Kontakt ze zmarłym - kto naprawdę nas odwiedza ?

Kontakt ze zmarłym - kto naprawdę nas odwiedza ? 

Niedawno w Polsce było święto upamiętniające naszych bliskich, którzy odeszli z tego świata. Ten dzień u wielu osób wzbudza wiele refleksji na temat życia i śmierci. Ludzie wyznają różnego rodzaju poglądy na temat śmierci. Hinduiści twierdzą, że dusza opuszcza ciało i dzięki reinkarnacji powraca jako inna istota. To, jak osoba zmarła traktowała ludzi w tym życiu, zadecyduje, w jakiej postaci powróci w innym wcieleniu. Katolicy twierdzą, że dusza jest nieśmiertelna i opuszcza ciało w chwili śmierci i wstępuje do nieba jeśli ktoś był dobry, do czyśćca jeśli ktoś był niezbyt dobry bądź do piekła, jeśli ktoś był naprawdę niedobry. Inni chrześcijanie, którzy swoje poglądy opierają wyłącznie na Biblii, wierzą, że śmierć jest snem trwającym aż do zmartwychwstania, które nastąpi w dniu powtórnego Przyjścia Chrystusa. Natomiast ateiści są przekonani, że śmierć jest końcem wszystkiego. Ciężko odnaleźć się w tych wszystkich wierzeniach. Spirytyści uważają, ze odkryli tajemnicę życia po śmierci nawiązując kontakt ze zmarłymi. Jak na ten temat wypowiada się Biblia oraz byli członkowie tajnych stowarzyszeń ? Z kim tak naprawdę kontaktują się ludzie ?

W Biblii nie ma ani jednej wzmianki na ten temat, że dusza jest nieśmiertelna. Biblia wyraźnie stwierdza, że tylko Bóg jest nieśmiertelny.W Księdze Rodzaju czytamy: Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech żywota. I stał się człowiek duszą żywiącą (I Mojż. 2,7). To znaczy, że Bóg ukształtował człowieka jego ciało – z prochu ziemi, a następnie tchnął w jego nozdrza dech życia – moc Bożą, a człowiek stał się żywą istotą, żywą duszą. Biblia nigdy nie mówi, że człowiek ma duszę, jakby dusza była odrębnym tworem, który znajduje siedlisko w ciele. W księdze Ezechiela jest wyraźnie napisane: Dusza, która grzeszy, ta umrze (Ezech, 18,4-20). Pogańscy grecy – w tym zwłaszcza filozof Platon twierdzili, że ludzka dusza jest niezniszczalna. Gdyby ten pogański pogląd był prawdą, dlaczego Duch Święty natchnął Ezechiela, by napisał te słowa.

Pismo Święte obiecuje życie po śmierci dla tych, którzy złożyli swoją ufność w Bogu. Jednak nie znaczy, że życie wierzących trwa po śmierci ich ciała. Wskazuje raczej, że ich wieczne życie rozpocznie się przy zmartwychwstaniu, które nastąpi w czasie powtórnego przyjścia Chrystusa.

Stan umarłych po śmierci idealnie opisany jest w księdze Hioba w 7:9 jest napisane: Jak obłok się rozchodzi i znika, tak nie wraca ten, kto zstąpił do krainy umarłych. Nigdy już nie wróci do swego domu, a miejsce jego zamieszkania nie wie już nic o nim.

Co interesujące również muzułmanie nauczają, że po śmierci dusza nie jest w stanie powrócić na świat. Dusze te nie mogą więc ani opętać drugiego człowieka, ani nawet nawiązać z nimi kontaktu. Wierzący muzułmanin jest przekonany, że tak zwane kontakty ze zmarłymi to tak naprawdę kontakty z dżinnami. Dżinny bowiem potrafią naśladować głosy zmarłych osób.

W Biblii czytamy: Nie znajdzie się spośród ciebie, nikt kto przeprowadza przez ogień swego syna bądź córkę, uprawiał wróżby, przepowiednie, magię i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów, wywoływał umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Jahwe każdy kto to czyni.

Wróżba po hebrajsku to nachasz. Wracając do księgi Rodzaju znajdujemy tam szatana, który ukazuje się pod postacią węża. Autor chciał podkreślić to, że szatan, który jest duchem nigdy człowiekowi się nie ukazuję pod prawdziwą postacią i przybiera różne postacie. W księdze Rodzaju przybiera on postać węża. Trzeba zwrócić uwagę na to, że między wróżbą, a wężem jest bardzo niewielka różnica wystarczy, tylko zamienić samogłoski i ze słowa wróżba zrobi się wąż. Autor tego tekstu chce nam pokazać, że wróżbiarstwo, czyli poszukiwanie prawdy w sposób niedozwolony przez Boga jest tak naprawdę dotknięciem złego ducha. W każdej wróżbie ukrywa się w pewnym sensie wąż.

 

Pismo Święte jest jednoznaczne w swojej ocenie i odrzucaniu wróżenia. W żadnym okresie historii synów Izraela nie tolerowano wróżbitów, czy wywoływaczy duchów. Od najwcześniejszej historii do czasów Chrystusa, a następnie do czasów apostolskich, wróżenie było odrzucane we wszystkich formach.

