskami paranormalnymi, które odegrały ważną rolę w jego życiu prywatnym. W dzieciństwie, a także później Jung miewał wizje, poza tym utrzymywał kontakty z psychicznym medium, panią S. W, która inspirowała go do zgłębiania filozoficznych aspektów okultyzmu. 

Jung wierzył w przetrwanie duszy po śmierci ciała tak, jakby dalej istniała. Według Junga sny o śmierci mają związek z podstawowymi archetypami, ich analiza zaś pozwala dojść do wniosku, że człowiek wiedzie po śmierci jakiś rodzaj egzystencji, której jakość zależy od poziomu świadomości osiągniętej za życia. Stąd życie doczesne ma bardzo duże znaczenie, podobnie jak i to, czego uda się człowiekowi dokonać na świecie, jako, że dzięki temu dana osoba może osiągnąć górny poziom wiedzy i świadomości w życiu po śmierci. 

 

Psychologia w większości  ma podłoże okultystyczno-spirytystyczne. Ludzie stawiają wyżej naukę nad religię. Nie zdają sobie sprawy, że tak naprawdę psychologie można traktować jako odłam okultystyczny i też można ją nazwać poniekąd ,,religiom" a nie wiedzą naukowom. 

 

Zjawiska parapsychiczne w snach

Każdy człowiek pamięta jakiś swój sen - zwiastun jakiś przyszłych wydarzeń. Według badaczy snów do proroczych snów od 1% do 5% marzeń sennych ( zależnie od uzdolnień człowieka). Wizje przyszłości w snach są o wiele częstsze niż na jawie i przeżywa je każdy bez wyjątku, choć niewielu zwaraca na nie uwagę. Tej szczególnej predyspozycji pomaga zapewne brak zakłóceń powodowanych przez bodźce zewnętrzne płynące z otoczenia na śpiącego, a także posługiwanie się innym sposobem myślenia niż tzw. logiczny ( irracjonalizm). Owe nocne wizje są niewyraźne, nieostre i przede wszystkim mają charakter symboliczny. W dużej części dotyczy spraw błahych. Wszystko to nie zachęca, by się nimi zajmować, tym bardziej, że z reguły zajmują się tymi ludzie nie znający się na rzeczy. Dlatego do proroczych widzeń nie przywiązujemy odpowiedniej wagi, czemu sprzyja łatwość zapominania snów. 

Telepatyczne przekazy powstają za sprawą podświadomości. Podświadomości różnych osób mających sobie to, czy tamto do powiedzenia, lecz świadomie nie czyniących tego na jawie, swobodnie się ze sobą kontaktują podczas snu. Odczuwamy to. Śni się wówczas kłótnia lub rozmowa. 

Innym zjawiskiem jest jasnowidzenie. Dotyczy odbioru informacji o osobach i zjawiskach dziejących się w teraźniejszości. Najczęściej są to odbiory spontaniczne, po których jesteśmy przekonani o prawdziwości swoich spostrzeżeń. 

Prekognicja, czyli poznanie uprzednie to odbiór informacji o faktach, które zdarzą się w przyszłości. Zależnie od tego, czy powstaje ona za sprawą podświadomości czy nadświadomości, jej wyprzedzenie czasowe waha się od kilku minut do tysiącleci. 

Sny prekognicyjne najczęściej dotyczą wydarzeń nieprzyjemnych, jak śmierć bliskiej osoby, jej choroba, czy wypadek czy katastrofa. Rzymski historyk Swetoniusz przekazuje, że w noc poprzedzającą swoją śmierć Juliusz Cezar widział siebie lecącego do nieba i witanego przez Jowisza. Jego żona, Kulpurnia, śniła tejże nocy, że trzyma w rękach zasztyletowanego męża. Po silnie przeżytym śnie amerykański pisarz, Morgan Robertson, na jego podstawie napisał opowiadanie ,,Futulity", opublikowane w 1898roku. Opisał w nim katastrofę liniowego statku o nazwie Titan o nośności 70 ton, którego uznano za niezatapialny, a zatonął w kwietniu po zderzeniu z górą lodową podczas swojego dziewiczego rejsu koło Nowej Funlandii. Skutkiem niewystarczającej ilości szalup ratunkowych zginęło 2,5 tysiąca ludzi. I naprawdę, w 1912 roku, a więc 14lat później, w wyniku napłynięcia na górę lodową w bliskości kanadyjskich brzegów, właśnie w kwietniu, podczas swego dziewiczego rejsu Titanic o nośności 66 ton zderzył się z górą lodową. Z powodu braku ilości szalup ratunkowych śmierć poniosło 2224 osoby. 

Wielki współczesny znawca marzeń sennych Carl Jung podkreślał wartość snów jako zapowiedzi czekającego go losu. Pod ich wpływem zmieniał swe plany życiowe. 

 

EKSPERYMENT DUNNE'A 

J.W Dunne to Amerykanin, który starał się rozwikłać tajemnicę snów proroczych. Wyniki swoich badań opublikował i opisał w pracy : ,,Eksperyment z czasem". Doszedł do wniosku, że sny prorocze są skutkiem nieznanej nam wielowymiarowości czasu. Liczne jego wymiary przeplatają się ze sobą, co w pewnych stanach umysłu można zarejestrować. Pozwala to poznać przyszłość.