Ataki złego ducha i uwolnienie spod jego mocy

Ataki złego ducha i uwolnienie spod jego mocy

Rozważania nad złem i jego fenomenologią są złożone. Nie wiemy po co istnieję zło, ani skąd się tak naprawdę wzięło. Jedyne informacje na ten temat możemy szukać w różnych systemach religijnych. Nie zależnie od kultury niemal każda cywilizacja wierzy w walkę dobra ze złem.

Jak powinniśmy się chronić w swoim życiu przed działaniem złego ducha ? Jako chrześcijanie powinniśmy szukać odpowiedzi w Biblii. Istnieją dwa działania związane z przeciwstawieniem się demonowi. Pierwsza metoda jest związana z naszą osobistą relacją z Bogiem i trwaniem w łasce uświęcającej. Ewangelizacja wspomaga duchowy rozwój człowieka. Druga metoda związana jest z wyrwania duszy spod wpływu Szatana.

Demon zazwyczaj działa na człowieka w sposób zwyczajny i nadzwyczajny. Najbardziej powszechną metodą jest kuszenie. Demony nakłaniają człowieka do złego, aby tym samym oddalić człowieka od Stwórcy. Wiele osób podważa istnienie demonów podważając tym samym fakt, że sam Jezus Chrystus był kuszony na pustyni przez Szatana. Postawa Chrystusa ukazuje nam, że jeśli tylko jest taka nasza wola, zło nas nie zwycięży. Będziemy potrafili odeprzeć pokusy przede wszystkim modląc się i biorąc przykład z mądrej panny z jednej z przypowieści biblijnych. Demony przede wszystkim chcą doprowadzić do duchowej śmierci człowieka. Chcą, aby człowiek utracił łaskę. Przede wszystkim te działania są oparte na kłamstwie, które mają człowieka odwieść od wiary. Szatan za wszelką cenę stara się podważyć to, że Chrystus jest bogiem.

Jeśli człowiek oddala się od sensu swojego istnienia, czyli uzyskania zbawienia, to  zły duch nabywa o nim wiedzy, a człowiek może stać się ofiarą nękania. Ludzkie akty, czyny sprzeczne z moralnością dają złemu duchowi możliwość działania. Ludzka natura, osłabiona wskutek licznych i ciężkich grzechów, może przekazywać z pokolenia na pokolenie jedynie osłabioną ludzką naturę. Powtarzające się grzechy ciężkie jak na przykład okultyzm i homoseksualizm stają się otwartymi drzwiami dla złego ducha. Wszystko co przyczynia się do niszczenia ludzkiej natury, tak jak zranienia z okresu dzieciństwa, narkotyki stwarza złe dyspozycje, którymi zły duch może się posłużyć do atakowania człowieka.

Szatan potrafi sprowadzić na człowieka różnego rodzaju urazy, szczególnie zaś stosuje to w przypadku dzieci. Przypadki kazirodztwa, gwałtu, czy też emocjonalnego bądź fizycznego nadużycia pozwalają Szatanowi uzyskać dostęp do życia ofiary.

Szatan interesuje się każdą fazą ludzkiego życia, więc demoniczne zagrożenia mogą dotyczyć wszelkiego rodzaju ludzkiego działania czy emocji.

Demon może na człowieka wpływać w sposób nadzwyczajny. Często jest to wynikiem działań człowieka takich jak oddawanie się zakazanym praktykom w Biblii. Największym tego typu problemem jest na pewno mediumizm. Ludzie często rodzą się z pewnego rodzaju umiejętnościami takimi jak jasnowidzenie, czy uzdrawianie. Uważają, że to jest nawet dar od Boga. Nie jest to prawdą. Osoby takie cały czas pod wpływem złego ducha. Po uwolnieniu modlitwą osoby te tracą swoje zdolności. W jednej ze swoich książek ojciec G. Amorth podzielił się wstrząsającą historią młodej kobiety, która od urodzenia była opętana, ponieważ jej ojciec satanista poświęcił ją Lucyferowi już w łonie matki.

Demony chcą naszego cierpienia, naszej ostatecznej śmierci. Osoba nawet w stanie opętania diabelskiego zawsze może się nawrócić i uwolnić spod wpływu działania nieprzyjaciela. Postępowanie zgodnie z wiarą głęboko oczyszcza osobę ludzką w wymiarze egzystencjonalnym.

Judasz był opętany przez demona chciwości. Przebywał z Jezusem całe trzy lata, a mimo to Chrystus go nie uzdrowił. Stało się tak, ponieważ Judasz nie poprosił swojego Mistrza o pomoc, a Chrystus nie uzdrowił nikogo wbrew jego woli.

Choć wydaje się to niewiarygodne również chrześcijanie mogą być nękani przez siły ciemności. Lucyfer nienawidzi ludzi, ponieważ zostali stworzeni na obraz i podobieństwo człowieka. Szatan szczególnie nienawidzi ludzi, których grzechy zostały obmyte krwią Chrystusa i, którzy wybrali życie w harmonii ze Stwórcą. Apostoł Paweł tak o tym napisał (Rz. 8: 18): Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić.

Każdy z Nas może prosić Boga w osobistych modlitwach o uwolnienie spod wpływu złych mocy. Można prosić Stwórcę by dręczenia oddaliły się od bliskiej nam osoby. Modlitwy mogą nakazywać złemu i jego wysłannikom, by nie czynili więcej szkody, zdejmując jednocześnie klątwę jeśli była nałożona. Przekleństwo można na siebie ściągnąć również posiadając w domu rzeczy, które poświęcone były danemu bóstwu jak np. maski afrykańskie

Proces uwalniania może być krótki bądź długi, ale zawsze przynosi pozytywne skutki. Podstawą wszystkiego jest wiara w Chrystusa. Czasem przypadki są trudniejsze Jezus zalecał (Mat.17:21): Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem.

Wiele osób współcześnie miało do czynienia z wróżkami, horoskopami, numerologią tym samym otworzyli swoje drzwi dla działania złego. Ludzie nie chcą dopuścić do siebie możliwości takiej, że ich problemy wynikają przede wszystkim z kłopotów na płaszczyźnie duchowej. Nie wierzą również w skuteczność modlitwy, że mogła by coś zmienić w ich życiu.

Pochodzę z rodziny, która zaangażowana była we wróżenie z kart. W wieku dorastania w moim życiu zaczęli pojawiać się naprawdę dziwni ludzie zaangażowani w różne ezoteryczne, czy też okultystyczne kulty. Z czasem obudziły się we mnie zdolności jasnowidzenia. Były sny i przeczucia. Na początku mi to nie przeszkadzało, a czasem stało się prawdziwą udręką, Mimo osobistych próśb do Boga i modlitwy zdolności te nie znikały. Pomogła mi dopiero modlitwa o uwolnienie wykonana wspólnie z jednym z pastorów. Spotkanie trwało około dwóch godzin. Punkt pierwszy naszego spotkania polegał na czytaniu 53 rozdziału księgi Izajasza. Drugim etapem uwolnienia była modlitwa wyznania wszystkich swoich grzechów oraz znanych mi grzechów przodków. Modlitwa była odmawiana z wiarą. Zdolności po tym spotkaniu znikły na dobre. Dlatego zachęcam wszystkie osoby by nie lekceważyły swojego życia duchowego, ponieważ naprawdę ma przełożenie na nasz świat materialny.