Nie bez powodu Biblia nazywa szatana kłamcą i ojcem kłamstwa. W Piśmie Świętym czytamy, że w nim nie ma prawdy (J.8: 44). Poprzez poznanie i zaakceptowanie Bożej prawdy możemy się uchronić przed nieświadomym przyjmowaniem szatańskiego kłamstwa.

 W ostatnim czasie wzrosło zainteresowanie spirytyzmem. Ludzie podążają za swoimi emocjami wierząc w to, że ich zmarli bliscy dali im znak i skontaktowali się z nimi. Na ten temat powstało naprawdę wiele publikacji związanych z przekazami od istot z innego świata spisanych za pomocą pisma automatycznego bądź zostały one napisane na podstawie śmierci klinicznej, która niczym nie różni się tak naprawdę od zjawiska zwanego OOBE, które można doświadczyć stosując rozmaite techniki okultystyczne mające na celu doprowadzić umysł do odmiennego stanu świadomości.

 Oczywiście wiele osób uzna, że dopiero teraz wychodzi na jaw jakaś ukryta prawda na temat życia po śmierci i ostrzeżenie biblijne można uznać za nieaktualne. Wiele istot, które kontaktuje się z ludźmi podaje się za osoby święte, czy anioły. I takie osoby przede wszystkim zachęcam do zapoznania się ze świadectwami osób, które brały udział w seansach spirytystycznych i przyznają się do tego, że uległy zwiedzeniu.

 Will Baron, kapłan Nev Age, opisał historię swego życia. Został do tego ruchu pociągnięty przez tzw. całościową medycynę New Age i doznał uleczenia. Po jakimś czasie stał się kanałem na rzecz pozazmysłowych mocy. Opanowywał do duch, który podawał się za Djwhala Kula. Później pokazywał mu się wspaniały blondyn – młody, silny demon, który nazywał siebie Chrystusem. Co ciekawe, owy byt dał mu polecenie, aby spalił wszystkie księgi tajemne i czytał wyłącznie Biblie, jednak miał on ją interpretować jak nakazał mu Djwhala Kula. Następnie nakazano mu, aby nauczał w chrześcijańskich kościołach duchowej medytacji. Will niedługo potem uświadomił sobie, że był marionetką w rękach jednego z upadłych aniołów.

Na jednej ze stron ukazane zostały zapiski jednego z polskich masonów. Oto fragment z tej publikacji: Dani mi było uczestniczyć w najtajniejszej radzie z czterema wybranymi, najwyżej wtajemniczonymi masonami świata pod przewodnictwem złego ducha i z udziałem umarłych braci masonów. Na tym spotkaniu ustalono strategiczne cele dla całego świata. W trakcie tej narady wyszło na jaw, że nie jestem tym za kogo mnie uważano – masona odpowiedzialnego za Amerykę Południową i także zostało odkryte największe oszustwo mocy piekielnych, że zmarli bracia, z którymi rozmawialiśmy a których za życia znali biorący udział, nie są nimi, tylko są to demony – złe duchy, które przybrały ich ludzki wygląd, aby nas przekonać jaka nagroda czeka każdego za wierną i oddaną służbę lucyferowi.

Aleister Crowley (1875 – 1947) znany satanista tak wypowiadał się na temat spirytystów w jednej ze swoich książek na temat magii: Z rozmysłem zapraszają wszystkie bez wyjątku demony, powłoki zmarłych, wszelki eksterment i brud ziemi i brud piekła, by tryskał na nich swym śluzem.

 Roger Morenau były członek sekty wyjawił, że kapłan podczas jednej z rozmów wyjawił im, że ludzie tak naprawdę nie komunikują się ze zmarłymi, ale z przyjaznymi istotami duchowymi, którym przez wieki przyjemność sprawia materializowanie się. Przybierają one postać kochanków bądź ludzi wielkiej sławy. Roger wyjawił, że upadli aniołowie posiadają swoją hierarchię. Są trzy grupy w najwyższej hierarchii, następnie w każdej z tych grup są kolejne grupy i podgrupy. Pierwsza grupa to przyjazne istoty duchowe, które cechuje delikatne obycie. Te demony nie są zasmucone, że kiedyś zostały wyrzucone z nieba. Druga grupa to wojownicy. Te demony lubią wnosić niedolę i rozbijać życie ludzi. Ostatnią grupę stanowią dręczyciele. Demony – dręczyciele to prawdziwe niegodziwe duchy, nienawidzące Boga – Stwórcę całą swoją istotą.

 Wiele ugrupowań zajmujących się wiedzą tajemną ekscytuje się tym, że poznali tajemnicę życia po śmierci. Tak naprawdę te przekazy nie są nic warte. Poza tym zapisy wykonane pismem automatycznym naprawdę bardzo różnią się w przekazach. Nie ma jednego stałego objawienia, które przekazują te istoty podszywając się pod zmarłych. Osoby, które straciły swoich bliskich powinny być ostrożne, jeśli czują czyjąś obecność na przykład wkrótce po śmierci zmarłego członka rodziny. Taki dom trzeba oczyścić, ale szczerą modlitwą wyznaną do Boga. Nie należy szukać kontaktu ze spirytystycznym medium w celu uzyskania kontaktu. Takie historię bardzo źle się kończą. Korzystanie z takich usług skutkuje tym, że ściąga się przekleństwo na swoją rodzinę, które będzie objawiało się w kolejnych pokoleniach.