Lot MH370

Wszystko zaczęło się 8 marca 2014 roku Boeing B777-200ER Malaysia Airlines wystartował z Kuala Lumpur do Pekinu z Z 12 członkami załogi i 227 pasażerami. Do godziny 1:19 utrzymywał łączność z centrum kontroli lotów wymieniając rutynowe komunikaty. Planowany czas lotu wynosił 5 godzin i 34 minuty zarówno załoga jak i pasażerowie nie mogli przewidzieć, że ten lot nie przebiegnie rutynowo i zapisze się na kartach historii jako jedna z największych zagadek w historii lotnictwa. 

Model tego samolotu określany był jako jeden z największych i najbezpieczniejszych samolotów pasażerskich. Maszyna parę minut po utracie łączności z centralą zniknęła z radarów cywilnych. Wojskowy radar jeszcze ją rejestrował. To z jego odczytów wiadomo, iż kilkadziesiąt mil za punktem orientacyjnym samolot zrobił gwałtowny zwrot o 180 ° po czym kontynuował lot nad półwyspem malajskim zmieniając wysokość pomiędzy 9400 m a 10100 m. To wskazówka, że leciał na automatycznym pilocie, samolot kierowany przez pilota rzadko to robi. Poruszał się też zbyt szybko, bo z prędkością 919 km/h. Jego ostatnią pozycję 370 km na północ od wyspy Penang odnotowali wojskowi o godzinie 2:22 czasu lokalnego. Transponder samolotu był jednak wyłączony więc nie da się tego precyzyjnie określić. 

Samolot był wyposażony w dwa rodzaje radarów pierwszy informował tylko o lokalizacji, a drugi radar dostarczał więcej informacji zawierał na przykład nazwę maszyny oraz wysokość lotu niestety ten drugi radar przestał działać zaledwie kilka sekund po tym jak maszyna wkroczyła w wietnamską strefę powietrzną. Kiedy stało się jasne, że samolot stracił łączność w wyniku wypadku rozpoczęto akcję poszukiwawczą brało w niej udział 28 samolotów i 34 statki w przypadku, gdy samolot znika z radarów kluczowe jest jak najszybsze podjęcie działań, ponieważ osoby na pokładzie nadal mogą żyć, dlatego tym bardziej w tej historii karygodne było w tym przypadku zwlekanie z podjęciem jakichkolwiek działań do rana, ponieważ liczyła się dosłownie każda minuta.  

W tym samym czasie rozpoczęto dochodzenia mające na celu ustalić co tak naprawdę się wydarzyło i zaczęło wychodzić na jaw, że ten lot mógł być znacznie bardziej nietypowy niż się wydawało, kiedy 2 radar przestał działać ten pierwszy zarejestrował bardzo gwałtowny skręt maszyny na południowy zachód to nie było zgodne z planem lotu samolot zaczął wtedy kierować się z powrotem w kierunku półwyspu malezyjskiego i okrążył wyspę Penang  

Media bardzo szybko podchwyciły temat i w sprawie było spore pole do domysłów i snucia teorii trudno było pojąć jak wielka maszyna wyposażona w nowoczesny sprzęt może ot tak zginąć bez śladu takie sytuacje po prostu nie zdarzają się w dzisiejszych czasach dochodzi oczywiście do wypadków, ale namierzenie samolotu nie stanowi problemu.  

Teorie zaczynały się od nieszczęśliwego wypadku lub celowego działania pilota kończyły nawet na tym, że cała załoga i pasażerowie zmienili się w duchy biorąc także pod uwagę ten gwałtowny i nieplanowany skręt nie można było wykluczyć opcji o tym że maszyna została porwana, czyli że kontrole nad nią przejęły osoby niepożądane dopiero 4 dni po rozpoczęciu akcji poszukiwawczej malezyjskie władze wydały oficjalne komunikat w którym potwierdziły, że przez cały ten czas szukały w niewłaściwym miejscu. 

Teorii na temat zaginięcia samolotu było mnóstwo. Samolot przewoził 5 t srebra pewnie więc porwali go islamiści głosiła jedna z nich. Mogą go teraz użyć do ataku w Europie lub USA. Według innej zrobili to ludzie powiązani somalijskim z tymi gangami atakującymi statki. W sieci pełno było absolutnie pewnych informacji o porwaniu samolotu przez talibów i lądowaniu na tajnym lotnisku gdzieś w Pakistanie. O omyłkowe zestrzelenie samolotu oskarżano Chiny Malezję Amerykanów i Japończyków.  

