Egzorcyści i psychiatrzy

Egzorcyści i psychiatrzy

Władza Chrystusa nad demonami została mocno podkreślona i uznają ją nawet same demony. Św Jan stwierdza, że Chrystus przyszedł na świat, aby ,,zniszczyć dzieło szatana” (J.3:8). Diabeł w Biblii został nazwany ,,księciem tego świata” (J 14:30) W Biblii potwierdzone jest istnienie demonów. Chrystus wyrzucał złe duchy i tej władzy wyrzucania złych duchów w Jego imię udzielił wszystkim, którzy w Niego wierzą.

Zwyczajna działalność diabła polega na kuszeniu. Współcześnie widzimy, że rozwój okultyzmu mocno przyczynia się do wzrostu posługi egzorcystów. Nauka deklaruje, że może rozwiązać wszelkie problemy. Całkowicie odrzuciła ona wpływ ducha na naszą rzeczywistość. Część badaczy jednak uświadomiła sobie, że nauka ma swoje ograniczenia i istnieją prawa i moce, które wymykają się spod wszelkiej ludzkiej kontroli.

Misja egzorcysty to przede wszystkim: przyjmowanie i wysłuchiwanie cierpiących, okazywanie współczucia i wsparcia duchowego, prowadzenie modlitw o uwolnienie, zachęcanie do modlitwy i i do uwierzenia w Stwórcę, celem egzorcysty jest także wychowywanie do wiary i do modlitwy.

Ludzie obecnie żyją w czasach pełnych niepokoju. Współczesny świat rodzi lęk i nie daje żadnej gwarancji spokoju. W takich sytuacjach ludzie udają się do magów, wróżących z kart, albo też poszukują odpowiedzi w religiach Wschodu.

Współcześnie ludzie poszukują nowej religijności. W modzie jest to bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Szczególnie popularna jest wiara w reinkarnacje. Wiele osób nie wierzy w jedynego Boga, jedynego Zbawiciela twierdząc, że wszystkie religie są równe.

Św Paweł potępia czary, zaraz na drugim miejscu po magii, jako uczynki zrodzone z ciała wrogie duchowi Duchowi Bożemu. Koryntian ostrzega przed kultem demonów, niemożliwym do pogodzenia ze wspólnotą Chrystusową. Jest to zawsze ta sama walka z szatanem oraz jego różnorodnymi rozgałęzieniami i oddziaływaniami w kultach pogańskich, kręgach spirytystycznych, obecnymi także u wielu magów i czarnoksiężników, którzy współcześnie mają liczną klientelę.

 Jak odróżnić chorobę psychiczną od opętania ? Jak rozpoznać, czy pacjent potrzebuje modlitwy egzorcysty, czy leczenia psychiatrycznego ? Psychiatrzy oraz egzorcyści muszą być widziani na dwóch różnych poziomach, gdyż posługują się dwoma całkowicie różnymi metodami. W przypadku niedomagań psychicznych szukanie pomocy u lekarza jest czymś normalnym. Szukanie pomocy u egzorcysty jest natomiast wyjątkiem. Jeżeli chodzi o używanie metody leczenia, to psychiatra sugeruje tą, którą narzuca mu nauka, egzorcysta natomiast leczy przez modlitwę – poprzez rozkaz w imię Chrystusa nakazuje złemu duchowi opuścić chorą osobę. Prof. Emilio Servadio światowej sławy psycholog powiedział wprost: w pewnych przypadkach odsyłam osoby chore do egzorcysty. Warto dodać, że w podręczniku wydanym w 1994 r. Podręcznik statystyczny i diagnostyczny chorób umysłowych po raz pierwszy wspomniane jest o opętaniu.

W psychiatrii jednak opętanie znaczy zupełnie coś innego. W psychiatrii opętanie sytuuje się w grupie takich zaburzeń, w których człowiek traci naturalną jedność czy łączność z sobą samym. Klasyczny przykład: osoba, która znajduje się w jakieś trudnej sytuacji, nagle przestaje wszystko pamiętać. 

Opór przy wypowiadaniu słów modlitwy i imienia Jezusa Chrystusa jest jednym z głównych objawów opętania demonicznego. 

 Przyczyna opętania nie zawsze leży u ofiary. Opętane może być już dziecko w łonie matki. Przyczyną tego może być rzucony ,,zły urok”, ,,przekleństwo”. Rzucanie uroku może być praktykowane na wiele sposobów: zranienie, związanie, przekleństwo, złe spojrzenie. Bóg stworzył człowieka jako istotę wolną, także w czynieniu zła innym. Tak jak mogą opłacić zabójcę, aby kogoś zabił tak samo można opłacić osobę związaną ze złym duchem, aby rzuciła urok na inną osobę.

 W choroby od złego ducha można popaść trwając w ciężkich i licznych grzechach.

Według ewangelii Chrystus wielokrotnie posyłał swoich uczniów, aby Głosili Dobrą Nadzieję posługując się oznakami jego władzy uzdrawianiem i egzorcyzmowaniem. Następnie przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi: Wtedy zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób.

