Ostatnio dodane

Czarna Msza

Czarną Mszę odprawiano zwykle w ustronnym miejscu, wśród gór, na uroczysku leśnym, zawsze pod gołym niebem, najczęściej nocą.Wyznawcy gromadzili się razem, każdy z nich, bez różnicypłci, wykonywał dołek w ziemi, oddawał tam mocz, poczemmaczał w nim dwa palce i czynił bluźnierczo znaki trójkąta,zamiast krzyża.Kapłanką bywała kobieta, która zjawiała się uwieńczonawerbeną, o zapachu miłym szatanowi.Następowało uroczyste zaparcie się Chrystusa i oddanie hołdu nowemu panu, „Temu, który był pokrzywdzon" t.j. Szatanowi.Wszyscy obecni chórem śpiewali hymn do Szatana - Szeloszeta -ułożony przez Szymona-Maga, a będący trawestacją bluźnierczą
108 Psalmu Dawida.Potem składano pocałunek na podobiźnie szatana, wyrzeżbionej w drewnie w postaci kozła. Królowa Sabbatu kładła się na kamieniu służącym za ołtarz, gęste kłęby dymu, unoszące się zzapalonych ziół, przesłaniały ją przedoczami zebranych i odbywało się misterium. Uczta będąca parodiąOstatniej Wieczerzy i wyuzdany taniec kończyły pierwszą część Czarnej Mszy.części drugiej odsłaniano ołtarz. Kładła się na nim obnażona kobieta, w pierwszych wiekach Satanizmu twarzą do ziemi, w następnych odwrotnie. Na ciele jej celebrował kapłan bluźnierczy obrządek, odmawiał,,credo" szatańskie i znieważał hostię. Hostię tę następnie rozdzielano pomiędzy zebranymi, którzy deptali ją,opluwali i kalali w najrozmaitsze sposoby, wznosząc okrzyki nienawiści przeciwko Bogu.Na ołtarzu ciała kobiecego umieszczano dwie podobizny:jedną - ostatniego zmarłego w gminie satanistów, a drugą -ostatniotam zrodzonego. Potem kapłanka wstawała i rzucała wyzwaniegromom. Dawano jej ropuchę, którą rozrywała na części z okrzykiem: „Ach, gdybym tak ciebie miała w ręku, to samo uczyniłabym z tobą". Złorzeczenie to odnosi się do Baranka Bożego.Wyzwanie Bogu było rzucone, bluźnierstwo i świętokradztwo dokonane, a grom nie padał! Sataniści, widząc w tym pokonanie Boga, a zwycięstwo Szatana, oddawali się radości, przejawiającej się w wyuzdanej orgii.

Właściwie nie istnieje żadna jedna ceremonia, która mogłaby być ujęta ogólnie przyjętą forumułom. Oto podstawowe wyznaczniki większości XX wiecznych czarnych mszy. 

  • STRÓJ - kapłan lub kapłanka nosi czarną lub purpurową szatę. Pozostali mają czarne peleryny zakończone głowami zwierząt.
  • ŚLUBOWANIA - członkowie wyrzekają się innych religii i lojalności wobec Boga. Składają też przysięgę utrzymania działalności grupy w tajemnicy.
  • UCZTA - uczestnicy spożywają duże ilości jedzenia i napojów. Często następują potem tańce w negliżu.
  • OFIARA - na ołtarzu poświęca się zwierzęta lub ptaki. Piję się krew i spożywa mięso. 
  • ORGIA - uczestnicy często oddają się całkowitemu seksualnemu zapomnieniu. 

 

 

Fragment Psalmu Szymona Maga 

Smoki i dinozaury

Pochodzenie słowa ,,dragon" w języku angielskim można prześledzić wstecz do początku XIII wieku i starofrancuskiego słowa dragon (smok). Dragon ewoluował z łacińskiego słowa draconem oznaczającego ,,wielki wąż". Co ciekawe greckie i łacińskie nazwy nie odnosiły się wyłącznie do mitologicznych węży. Słowo drakon oznaczało również to co Grecy uważali w tamtym czasie za rasę żywych smoków. 

Obserwacje, w których odkryto aktywność dinozaurów na różnych  terenach naszej planety skłoniło wielu badaczy do twierdzenia, że smoki i dinozaury to w rzeczywistości te same stworzenia. Określenie dinozaur odnosi się do setek stworzeń. Dinozaury pojawiły się około 228 milionów lat temu. Przed nimi po Ziemii chodziły jeszcze inne ogromne gady, które nie były z nimi bezpośrednio związane. Ten pierwszy okres panowania gadów zakończył się ich masowym wyginięciem około 350 milionów lat temu. Co jeśli ich przedstawiciele przetrwali epokę dinozaurów i żyją do dziś ukryci przed resztą świata ? 

