Nawiedzony dom w Enfield

Nawiedzony dom w Enfield

Poltergeist (duch) z Enfield, jest najbardziej przerażającym przypadkiem działania sił paranormalnych w historii Wielkiej Brytanii. W 1977 r. londyńska dzielnica Enfield była na ustach dziennikarzy z całego świata.  Przerażające wydarzenia dziejące się w domu bliżniaku przy Green Street 284 trwały kilkanaście miesięcy. Świadkami tych dziwnych zdarzeń byli sąsiedzi oraz dziennikarze. Część niesamowitych zjawisk nagrano na taśmy video oraz sfotografowano. W domu tym doszło do niewiarygodnych zdarzeń. W domu samoistnie przesuwały się meble, słyszano kroki i pukanie. Dom zamieszkiwała Peggy Hodgson, samotna matka z czworgiem dzieci. 

Pierwsze dziwne wydarzenia w tym domu zaczęły się dziać 30.08.1977 r. Matkę zbudziły dziwne hałasy dobiegające z pokoju jej dzieci. Zajrzała tam do środka. Przerażone dzieci opowiedziały jej, że łóżka się trzęsły przez nikogo nieruszane, słyszały też dziwne dźwięki. Kolejnej nocy tajemnicze zjawiska powtórzyły się. Ponownie ruszały się łóżka, słychać było dziwne hałasy, przesuwać zaczęła się również komoda. Fotel również samoistnie przesuwał się po podłodze. Przerażona kobieta pobiegła do sąsiadów po pomoc. Na miejsce zdarzenia wezwano stróży prawa. Do Enfield wysłano policjantkę Carolyn Heeps, która była świadkiem jak na jej oczach wielki fotel sypialni przesunął się o metr po podłodze. Przy próbie wyjścia z mieszkania policjantka usłyszała głośny, nie wiadomo skąd pochodzący krzyk: Wynoś się ! Przerażona Peggy w następnej kolejności zwróciła się o pomoc do dziennikarzy. Po przyjeździe dziennikarzy zjawiska ustały, ale kiedy tylko reporterzy wsiedli do swoich samochodów, znów zaczęło się dziać coś dziwnego. Sąsiedzi weszli do mieszkania. Zobaczyli tam jak klocki lego same się poruszały i latały w powietrzu. 

Hałasy i dziwne wydarzenia z dnia na dzień stawały się coraz bardziej intensywniejsze. W domu słychać było dziwne dźwięki, nie wiadomo skąd pochodzące. Sprawą zainteresował się badacz zjawisk paranormalnych Maurice Grosse. W domu nagrał wiele materiałów dokumentujących dziwne zjawiska. Badaczowi udało się nagrać materiały prezentujące między innymi: przesuwające się samoistnie meble, zapalające się przedmioty, pojawiające się kałuże wody, wyginające się sztućce oraz nagrania na, których słychać było niesamowite wrzaski i stukania. W sprawie tej potwierdzono aż 1,5 tysiąca wydarzeń o charakterze paranormalnym. 

Gwiazdą nagrań była Janet Hodgson. Dziewczynka lewitowała, rysowała przerażającą postać, której z gardła tryskała krew, wpadała również w transy, podczas których najczęściej siedząc w fotelu przemawiała cienkim niskim głosem, przedstawiając się jako pan Wilkins (tak nazywał się dawny lokator). 

Wielu naukowców podejrzewało Janet oraz jej siostrę Margaret o kłamstwo. Jednak nikt nie był w stanie logicznie i naukowo wytłumaczyć zjawisk jakie działy się w domu w Enfield. Dzieci poddano badaniom psychiatrycznym, które wykluczyły chorobę psychiczną. Rodzinę wytykano palcami i wyzywano od dziwaków. 

Przypadek z Enfield zaciekawił dwójkę demonologów Eda i Lorraine Warrenów. Według nich dom nawiedzała niebezpieczna demoniczna zła siła, która przez kogoś musiała zostać zaproszona lub wezwana. Warenowie uważali, że demon podszywa się pod postać dawnego lokatora mieszkania. Janet przyznała się do tego, że wspólnie z siostrą wywoływały duchy przy użyciu tablicy Ouija. Obecność demona wymagała interwencji egzorcysty. Po odprawionych przez niego rytuałach aktywność duchów zelżała, a demon zniknął całkowicie. 

Na podstawie wydarzeń przy Green Street nakręcono film pod tytułem: ,,Obecność 2". Zainteresowanym tematem polecam również książkę pod tytułem: ,,Demonolodzy" opowiadający o historii Warrenów. 

Historia w Enfield potwierdza wiele tekstów z Pisma Świętego. W Biblii zawarte jest ostrzeżenie: Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Wywołując duchy człowiek otwiera portal dla bytów nie z tego świata. Nie są to zmarli, ale demony, które doskonale potrafią podszyć się pod zmarłego. Demony łatwo przywołać, jednak bardzo trudno się ich pobyć z domu i życia. W wielu przypadkach niezbędna jest do tego modlitwa o uwolnienie, która powinna zostać przeprowadzona wyłącznie przez chrześcijańskiego duchownego. Pomoc ezoterycznych uzdrowicieli, którzy rzekomo oczyszczają aurę i mieszkania z klątw może jeszcze bardziej pogorszyć sytuacje. Z początku może się wydawać, że zabieg tego człowieka pomógł, jednak tak naprawdę osoba taka przyprowadza jeszcze więcej demonów do życia osobistego. Demony po prostu zaczną działać w innej sferze życia człowieka. 

Jeśli człowiek czuje czyjąś obecność to przede wszystkim powinien poprosić o pomoc Jezusa Chrystusa. Ważnym krokiem do tego jest również wyznanie swoich grzechów oraz grzechów przodków jeśli na przykład byli zaangażowani w okultystyczne praktyki. Wyznanie grzechów i pokuta są konieczne. Wyznanie grzechów jest odwrotnością zakłamania. Dzięki wierzę w Jezusa Chrystusa chrześcijanie mają autorytet nad siłami ciemności.

W celu uwolnienia można skorzystać z takiej formuły modlitewnej: Ojcze wyznaję, że zgrzeszyłem przeciw Tobie praktykując okultyzm. Uznaję, że wszystkie jego formy stanowią bunt wobec Twego Słowa. Proszę Cię o odpuszczenie mi następujących grzesznych aktywności...Odżegnuje się od wszelkiego wpływu i każdej zdolności, która przyszła do mnie za pośrednictwem okultystycznych praktyk. Czynię to w imieniu Jezusa Chrystusa.