Wiele osób oczywiście odrzuca możliwość opętania przez złe duchy zasłaniając się przy tym nauką, bo przecież współcześnie potrafimy budować niesamowite pojazdy, przeszczepiać narządy, gdzie tu miejsce na tego typu zabobony z przeszłości. Osoby, które poważnie biorą pod uwagę walkę z siłami ciemności odbiera się jako osoby o mniejszych zdolnościach intelektualnych. Zazwyczaj tego typu teorie głoszą i kreują media, które w większości są pod kontrolą masonerii, czyli wyznawców Szatana. 

W istnienie diabła wierzy zaledwie 41% Polaków mimo to odprawiający egzorcyzmy oraz modlitwy o uwolnienie duchowni mają pełne ręce roboty. Jeden z bardziej znanych egzorcystów w diecezji przemyskiej ks. M. Rajchel w jednym miesiącu miał aż 120 spotkań. Większość przypadków z jakimi miał styczność kończyły się egzorcyzmowaniem. 

W wielu artykułach prasowych opisywano wiele szokujących historii związanych z obrzędem egzorcyzmu, który został przeprowadzony niewłaściwe przez osoby, które nie powinny się za to brać. Autor książki ,,Kroniki opętanej" A. Nowak opisuje w niej historię Ireny, której w imię walki z szatanem między innymi wpychano krzyż do ust i zatykano nos. Irena opowiadała również, że egzorcysta wielokrotnie wkładał jej ręce pod bieliznę, a  w miejsca intymne wcierał święte oleje. Taki przykład nie powinien nas zniechęcać do obrzędu egzorcyzmu wykonanego przez przede wszystkim odpowiednio powołanego do tego duchownego. To, że w kościołach wielu księży jest zdeprawowanych nie jest żadną tajemnicą. Należy pomocy szukać u osób, które mają dobrą opinię. Egzorcysta, aby przeprowadzić udany egzorcyzm musi cechować się nieskazitelną moralnością, pokorą oraz wielką wiarą w moc Chrystusa. 

Nauka w tym psychologia i psychiatria starają się rzekomo wyjaśnić wszystkie procesy zachodzące w umyśle człowieka. Szczególnie mocno w szkołach promuje się ideologię dwóch masonów związanych z tą tematyką:  Z.Freuda oraz C. Junga. 

Z. Freud (1856 - 1939) był sabatarianinem. Sabatarianie byli kultem, odłamem Syjonizmu, który hołdował każdej możliwej seksualnej perwersji jako dobremu sposobi ku znieważeniu Stwórcy. Freud i wspierająca go loża B'nai Brith starali się przekonać świat, że seksualne pożądanie jest motywacją dla każdego człowieka, że seks jest sensem życia. Freud nauczał, że powstrzymywanie pożądania może zakończyć się nerwicą. Uczył również, że mężczyźni odczuwają lęk przed kastracją, a kobiety zazdroszczą im penisa. Freud negował u człowieka istnienie wymiaru spirytualnego. Nie ma co się dziwić jeśli jego kariera nabrała rozpędu, kiedy wstąpił do loży masońskiej w 1897 r. Czy powinniśmy obecnie zatracić się w ideologię człowieka, który był wspierany przez satanistów ? I przede wszystkim wierzyć w brednie jakiegoś zboczeńca, który w swoich pracach badawczych podkreślał, że Boga nie ma, a każde dziecko od młodości marzy by odbyć stosunek seksualny ze swoją matką lub ojcem...

Jung (1875 - 1961) był pionierem współczesnych badań psychologicznych nad alchemią - przednaukowym nurtem, łączącym w sobie elementy chemii, fizyki, medycyny, psychologii i mistycyzmu. Swoją koncepcje porównywał przede wszystkim z dziełami alchemików. Jego zdaniem poszukiwany przez nich ,,kamień filozoficzny" był symbolicznym odpowiednikiem tego, co nazwał jaźnią. Podjął też studia nad psychologią, filozofią i religią Wschodu. Podsumowując jego karierę po prostu garściami czerpał z okultyzmu. Co ciekawe Jung był wnukiem szwajcarskiego wolnomularza Carla Gustava Junga seniora, który tworzył podwaliny pod tworzącą się psychiatrię na Uniwersytecie Bazylejskim. Jung znany był również z tego, że intensywnie zajmował się Tarotem. Czy nie jest to śmieszne, że nauka zasłania się postaciami, które miały bardzo wiele wspólnego z okultyzmem i wróżbiarstwem ? 

Nauki takie jak psychologia i psychiatria starają się zaciemnić wizję prawdziwego duchowego świata jaki nas otacza. Człowiek to istota przede wszystkim duchowa. Opętanie demonicznego to nie choroba psychiczna, a niepodważalny fakt toczącego się duchowego boju o duszę każdego z nas. Oczywiście zdarzają się choroby psychiczne, ponieważ mózg jak każdy inny organ może zachorować, jednak typowego opętania demonicznego, kiedy osoba mówi nieznanymi sobie językami, zachowuje się jak zwierzę naprawdę nie można pomylić z żadną chorobą psychiczną. Jeśli podejrzewamy, że ktoś z naszych bliskich bądź my sami mamy problem natury duchowej, to nie powinniśmy się wstydzić szukać pomocy u oddanych duchownych przede wszystkim księży i pastorów o nienagannej opinii.