Film "Egzorcyzm w truskawkach" - komentarz

Film: "Egzorcyzm w truskawkach" - komentarz 

Ostatnio w sieci został zamieszczony film z jednego z miast w Polsce, na którym było ukazane jak mężczyzna upada i dostaję ataku prawdopodobnie padaczki. W jego pobliżu znajdowała się kobieta, która w tym samym czasie opowiadała historię swego nawrócenia. Kobieta podbiegła do mężczyzny i zaczęła nad nim odprawiać egzorcyzm i mówić językami. Wiele osób oburzyło się na jej zachowanie, ponieważ jej działanie według większości uniemożliwiało udzielenie pomocy, a całość wyglądała wręcz komicznie. Można by było z pewnością stwierdzić, że z obrzędu egzorcyzmu ta kobieta zrobiła po prostu cyrk. Warto zapoznać się z całym filmem by ocenić rozsądnie jej duchowe zaangażowanie w zaistniałą sytuację. 

 W liście do Efezjan 6:12 czytamy: Bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. Walka dobra ze złem nie jest tylko czymś alegorycznym, ale ma realne miejsce w życiu każdego człowieka. Jak wynika z Pisma Świętego Szatan potrafi powodować choroby. W Hi.2:7 czytamy: I odszedł szatan sprzed oblicza Pana i dotknął Joba złośliwymi wrzodami od stóp aż do głowy. Demony również potrafią wywoływać różne ułomności w ludziach w Łk.13:16 jest napisane: A czy tej córki Abrahama, którą szatan związał już od osiemnastu lat, nie należało rozwiązać od pęt w dniu sabatu ? Choroby czasem są wynikiem choroby duchowej. Więcej o chorobach wywoływanych przed demony można przeczytać w tym artykule

Kobieta wyszła na plac głosić Słowo Boże, a jak wynika z Pisma Świętego Szatan jest w stanie skutecznie przeszkodzić realizacji planów ewangelizacyjnych w Tes. 2:18 jest napisane: Dlatego chcieliśmy przyjść do was, ja, Paweł, i raz i drugi, ale przeszkodził nam szatan. Być może nagły atak naprawdę był spowodowany działaniem złego ducha, który w tym czasie wywołał atak u chorego. Oczywiście trzeba do takiego założenia podchodzić z wielką ostrożnością. 

Warto dodać, że ataki epilepsji często są działaniem złego ducha. W tym miejscu zacytuję fragment książki D. Prince: Kilka lat temu do mnie i do mojej żony przyszła osiemnastoletnia dziewczyna. Była epileptyczką z potwierdzoną diagnozą, przyjmowała lekarstwa. Ale słyszała moją kasetę i wierzyła, że jest to zły duch. Przyszła do nas po uwolnienie. Modliliśmy się z Lidią o nią i czuliśmy, że duch ją opuścił. Zapytałem, więc jak to się zaczęło ? Czy zaczęło się od fizycznego urazu ? Odpowiedziała, że tak. Uderzyła ją piłka baseballowa i po tym rozpoczęły się ataki choroby. Powiedziałem jej, że fizyczny uraz był tylko fizycznym urazem, ale otworzył drzwi duchowi epilepsji. Miejscem słabości był uraz mózgu. Następnie powiedziałem jej, że wierzę, że duch wyszedł, ale trzeba jeszcze "zamknąć drzwi". Położyliśmy z żoną na niej ręce i modliliśmy się o uzdrowienie mózgu. Byłem z nią w kontakcie przez następne trzy lata. Nie brała już więcej lekarstw i nie miała więcej ataków. 

 Warto dodać, ze w Nowym Testamencie nikt nie został wysłany, aby ewangelizować bez uprzedniego wyposażenia sobie ze złymi duchami. W Ewangelii Mateusza 10:1 czytamy: I przywołał dwunastu uczniów swoich, i dał im moc nad duchami nieczystymi, aby je wyganiali i aby uzdrawiali wszelką chorobę i wszelką niemoc. Innym razem Jezus wydał podobne zalecenie, udzielając tej samej mocy i autorytetu siedemdziesięciu dwóm uczniom: A potem wyznaczył Pan innych, siedemdziesięciu dwóch, rozesłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam zamierzał się udać (...) Powróciło tedy owych siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: Panie, i demony są nam podległe w imieniu Twoim! Rzekł więc do nich: Widziałem, jak szatan, niby błyskawica spadł z nieba. Oto dałem wam moc, abyście deptali po wężach i skorpionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nie zaszkodzi. (Łk. 10. 1.17 - 19). 

W żadnym fragmencie Biblii nie znajdziemy najmniejszej wzmianki o tym, że polecenie to zostało w jakiś sposób unieważnione. Na osobach wierzących w Jezusa Chrystusa spoczywa dziś obowiązek tego, aby nadal czynić posługę związaną z uzdrawianiem, czy wyganianiem demonów. 

Podsumowując powyższy tekst myślę, że wierzący chrześcijanie nie powinni tak surowo oceniać tej kobiety, która jest po prostu bardzo wierząca. Oczywiście skrytykować można fakt, że kobieta wrzuciła tego typu nagranie do internetu. Film ukazuje przede wszystkim ludzką tragedię. Wywoływanie sensacji z tego typu sytuacji jest nie na miejscu dla prawdziwie wierzącej osoby. Kobieta intencje miała dobre, ale niestety w rezultacie bardzo mocno ośmieszyła posługę uwalniania i uzdrawiania.