Zbrodnia na tle satanistycznym w Polsce w 1999 r.

Zbrodnia na tle satanistycznym w Polsce w 1999 r. 

Najbardziej bulwersującymi sprawami w ostatnim czasie w Polsce były sprawa zabójstwa małej Madzi oraz między innymi zabicie młodej nauczycielki języka włoskiego przez Kajetana P. Nie jest tajemnicą, że zarówno Katarzyna W. jak i Kajetan P. interesowali się wiedzą tajemną. Najwyższym aktem uwielbienia szatana jest złożenie mu w ofierze ukochanej osoby np. dziewczyny bądź dziecka. Zbrodnie na tle satanistycznym wydają się być w naszym kraju mrzonką. Większość ludzi wyśmiewa realne istnienie sekt w naszym kraju, a tym bardziej satanistycznych. Wielu osobą ciężko uwierzyć, że grupki osób spotykają się w celu organizowania czarnych mszy. Osoby, które świadomie decydują się na włączenie do sekty często uznają to za nic nie groźną zabawę. Niestety wbrew powszechnym opinią sekty w Polsce istnieją i mają się całkiem dobrze. Bardzo często wyznawcy szatana dopuszczają się mniejszych bądź gorszych zbrodni np. dewastują nagrobki na cmentarzach bądź mordują niewinne zwierzęta. Warto przypomnieć sprawę, która zbulwersowała całą Polskę kilkanaście lat temu i była związana ze złożeniem w ofierze dwójki młodych osób w bunkrze na terenie Halemby w Rudzie Śląskiej w 1999 r.

Zbrodni dokonano 2 marca 1999 r. o godzinie 3 w nocy w starym bunkrze na terenie Halemby. Sataniści 21 i 20 latek zamordowali wspólnie 18 letniego chłopaka i 19 letnią dziewczynę. Oprawcy Tomasz i Robert bardzo długo przygotowali się do złożenia ludzi w ofierze. Ofiary wraz ze swymi mordercami bardzo dobrze się znali. Wszyscy razem chętnie spotykali się w bunkrze by tam zorganizować czarną mszę.  Rytuały w bunkrze organizowane były systematycznie. Tomasz uważał się za przywódce sekty i nakazał jej członkom nazywać siebie "Adamem". Podczas spotkań grupa wspólnie czytała "Biblię szatana" i urządzała orgie seksualną. 

Tomasz i Robert zbrodnie zaplanowali pół roku wcześniej. Bardzo chcieli uwielbić szatana poprzez złożenie mu w ofierze ludzi. Na kilka dni przed morderstwem kupili dwa noże - jeden w kształcie małego miecza z czarną rękojeścią, drugi z podobizną głowy konia. Dziewczyną złożoną w ofierze pierwotnie miała być Ania, wówczas dziewczyna Tomka. Była z nim w ciąży. Życie miał jej odebrać Robert. Sataniści zrezygnowali z tego pomysłu, gdy dowiedzieli się, że do Polski z Londynu przyjechała 19 letnia Karina, która kochała się w Tomku. Ich znajomy 18 letni Kamil od razu został wytypowany jako ofiara idealna dla szatana. 

W nocy z 2 na 3 marca 1999 r. udali się do bunkra we czwórkę. Robert i Tomasz zaczęli malować wewnątrz bunkra odwrócony krzyż oraz trzy litery f (jest to szósta litera alfabetu łacińskiego, co w przełożeniu oznacza liczbę bestii 666). Na ścianach bunkra został odmalowany  również krzyż Konfucjusza oraz symbole bóstwa Amona i Ra.  Chłopcy napisali również"Dies Mies Jeschet boenedoesef douvena enithemaus", co w tłumaczeniu oznacza: "Ta podwójna ofiara dobra jest dla miejsca dwóch żyć". Tomasz i Robert odczytali regułki celebrując czarną mszę. Karina i Kamil klękali wewnątrz pentagramu. Ofiary miały pochylone głowy. Nie czuły strachu, gdyż nie pierwszy raz uczestniczyli w rytuałach. Karina i Kamil zostali zasztyletowani. Dziewczyna przed śmiercią broniła się i błagała o litość. Karina zginęła od ciosów nożem w głowę, brzuch i klatkę piersiową. Chłopakowi zadano osiem uderzeń w plecy i głowę. Tomasz i Robert na koniec czarnej mszy mieli popełnić samobójstwo, ale zabrakło im odwagi. Na ławie oskarżonych od razu przyznali się do zarzuconych im czynów. 

Ta historia powinna być przestrogą dla tych, którzy chcieliby uczestniczyć w czarnej mszy, ponieważ jej finał może być tragiczny. Strzeżmy się osób, które mają podejrzane zainteresowania i trzymają dziwne rzeczy w domu jak np. kości zwierząt, czy podejrzane sztylety. O sekciarzach nie mogę napisać nic dobrego, gdyż ogół społeczeństwa - niewtajemniczeni są dla nich po prostu śmieciami. Członkowie sekt na początku mogą się poczuć jako wybrani, tak naprawdę będą wykorzystywani, czy to seksualnie, czy to finansowo. 

Na początku tego roku pewna grupa z Polski udała się w miejsce, gdzie dokonano zbrodni. Osoby starały się odkryć, czy w tym miejscu jest być może nagromadzona zła energia. 

Jeśli ktoś chciałby więcej dowiedzieć się o zbrodni dokonanej w bunkrze w Rudzie Śląskiej to polecam dokument "Historie prawdziwe".