Wyśnione

Wyśnione

Pamiętam kiedyś jako małe dziecko oglądałam film o tym, że ktoś kogoś wyśnił, a potem poznał w realnym życiu. Nie wierzyłam w to, że takie coś może się wydarzyć. Pamiętam, że przez jakiś czas śnił mi się sen mężczyzna, że idę z nim do parku z dwójką dzieci. Widziałam jego ubranie, ale nie widziałam twarzy. Jedno z dzieci było mało wyraźne. Sen ten powtarzał mi się bardzo często. Kilka lat później spełnił się. Poznałam dokładnie tak ubranego mężczyznę. To jedna z bliskich mi osób. Dwójka dzieci należała do mojej siostry. Kiedy miewałam te sny siostra miała tylko jedno dziecko. Sen sprawdził się po 5 latach. Jednak moja druga historia jest o wiele bardziej szokująca. 

W nocy miałam bardzo intensywny sen. Rano czułam duże obciążenie umysłu. To było dziwne uczucie. W marzeniach sennych śniła mi się dziewczyna. Przyśniło mi się jak wygląda oraz jej imię. W tym śnie zostałyśmy przyjaciółkami. Śniła mi się masa chwil jakie razem przeżyłyśmy, ale ja nie znałam nikogo takiego w swoim życiu. Poza tym imię tej dziewczyny, nie przepadałam za nim. Nie przywiązywałam dużej wagi do tego snu. Dziwnym zbiegiem okoliczności poznałam tą osobę w życiu realnym. Nie pochodziła z mojego bliskiego otoczenia, tylko z drugiego końca Polski. To moja prawdziwa bratnia dusza i dziś ciężko mi uwierzyć, że tak właściwie najpierw ją poznałam we śnie. 

Podobno takich historii jest więcej. Ludziom śnią się osoby, numery telefonów, a potem ludzie sprawdzają te informacje i rzeczywiście dochodzi do takich spotkań. Chciałam podzielić się tą historią. 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Musiałam dopisać coś, bo oczywiście czas wszystko weryfikuję. Nikt mi w życiu nie wbił tak noża w plecy jak osoby, które mi się przyśniły. Także ostrzegam, bo nie warto jednak w takie rzeczy wierzyć, no chyba, że ktoś chcę bardzo cierpieć. Nie idźcie za znakami, snami, bo nie wiadomo kto je nam zsyła i po co owe osoby zostały niby przypadkiem w niewyjaśnionych okolicznościach sprowadzone na naszą drogę życia. Macie znak, to unikajcie.