Może doniesienia mówiące o smokach żyjących w starożytnych czasach nie są wytworem wyobraźni i mają oparcie w rzeczywistości. Być może znaleziono ich kości. Nie zostały one jednak właściwie zidentyfikowane. 

Pierwsze pisane wzmianki o smokach pojawiły się 6000lat temu w starożytnym Sumerze. Istnieje cylindryczna pieczęć sprzed około 6000lat, która przedstawia smoka obok bogini Bau. Te odniesienia mogą pochodzić z mitów o wężach starożytnych Egipcjan, takich jak te które opowiadają o Aapepie i Tyfonie. Musimy pamiętać, że w niektórych z najdawniejszych zapisów mówi się,że smoki panowały nad ludźmi. Być może zamiast spisywać zmyślone historie nasi przodkowie utrwalili naoczne relacje świadków opisując prawdziwe wydarzenia. 

Homer napisał o ziejącym ogniem smoku zwiniętym wokół tarczy Heraklesa. Pilniusz Starszy podaje w swojej Historii Naturalnej z 77 roku opis smoków żyjących w Etiopii. W apokryficznej Księdze Daniela jest opowieść o bożku Belu i smoku. Bohater księgi, Daniel zostaję wtrącony do jaskini lwów i uśmierca smoka. Kiedy Aleksander Wielki wrócił z podboju Indii, doniósł o odkryciu syczącego smoka głęboko w jaskini. Grecki historyk Herodot napisał w V wieku p.n.e : ,,Jest w Arabii miejscowość, leżąca mniej więcej naprzeciw miasta Buto, do którego sam się wybrałem, aby zasięgnąć wiadomość o uskrzydlonych wężach. Przybywszy tam, ujrzałem kości węży i kręgosłupy w ilości niemożliwej do opisania. Kształt zaś węża jest taki jak wężów wodnych. Skrzydeł nie ma on upierzonych, lecz są one prawie takie same jak u nietoperzy." Marco Polo w swym dziele Il Milione prosto opisał relację ze spotkania : ,,Rodzą się w tym kraju olbrzymie żmije, to jest wielkie węże takich rozmiarów, że zadziwiają ludzi i przerażają ogromem. Wygląd ich obrzydliwy. Są tak bezmiernie ogromne, że nie masz człeka czy bestii, by nie drżeli ze strachu. 

Istnieje fałszywe założenie dotyczące smoków, że nie odnotowano ani jednego przypadku odkrycia kości smoków. Greckie i łacińskie źródła zwierają jedne z najbardziej kompletnych opowieści, które popierają tezę, że smoki istniały naprawdę. W swoim dziele retor Lukian z Samostat z  II wieku podaję, że w greckich Tebach znaleziono kości Geriona, trójgłowego potwora lub smoka. Elian ( 170-230) napisał w jednym ze swoich dzieł :.. Historycy twierdzą, że w pobliżu góry Chios w zalesionej dolinie, żył gigantyczny smok, który trząsł osiedlem Chians".

Na całym świecie jest wiele dowodów na istnienie w starożytności smoków. Środowisko naukowe nadal zaprzecza ich istnieniu, Do nas samych należy decyzja w co wierzyć. 

 

 

 

 

Smoki w mitach i historycznych zapisach

Najbogatszym źródłem dowodów na istnienie rzeczywistej rasy smoków nie jest paleontologia, ale mitologia. Smoki kładą się cieniem na wyobrażeniach prawie każdej kultury na Ziemi, od starożytnej Grecji po Babilonię, Indie, Chiny i Nowy Świat. W chrześcijańskich legendach opowiadających o smokach pochodzących ze średniowiecznej Europy możemy znaleźć monstrualnego Latającego Węża z Isy, ogromnego smoka przypominającego węża, który rzekomo jest wymieniony w Starym Testamencie.

Shen=Lung to nazwa jednego z najważniejszych smoków chińskiej mitologii. Jest on odpowiedzialny za sprowadzanie deszczu i wiatru. Jest również identyfikowany jako pięciopalczasty wielobarwny smok cesarski, często określany mianem Duchowego Smoka. Tylko Cesarz mógł nosić jego herb, ponieważ był on symbolem jego władzy i boskości. Każdy kto odważył się nosić taką odznakę był karany śmiercią.  

Lotan to w mitologi starożytnej Mezopotamii nazwa smoka siedmiogłowego. Tekst z Ras Shamra opisuje pokonanie potężnego potwora przez Baala. Lotan, ogromny smok-wąż pierwotnego chaosu jest bardzo podobny do klasycznego wizerunku babilońskiego morskiego smoka Tiamata, który został zgładzony przez boga słońca Marduka. 

