Kościół Szatana i zbrodnie satanistów

Kościół Szatana i zbrodnie satanistów

W 1800 r. Szkot Isaak Long założył w mieście Charleston lożę, której członkowie oddawali hołd posągowi Baphometa. Według plotek Long wyjechał do Stanów Zjednoczonych zabierając ze sobą posąg Władcy sabatu. B. Wójcik w swojej publikacji: Królestwo Szatana tak opisuje wygląd tej relikwii: Posąg ten tak wygląda: Podstawę stanowi kamień kubiczny, stojący na kuli. Na tym kamieniu siedzi postać, której koźle nogi z racicami skrzyżowane jedna na drugiej, zaczynają się u brzucha pokrytego łuską. Na łonie figury widnieje kaduceusz Hermesa. Piersi – kobiece. Jedna ręka wzniesiona – męska, druga opuszczona żeńska. Na jednej napis: solve, na drugiej coagula. Z barków wyrastają skrzydła. Głowa koźla z dwoma rogami, z płomieniem w kształcie litery (hebrajskiej – A.S)szin(…).

 Przez cały wiek XIX aż do połowy XX satanizm rozpowszechniany był jedynie wśród elit intelektualnych ówczesnego świata. W 1966 r. w Noc Walpurgii ( 30 kwietnia na 1 maja) Anton Szandor La Vey ogłosił formalne utworzenie Kościoła Szatana.  La Vey zanim został najwyższym kapłanem Szatana wykonywał wiele zawodów. Postanowił on jednak zrezygnować ze swojego dotychczasowego życia i poświęcić się całkowicie uprawianiu magii oraz szerzeniu kultu Szatana. 

Według jego nauki Szatan to pozytywna godna czci i uwielbienia istota. La Vey uważał, że Szatan jest bogiem ziemskim, realistą dalekim od wszelkiego idealizmu. Posiada on najwyższą mądrość i dlatego należy słuchać jego głosu. Etykę satanistów można streścić w jednym zdaniu: dobrem jest to, co mi sprawia przyjemność, co mi służy, złem natomiast to, co sprawia przykrość, co mi nie służy. Słynne hasło: róbta co chceta idealnie to odzwierciedla. 

Ruch satanistyczny po ogłoszeniu utworzenia przez LaVeya Kościoła Szatana i wydaniu Biblii Szatana dość prężnie się rozwija nie tylko w Stanach Zjednoczonych.  Należy przy tym zaznaczyć, że prawdziwi sataniści wywodzą się ze śmietanki towarzyskiej i finansowej. Bardzo łatwo to zauważyć na plakatach reklamowych i logach firm. Plakaty kampanii reklamowych są przesycone symbolami odwołującymi się do magii bądź ukazują charakterystyczny układ dłoni, który stanowi ukryty kod dla członów tajnych stowarzyszeń w tym satanistów.  Osoby z marginesu społecznego są, tylko marnymi naśladowcami. I poza ubieraniem się w symbole satanistyczne i dokonywania brutalnych mordów na zwierzętach z satanizmem nie mają wiele wspólnego. 

Sataniści to ludzie, którzy nie mają żadnych oporów moralnych. Dokonywane przez nich zbrodnie są ohydne, odrażające i cechujące się szczególnymi upodobaniami wśród zdziczałych wyznawców Szatana do sadystycznych perwersji. Sataniści dokonując zbrodni rytualnych mordują często by mieć z tego podwójną korzyść, czyli zysk materialny oraz by podczas mordu osiągnąć satysfakcję seksualną. 

Zbrodnie popełniane przez współczesnych satanistów to nic nowego. Kult Szatana rozpoczął się od wczesnego średniowiecza. Najbardziej znaną historią był proces sądowy we Francji przeciwko panu Gilles’owi wielkiemu magnatowi, marszałkowi, który prowadził wojnę przeciwko Anglikom mając w swych szeregach Joannę d’Arc. Człowiek ten wybitnie się zasłużył dla swojego narodu i króla. Gillesowi de Rais w 1440 r. udowodniono zbrodnię uprawiania czarnej magii, aby zdobyć złoto i bogactwa, odprawianie przez jego dworzanina czarnych mszy, w których uczestniczył, i niesłychane zwyrodniałe zaspokajanie potrzeb seksualnych na dzieciach połączone z ich mordowaniem w bestialski sposób oraz składanie części ich ciał w ofierze Szatanowi. Gilles był homoseksualistą. Świadek podczas procesu Henriet Griard poinformował sędziów, że dworzanie Gillesa de Rais, których wymienił z imienia i nazwiska, przyprowadzali marszałkowi Francji dzieci – tak chłopców, jak i dziewczynki, chociaż te ostatnie wyłącznie z braku chłopców. Gilles tak sobie z nimi poczynał, że gdy zaspokoił się seksualnie, to osobiście zabijał dziecko. Bardzo rzadko zdarzało się, że kazał je zabijać któremuś z dworzan. Dzieci mordował na różne sposoby. Najczęściej odcinał im ręce, nogi i głowę, czasem podrzynał gardła, czasem zabijał uderzając pałką, innym razem otwierał żyłę i czekał aż ofiara wykrwawi się na śmierć. Kiedy z rozciętej żyły wyciekała krew, Gilles lubił siadać na brzuchu konającego dziecka i przyglądać się śmiertelnym drgawkom. Często ponownie to go pobudzało seksualnie, więc współżył z dzieckiem w czasie jego agonii, a bywało, że wówczas, gdy skonało.  Gilles trupy dzieci palił w kominku komnaty, gdy nie mógł tego zrobić, to topił je w ustępie, albo wyrzucał jak śmieci do nieuczęszczanych lochów zamku. Bywało i tak, że pod odcięciu głowy dziecka ustawiał ją jako ozdobę w salonie i trzymał do momentu aż zaczęła się rozkładać. Za swoje zbrodnie w 1440 r. został skazany na śmierć. 

W książce Synagoga Szatana autorstwa S. Przybyszewskiego możemy przeczytać, że w czasach Ludwika XIV można było w ciemnych uliczkach i zaułkach Paryża kupować dzieci dla mszy szatańskiej za talara. Dzisiaj używają sataniści płodów przedwcześnie spędzonych w celach rytualnych. 

Takie zbrodnie choć dziś wydaje się to nieprawdopodobne mają miejsce. Współcześnie do tego typu rytuałów są sprowadzane dzieci z krajów III świata. Część organizacji pozarządowych i ośrodków adopcyjnych za niemałe pieniądze uczestniczy w tym ohydnym procederze. W Polsce od lat nagłaśnia tą sprawę Paweł Bednarz. W zeszłym roku Patryk Vega opublikował film w sieci: ,,Oczy diabła”. Niestety nie są to historię wyssane z palca. Przed kilkoma laty prasa opublikowała relację 10 latka, który bywał zabierany przez rodziców na czarne msze. Historia miała miejsce w Stanach Zjednoczonych. Chłopiec mówił o tym, że współżył seksualnie z własnymi rodzicami, odmawiał modlitwy do Szatana oraz widział jak bywał zmuszany do tego by uczestniczyć w zbrodniach rytualnych oraz do picia krwi i jedzenia mięsa ofiar. Takich relacji jest naprawdę sporo wystarczy dobrze poszukać w internecie. 

 

Źródła:

1/ Synagoga Szatana S. Przybyszewski

2/ Historie dziwne, straszliwe i przerażające A. Sarwa