O egzorcyzmach

O egzorcyzmach

Przekonanie o możliwości przejęcia ciała przez wrogie siły, pragnące sterować jego zachowaniem nie ogranicza się jedynie do religii takich jak chrześcijaństwo, islam, czy judaizm. W starożytnym Egipcie wierzono, że za każdym nieszczęściem, stoi jakaś istota demoniczna i stosowano cały wachlarz praktyk zapobiegawczych. Osoby, które się tym zajmowały kształciły się w szkołach natchnionych rzekomo przez samego boga Thota. 

Demonologia rozwinęła się również u ludów zamieszkujących starożytną Mezopotamię. Babilończykom zawdzięczamy szeroką literaturę poświęconą tematowi uwalniania od złych bytów. W skład Wed – świętych pism tradycji hinduistycznej wchodzi księga Atharwaweda, opisująca rytuały sakralne w tym zbiory magicznych formuł, które używano do egzorcyzmowania. 

Współcześnie wraz z rozwojem nauki ludzie odsuwają od siebie myśli, że opętanie faktycznie ma miejsce. Osoby głównie niewierzące mówią wprost, że nie ma żadnego opętania, a wszelkie objawy, które mogą być powodowane u ludzi są efektem zaburzeń psychicznych. Psychiatria tłumaczy zjawisko opętania na wiele sposobów. Istnieją jednak takie przypadki wobec, których medycyna pozostaje bezsilna. 

Dr Gallagher oraz inni znani psychiatrzy jak Simone Morabito, czy zamarły w 2005 r. Scott Peck wierzą w tradycyjną formę opętania. Dr Gallaghera najbardziej wstrząsnęła sprawa kobiety o imieniu Julia, która w momencie, gdy przejmował nad nią kontrolę negatywny byt, nie tylko mówiła w nieznanym sobie języku, ale nawet lewitowała i zyskiwała zdolność jasnowidzenia. 

Niestety obecnie większość psychiatrów źle rozumie i leczy syndrom opętania, ponieważ dla wielu osób wierzących w demony, bardziej stosownym rozwiązaniem byłoby odprawienie egzorcyzmów. 

W walce z demonicznymi i złymi siłami egzorcyści są na pierwszej linii frontu. Ich celem jest wypędzenie demonów z ludzi, zwierząt lub rzeczy obłożonych klątwą. Z przygotowaną modlitwą i Biblią instruują demony władające ciałem człowieka, aby natychmiast je opuściły. Obecnie liczba egzorcystów wciąż wzrasta. Związane jest to z tym, że ludzie coraz chętniej parają się okultyzmem. 

W historii kościoła odnotowano wiele przypadków opętania. Do jednej z najbardziej wstrząsających doszło W 1865 r. w małej miejscowości Illfurth we francuskiej Alzacji. W miasteczku mówiono, że dwójka miejscowych chłopców poddawana jest egzorcyzmom.  Duchowny Karl Brey zanotował wówczas: Leząc w łózkach, dzieci odwracają się do ściany, rysują na niej koszmarne, diabelskie oblicza, a potem mówią do nich i bawią się z nimi. Jeśli na łóżko pogrążonego we śnie opętanego położyć różaniec, chłopiec natychmiast chowa się pod okryciem i odmawia wyjścia, póki różaniec nie zostanie zabrany. 

Brey zanotował w swoim pamiętniku: Co dwie lub trzy godziny w nienaturalny sposób splatali się nogami. Przeplatali je w tak skomplikowany sposób, że niemożliwym było ich rozdzielić. Po czym nagle rozplatali je z prędkością błyskawicy. Czasami chłopcy stali podparci na stopach i głowach, z ciałami wygiętymi w ostry łuk. Żaden zewnętrzny nacisk nie mógł sprowadzić ich do normalnej pozycji – póki diabeł na jakiś czas nie dał spokoju obiektom swoich tortur. 

Opętanie wzrastało na silę. Kapłan Brey tak opisał co zaczęło dziać się z chłopcami: Czasami ich ciała nadymały się tak, jakby miały pęknąć; wtedy chłopcy wymiotowali. Z ich ust wypływała żółta piana, pióra i wodorosty. Ich ubrania często pokryte były ohydnie woniejącymi piórami. Nieważne, jak często zmieniali koszule i odzienie, pierze i wodorosty pojawiały się na nich na nowo. Pierze, pokrywające ich ciała w niewytłumaczalny sposób, napełniało powietrze takim odorem, że trzeba było je palić. 

Przez chłopców często przemawiał obcy męski głos. Theobald bardzo często potrafił przewidzieć trafnie czyjąś śmierć. Kapłan Brey stwierdził, że jedyne co może uratować chłopców to egzorcyzm. Theobald został odesłany do sierocińca św Karola w Schilitigheim. Przez kilka dni demon w chłopcu milczał, ale czwartego dnia przemówił: Przybyłem i jestem wściekły oznajmił głos. Jedna z sióstr zapytała go, kim jest, i głos, który został opisany jako zwierzęcy, odpowiedział głośno: Jestem panem ciemności

Do sierocińca przybył ojciec Brey i wraz z kapłanem Stumpfem zaczęli odprawiać rytuał uwolnienia chłopców spod wpływu demonów. Opętanie braci manifestowało się na wiele sposobów. Na przykład obaj chłopcy złapali wszy, które namnażały się tak szybko, że trzy lub cztery zakonnice z grzebieniami nie były w stanie nadążyć by usunąć insekty. Wreszcie ksiądz oblał pasożyty wodą święconą i owady zniknęły. 

Opętanie Theobalda oraz Josepha Brunerów trwało dwa lata. Egzorcyzm ich uwolnił od działania złych mocy. Życie chłopców nie trwało długo. Theobald zmarł dwa lata później, w kwietniu 1871 r., gdy miał 16 lat. Joseph odszedł w 1882 r. 

Ksiądz Michał Olszański opisuje historię jak wraz z drugim kapłanem modlili się nad zniewoloną kobietą: Kiedy biskup zaczął się modlić, demon zamieszkujący w tej kobiecie zaczął szarpać z taką siłą jej ciałem, że nie mogliśmy jej utrzymać. Z jej ust wychodziły straszne przekleństwa. Demon przez długi czas nie dawał za wygraną Kapłan dalej modlił się z wielką wiarą. W pewnym momencie stało się coś dziwnego. Demon mając władzę nad ciałem kobiety uklęknął przez duchownym. Biskup zdziwiony tym zachowaniem zapytał: Co Ty wyprawiasz ?, głos wydobył się z ust kobiety mówiąc: Nazarejczyk kazał mi oddać pokłon przed władzą Kościoła

Opętanie demoniczne to zjawisko występujące na całym świecie. Osoby, które wyśmiewają fakt, że opętanie ma naprawdę miejsce zachęcam do zapoznania się bardzo mocno z tematem. Występowanie obrzędu egzorcyzmowania w różnych kulturach i okresach historycznych świadczy o tym, że to nie mogą być takie bajki za jakie by chciał je uznać współczesny świat. 

Źródła: 

1/ Egzorcysta. Historia prawdziwa T. Taylor

2/ M. Olszewski Egzorcyzm. Posługa miłości