Smoki z Etiopii są bardzo szczegółowo opisane. Smoki mają wielkość około 11 metrów i skrzydła. Legendy i opowieści europejskich podróżników opisują je jako skuteczne drapieżniki, które pożerają całe słonie. 

W birmańskich i hinduskich podaniach występuje monstrualna wężowata istota zwana Nyan. Jest ona przedstawiona jako ogromne pełzające stworzenie zamieszkujące birmańskie i bengalskie rzeki oraz ich ujścia. 

Rosyjski smok zwany jest Kościejem. Ten smok jest nieśmiertelny, ponieważ trzyma swoją duszę ukrytą poza swoim ciałem. Według legendy młoda dziewica odkrywa miejsce ukrycia jego duszy. Tę informację przekazuję śmiałkowi Bułajowi, który uśmierca bestie. 

Istnieje ogrom różnorodnych mitów i legend o smokach. Istnieje też powtarzająca się historia opowiadająca o wielkim katakliźmie, który zniszczył w zamierzchłej przeszłości naszą cywilizację. Ten kataklizm może być również odpowiedzialny za wyginięcie smoków. 

 

Wilkołaki

Wiara w to, że ludzie zamieniają się w dzikie zwierzęta, jest tak głęboko zakorzeniona w psychice ludzkiej, że na terenach, gdzie wilki nie występują, rolę bestii spełniają inne drapieżniki. W tropikalnej Afryce wiele miejscowych plemion żyję w strachu przed ,,hienołakami", ,,lwiołakami", czy ,,lampartołakami". Indyjskim odpowiednikiem afrykańskich wierzeń jest kult człowieka tygrysa. 

Wiara w wilkołaki rozpowszechniona była w całej średniowiecznej Europie. Legendy i podania o wilkołakach znano w Skandynawii, Francji, Niemczech, na Sycylii, w Europie Środkowej i Wschodniej, na Balkanach i w Grecji. Sądzi się, że opowieści o wilkołakach pochodzą jeszcze z czasów prehistorycznych, kiedy myśliwi odziewali się w wilcze skóry, wierząc, że dzięki temu uzyskają moc i odwagę groźnego drapieżnika. 

Charakterystycznym motywem legend o wilkołakach jest to, że przemiana dokonuję się w czasie pełnii księżyca. Tradycja ta pochodzi prawdopodobnie jeszcze z czasów prehistorycznych. Ludzie oswajali pierwsze dzikie psy w trakcie wypraw łowieckich. Dostrzegali wtedy, że zwierzęta często wyją do księżyca. 

W mitach z całego świata księżyc, wilki i polowania są ze sobą ściśle związane. W wielu wierzeniach bogini Księżyca jest jednocześnie boginią łówów. W Grecji jeszcze w ubiegłym stuleciu wielu ludzi wierzyło, że pola bitwy nawiedzane są przez wampiry, które pod postacią wilkołaków wysysały krew z umierających żołnierzy. W średniowiecznej Europie powszechna była wiara, że czarownicy potrafią zmieniać się w wilki, kiedy chcą wyrządzić komuś krzywdę. Jeszcze na przełomie wieków XIX i XX na Litwie i Białorusi wierzono, że zmarli mogą powstać z grobu i wrócić do świata żywych jako wilkołaki. 

Znaczny wpływ na powstanie i rozwój legend o wilkołakach mogły mieć przypadki likantropii, czyli tzw. urojonego wilkołactwa. Likantropia jest autentycznym schorzeniem psychicznym. Osoba cierpiąca na tą chorobę roi sobie, że jest wilkiem lub grozi, że w każdej chwili może się w niego zmienić. Cierpiący na nią ludzie mogą szarpać zębami surowe mięso, wyć podczas pełni księżyca, a nawet atakować innych ludzi. Kroniki historyczne pękają w szwach od relacji o wilkołakach. W latach 1520 - 1630 odbyło się, aż 30 tysięcy procesów we Francji dotyczących wilkołaków. Likantropia oraz inne choroby psychiczne były powszechnym problemem społecznym. 

Według podań ludowych świadectwem wilkołactwa były spiczaste uszy, sterczące zęby i szerokie brwi, zbiegające się u nasady nosa. Owłosione dłonie, zakrzywione paznokcie, czy długie palce środkowe świadczyły o możliwości bycia wilkołakiem. 

Europejczycy zawieszali nad drzwiami wianek czosnku by uchronić się przed wilkołakami. 

