Zagadkowe główki z Hexham

Tajemnicze kamienne główki z Hexham

W 1971 roku dwóch małych chłopców bawiło się w ogrodzie swojego domu w Hexham na północy Anglii. Podczas zabawy chłopcy spostrzegli, że coś znajduje się w ziemi. Udało im się wygrzebać z ziemi dwa kamienie które z wyglądu przypominały kształt ludzkiej głowy z twarzą. Chłopcy przynieśli swoje skarby do domu. 

W ich domu a zwłaszcza w pobliżu owych główek dochodziło do dziwnych przejawów sił paranormalnych. Głowy samowolnie poruszały się po pokoju, w którym nikogo nie było a przedmioty znajdujące się w ich pobliżu bez powodu pękały.  

W domu dochodziło do naprawdę przerażających zdarzeń. Przez pokój, w którym znajdowały się głowy przelatywały nawet szklane butelki. Co najgorsze w pobliżu tych głów zaczęły się ukazywać dziwne istoty, które były podobne do wilkołaka. Rodzina zaczęła zastanawiać się co jest powodem tego, że w ich domu dochodzi do paranormalnych zjawisk. Podejrzenia rodziny padły na to, że odnalezione przez chłopców głowy muszą być przeklęte. 

Do zmaterializowania tajemniczej istoty po raz pierwszy doszło w sąsiedztwie. Sąsiadka w swoim mieszkaniu zobaczyła dziwne stworzenie, które opisało jako pół owce i pół człowieka. Jakieś niewidzialne istoty ciągnęły w nocy jej syna za włosy.  

 Jakiś czas później rodzina postanowiła pozbyć się przeklętych kamieni. Przedmioty te zostały sprzedane specjalistce od celtyckich artefaktów która miała wyjaśnić ich pochodzenie. Kobieta, kiedy przywiozła kamienie do swojego domu obudziła się po środku nocy i zobaczyła dziwną ludzką postać z cechami z zwierzęcymi która wychodziła z jej sypialni. Kobieta poszła za zjawą aż do kuchni. Tam jednak straciła ją z oczu.  

Parę dni potem jej córka zwierzyła się, że wracając ostatnio ze szkoły ujrzała w domu wielkie ciemne zwierzę podobne do wilkołaka które po chwili zdematerializowało się.  

Kobieta, która odkupiła artefakty dr Ann Rose zauważyła, że w jej domu zaczęło robić się zimno a pewnego razu drzwi jej pokoju trzasnęły w hukiem choć nikt nie znajdował się w pobliżu. Najpierw kobieta zaczęła kojarzyć te wydarzenia z historią o heksańskim wilku, który terroryzował miasto w 1904 roku. Historia ta dotyczyła wilka, który zbiegł z miejscowego zoo. Po ucieczce zabił on wiele zwierząt znajdujących się w pobliskich gospodarstwach. Wilk ten został potrącony i zabity przez przejeżdżający pociąg. Według legend miejscowych mieszkańców wilk za pomocą jakiś magicznych rytuałów nadal żył i chciał się zemścić na mieszkańcach miasta.  

Kiedy dowiedziała się co spotkało sąsiadkę chłopców zaczęła dostrzegać, że te wszystkie zjawiska paranormalne muszą mieć związek z odkrytymi przez chłopców kamiennymi głowami. 

Dziwne zjawiska natychmiast ustały po tym jak kobieta usunęła je z domu. Według badaczki główki mogły liczyć nawet około 2000 lat.  

Jeden z mieszkańców Desmond Craigie, który zamieszkiwał wcześniej rezydencję, którą później zamieszkiwali chłopcy, którzy odnaleźli tajemnicze kamienie twierdził, że wykonał trzy takie główki, aby zapewnić rozrywkę swoim córką. Teoria mężczyzny została szybko obalona, ponieważ wykonane przez niego kopię główek w żaden sposób nie dorównywały oryginałom i były wykonane z zupełnie innego materiału.  

Co do pochodzenia dwóch kamieni z wyciosanymi ludzkimi twarzami znalezionych w Północnej Anglii do dziś prowadzone są spory. Według niektórych badaczy jest to współczesne dzieło inni sugerowali natomiast że zrobili je Celtowie.  

Czy na te tajemnicze głowy została rzucona jakaś klątwa? Pytanie to do dziś nie daje spokoju wielu badaczom zjawisk nadprzyrodzonych. Nigdy jednak nie poznamy już prawdy. Kamienne artefakty zaginęły a ich obecnego właściciela nie da się odnaleźć. Kamienie zostały przekazane najpierw do jednego z uniwersytetów w mieście Southampton, a następnie do badań do pracowni fizyków w 1978 r. W tym czasie kamienie zaginęły.  

Ich lokalizacja nie jest obecnie znana. Być może w miejscu, gdzie są przechowywane nadal dochodzi do manifestacji demonicznych sił.