Cztery lata po katastrofie rząd malezyjski opublikował 400 stronicowy raport na temat tajemnicy lotu, który dało się streścić jednym zdaniem śledczy nadal nie wiedzieli, dlaczego samolot zniknął.  

Po długotrwałym śledztwie wykluczono udział w zniknięciu maszyny załogi 53 letniego kapitana Zaharie Ahmada Shaha i 37 letniego Fariqa Abdul Hamida. Upadła hipoteza o próbie samobójczej kapitana. A także o ataku terrorystycznym, bo żadna organizacja się do tego nie przyznała. Wiele osób uważało, że zakaz katastrofę odpowiedzialny jest pilot. Na jego komputerze odnaleziono symulacje lotu, podczas którego pilot doprowadził do całkowitego zużycia paliwa i spadku samolotu do oceanu indyjskiego. Wiele osób uważało, że to zbyt duży zbieg okoliczności, żeby to zignorować i że stanowić to może ogromną wskazówkę do wyjaśnienia tego co wydarzyło się w marcu 2014 roku. Kiedy informacje o locie pojawiły się w mediach zaczęto zastanawiać się, dlaczego żaden z pasażerów nie zorientował się, że coś jest nie tak i nie próbował skontaktować się ze swoimi bliskimi nie wiadomo jak długo tak naprawdę trwał ten lot, ale z pewnością dłużej niż planowano.  

Eksperci wspomnieli wtedy, że najprawdopodobniej pilot zdecydował się na celowe zmniejszenie ciśnienia w samolocie przez co na początku wyskoczyły maski tlenowe które starczyły na 15 minut a potem czasie wszyscy pasażerowie i załoga stracili przytomność i prawdopodobnie w tym czasie pilot mógł realizować swój plan. On sam w kokpicie miał inny bardziej zaawansowany sprzęt w postaci ciśnieniowych masek tlenowych mogących działać godzinami.  

Samolot leciał w kierunku południowym, ale w niektórych punktach co 8 do 12 min występują skręty w lewo, a następnie w prawo. Nie wszystkie te zakręty były skierowane na lotnicze punkty orientacyjne, a niektóre mogły zostać osiągnięte przez aktywnego pilota wprowadzającego korektę kursu lub ścieżki na paneli sterowania. To prowadzi naukowców do wniosku, że pilot na pokładzie był świadomy.  

W miarę rozwoju śledztwa na jaw zaczęły wychodzić kolejne niepokojące fakty w tym, że 4 osoby znajdujące się tamtej nocy na pokładzie nie były na liście pasażerów lub posługiwały się fałszywymi paszportami. Zaczęto spekulować, że właśnie te osoby były odpowiedzialne za porwanie samolotu jednak przeciwko tej teorii przemawiał fakt, że do tej gwałtownej zmiany kursu doszło zaledwie 2 minuty po tym jak kapitan pożegnał się z wieżą kontrolną i szybko dostał się do kokpitu. Lot MH370 był spektakularnym przypadkiem zaginięcia samolotu ze względu na liczbę ofiar, ale od 1948 r. przepadło bez śladu 87 maszyn pasażerskich, cargo i wojskowych.  

Element konstrukcyjny taki jak drzwi został odnaleziony na Madagaskarze w 2017 r. Według brytyjskiego inżyniera Richarda Godfreya potwierdza to teorię, że lot samolotu zakończył się skierowaniem z dużą prędkością do oceanu w celu rozbicia maszyny na jak najwięcej kawałków. Na brzegu południowej plaży półwyspu Antsiraka odnaleziono w sumie pięć kawałków maszyny. Odnaleziono tam również fragment podwozia. Według badaczy na pewno pilot nie próbował lądować na wodzie.  

Policja prowadząca dochodzenie zataiła fakt, że pilot cierpiał na kliniczną depresję. Córka pilota przyznała, że jej ojciec cierpiał z powodu rozpadającego się małżeństwa i wizji rozwodu. Sam miał na koncie kilka romansów. 

W 2018 r. rząd Malezji wynajął amerykańską firmę Infinity, która zasłynęła z niesamowitych odkryć wraków łodzi i samolotów pogrzebanych pod powierzchnią mórz i oceanów. Firma wysłała swoją łódź Seabed Constructor wyposażoną w najnowszą technologie. Po kilku miesiącach poszukiwań firma ogłosiła, że nie udało jej się znaleźć ani jednego śladu wraku. 

Wrak samolotu nie został do tej pory odnaleziony. Nie ustalono do tej pory przyczyn katastrofy Boeginga 777 lecącego z Kuala Lumpur do Pekinu. Na dzień dzisiejszy znaleziono 33 szczątki zaginionego lotu MH370.