 

 

Szósty zmysł

Zjawisko ESP (Extra Sensory Perception) polega na pozyskiwaniu informacji w sposób niezależny od pozostałych 5 zmysłów. Postrzeganie pozazmysłowe zwane także ,,szóstym zmysłem", jest terminem używanym dla określenia zjawisk takich jak :

  • telepatia
  • jasnowidzenie
  • prekognicja (zdolność do dokładnego przewidywania zdarzeń przyszłych)

Fakt, że zjawisko ESP wykracza poza znane nam prawa natury, skłania niektórych naukowców do uznania uch za przypadek lub wręcz do całkowitego zaprzeczenia ich realności.  Materiał dowodowy sugeruję, że 50 procent ludzi doświadczyło czegoś, co można znać za pewną formę postrzegania pozazmysłowego. Istnieje grupa badaczy, która twierdzi, że ESP jest jedną z wrodzonych zdolności, która zanika w miarę rozwoju technologicznego. Rupert Sheldrake utrzymuję, że nasz mózg może się dostroić do nieznanych źródeł informacji i czerpać z nich informację do woli. 

 

Obrzędy pogrzebowe w starożytnych Chinach

Liczne ceremonie związane były z obmywaniem zwłok i przebieraniem ich w szaty. Należało zapłacić za wodę, którą obmywano ciało zmarłego, aby zmarły nie musiał za nią płacić w życiu pozagrobowym. W tym celu palono imitację pieniędzy w ofierze królowi smoków przed nabraniem wody ze studni lub źródła. Szaty, w które przywdziewano zwłoki pozbawione były wszelkich pasków i guzików. 

Po obmyciu i przebraniu zwłok umieszczano je w głównej sali domu na pojedyńczej desce. Często do ust nieboszczyka wkładano perłę lub kawałek kamienia szlachetnego np. złota, srebra itp. Wierzono,że te kamienie zawierają nagromadzoną siłę witalną, która uchroni zwłoki przed szybkim rozkładem. Po określonym czasie zwłoki przenoszono do trumny. 

Zwłoki okładano po bokach paczuszkami z piaskiem. Ilość torebek z piaskiem zależało od wieku zmarłego. W dłoniach zmarłego umieszczano kilka monet oraz swego rodzaju berło, aby nie opuszczał ziemskiego życia z pustymi rękami. W końcu zamykano wieko trumny. 

Przygotowano również kilka jajek i miskę ryżu. Ryż miał zabezpieczyć zmarłego przed głodem w następnej egzystencji, natomiast jajka miały mu pomóc przejść przez wioskę wściekłych psów, znajdujących się na drodze wopdącej do królestwa podziemi. Ryż i jajka umieszczano obok trumny. Na koniec jedzenie to kładziono w specjalnym wgłębieniu przy grobowcu, w którym nieboszczyk został pochowany. 

Czasami na ścianie nad trumną wieszano lustro i sito. Miało to zabezpieczyć przed prześladowaniem ze strony upiora, w którego zmarły mógł się przeistoczyć. Zawieszone lustro miało mu uniemożliwić wstanie, natomiast gęste sito miało zatrzymać jego dusze w podziemnym świecie. 

Przy trumnie cały czas palono lampę, która miała oświetlać drogę zmarłemu w jego zaziemskiej wędrówce. Pogrzeb mógł odbyć się dopiero po wybraniu pomyślnego miejsca. Na trasie konduktu żałobnego procesja żałobna zatrzymywała się kilkakrotnie przy różnych świątyniach lokalnych bóstw opiekuńczych, by spalić na ich ołtarzach kadzidło i poinformować je o śmierci jednego z mieszkańców. W kondukcie szła również orkiestra, a jeden z uczestników niósł duży obraz przedstawiający ducha, który oczyszczał drogę przed duszą zmarłego. 

Wygląd grobów Chińczyków uzależniony był od ich zamożności i pozycji społecznej. Najbardziej okazałe groby mieli cesarze. 

Raymond Moody i jego badania życia po życiu

W trakcie swojej praktyki lekarskiej Raymond Moody, profesor psychologii na West George College, odkrył w rozmowach z pacjentami, że wielu z nich miało przeżycia z pogranicza śmierci. Zgromadził opisy około 50 przypadków, które opublikował w swojej książce: ,,Życie po życiu".

Moody zebrał relacje ludzi, którym udało się reanimować, mimo że stwierdzono ich śmierć kliniczną; którzy byli blisko śmierci fizycznej w wyniku wypadku lub ciężkiego uszkodzenia ciała; oraz którzy ,,umarli", a następnie opowiedzieli o swoich przeżyciach innym osobom. W relacjach traktujących o przeżyciach z pogranicza śmierci Moody odkrył bardzo wiele podobieństw oraz zidentyfikował stale powtarzające się motywy, 
takie jak: uczucie nimożności ujęcia swoich przeżyć w słowa, słyszenie przez osobę jak lekarze przy niej stwierdzają jej śmierć, uczucie unoszenia się nad ciałem, wejście w ciemny tunel, spotkanie z innymi istotami duchowymi. 

Moody ostatnio zmienił przedmiot swoich zainteresowań, przechodząc od badań z pogranicza smierci klinicznej do prób kontaktów ze zmarłymi.