Słowo niesie życie, słowo niesie śmierć o klątwach i złorzeczeniu

Słowo niesie życie, słowo niesie śmierć

Niewiele osób zdaje sobie sprawy z niebezpiecznej potężnej broni do jakiej mają dostęp każdego dnia. Tą niebezpieczną bronią są słowa. Słowa mają niesamowitą moc, która wpływa na życie nasze i osób, które nas otaczają. W Biblii możemy odnaleźć fragment: Nie oddawajcie złem za zło ani złorzeczeniem za złorzeczeniem. Przeciwnie zaś, błogosławcie. Do tego bowiem zostaliście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo. Tą samą filozofie i naukę możemy odnaleźć w religiach i wierzeniach Dalekiego Wschodu. 

Kahuni zamieszkujący Hawaje w jednej ze swoich głównych zasad "Makia" tłumaczą, że energia podąża za naszą uwagą. To, na co kierujemy swoją uwagę o czym mówmy i myślimy ma wielką moc i manifestuje się w naszym życiu. Może to być budujące bądź niszczące. 

Bóg poprzez słowo stworzył niebiosa, świat i człowieka. Słowa mają moc stwórczą. Słowo może być również nośnikiem dobra płynącego z głębi serca. Jezus Chrystus słowem uzdrawiał - tak samo człowiek może mieć moc budowania dobra, ukojenia itp. W Biblii odnajdziemy wiele fragmentów, które zalecają nam panowanie nad swoim językiem. 

Przeklinanie to nie tylko rzucanie wulgaryzmami. Wypowiedziane z nienawiścią słowo staje się przekleństwem. Słowo ludzkie może być też nośnikiem zła, kiedy w sercu człowieka jest gniew i zazdrość itp. Klątwa i złorzeczenie to jest to samo. Złorzeczyć znaczy źle życzyć np. żeby ktoś nie dojechał do pracy, żeby ktoś splajtował, żeby wreszcie ktoś umarł. Jeżeli człowiek, który złorzeczy jest w stanie grzechu i nie ma więzi z Bogiem, ma w sercu nienawiść i zło, to wtedy otwiera się na moc demonów. Wówczas to jego słowo spotęgowane jest siłami demonicznymi. Zwykłe przekleństwa, brudne słowa nie mają nic wspólnego z przekleństwem jako klątwą. Wulgaryzmy wypowiadane bez nienawiści tak nie szkodzą. W potocznym języku są używane takie przekleństwa jak: ,,Idź do diabła!", ,,Niech to diabli wezmą", ,,Czort z nim" te słowa są nośnikiem zła i nie powinno się ich używać. Złorzeczenie ma wielką moc zwłaszcza w kręgu rodzinnym. Jeżeli ojciec lub matka przeklinają swoje dzieci, jest to duża siła rażenia, która może odbić się na życiu ich dzieci. 

Jeżeli czujemy, że możemy być ofiarą przekleństwa, to powinniśmy po pierwsze spróbować namówić osobę, która rzuciła na nas urok by to odwołała. Jeżeli ktoś ma niepowodzenia finansowe, szkolne, relacji międzyludzkich, małżeńskie, wszystko wymyka mu się z rąk to powinien odmówić modlitwę by zatrzymać moc klątwy. Należy w niej najpierw wybaczyć swoim winowajcom i prosić o ich nawrócenie. 

W podręcznikach magii możemy wyczytać, że zawodowi magowie są świadomi tego, że jeśli osoba, na którą rzucą klątwę, jest silna duchowo, to zło nie ma do nich dostępu i ,,klątwa" może się od nich odbić i w nich uderzyć. Umowa z diabłem jest w rzeczywistości zawiązaniem stosunku pomiędzy czarownikiem i istotami zła, który zamieszkują świat astralny. Rzucanie uroku na kogokolwiek polega na wpływie jednego człowieka na ciało astralne drugiego. W celu uchronienia się od uroku najlepszym środkiem do tego jest: pewność siebie, wiara, modlitwa, a także czyste i wzniosłe serce. Szczególną siłę przeciwko urokowi ma zupełnie szczerze przebaczenie przebaczenie winowajcy. Według okultystów jednym z najbardziej znanych przypadków rzucenia klątwy na rodzinie jest nagromadzenie nieszczęścia, które dotknęły cesarki dom w Austrii: śmierć cesarza Maksymiliana w Meksyku, obłęd jego żony, śmierć następcy tronu Rudolfa, zamordowanie cesarzowej Elżbiety i tajemnicze zaginięcie księcia Jana Salvatore.