Rozmowy ze zmarłymi

Rozmowy ze zmarłymi 

Co roku na całym świecie podejmowane są próby kontaktu ze zmarłymi za pośrednictwem medium. Czy któraś z nich faktycznie się powiodła ? Co na ten temat mówią nam środowiska związane z ezoteryką i chrześcijaństwem ? 

Pół roku po śmierci męża Bredna Richards udała się do medium. Wcześniej wiele słyszała o cotygodniowych spotkaniach Kościoła Spirytystów, podczas których osoba obdarzona zdolnościami medialnymi przekazywała wiadomości od zmarłych, przeznaczone dla krewnych i znajomych zebranych na widowni. 

Czytaj więcej: Rozmowy ze zmarłymi

Dragsholm w Danii - zamek z duchami

Dragsholm zamek z duchami

Historia zamku Dragsholm w mieście Herve na północnym zachodzie Danii sięga aż do przełomu XII i XIII wieku, kiedy kazał go zbudować biskup z Roskilde. Nie ma się więc co dziwić, że ta licząca osiemset lat budowla uważana jest za najbardziej przerażającą w całej Danii. Dziś zamek jest zmodernizowany i używany jako hotel. Turyści nie przyjeżdżają tu dla wypoczynku. Wabikiem są tu miejscowe duchy. Podobno są tu aż trzy. 

Czytaj więcej: Dragsholm w Danii - zamek z duchami

Duchowy sobowtór

Duchowy sobowtór 

Co to znaczy, gdy nagle w czyimś życiu pojawia się jego alter ego ? Czy ujrzenie duchowego sobowtóra to wytwór wyobraźni ? 

Po 18 godzinach jazdy przez jedną z najbardziej dzikich i ponurych okolic w stanie Wyoming Gordon Barrows musiał toczyć ciężką walkę, aby nie zasnąć za kierownicą. Był rok 1946 i właśnie zwolniono go z wojska. Chciał jak najszybciej dotrzeć do domu, ale był już wyczerpany podróżą, a w dodatku przemarznięty do szpiku kości. Nagle, na obrzeżach miasta, ujrzał samotnego autostopowicza i odruchowo zatrzymał samochód. 

Czytaj więcej: Duchowy sobowtór

Fantomowe kończyny

Fantomowe kończyny

Termin ,,kończyna fantomowa" wprowadził chirurg Weir Mitchell, w czasach amerykańskiej wojny secesyjnej. Kończyna fantomowa jest w pewnym sensie duchem amputowanej kończyny. Jak wyjaśnia biolog Rupert Sheldrake: ,,kiedy ktoś traci jedną z kończyn, zwykle nie traci przy tym poczucia jej istnienia. Po amputacji nadal ma wrażenie, jakby kończyna znajdowała się na miejscu, mimo, że fizycznie jej tam nie ma." Także utrata innych części ciała może wywołać uczucia fantomowe. Znane są nawet zdumiewające przypadki duchowej erekcji...

Czytaj więcej: Fantomowe kończyny

Lewitacja

 

 

Literatura religijna obfituje w opowieści o ludziach, którzy potrafili swobodnie unosić się w powietrzu. W niektórych przypadkach lewitacja mogła pełnić rolę metafory dla duchowego uniesienia, lecz wiele podań opisuję to zjawisko jako zupełnie realne. Historia świecka także jest pełna dobrze udokumentowanych zapisów na temat ludzi obdarzonych tą zdolnością. 

Czytaj więcej: Lewitacja

Giorgio Bongiovanni - współczesny stygmatyk

 

Giorgio Bongiovanni urodził się i mieszka we Włoszech. Jest pierwszym na świecie stygmatykiem, który nie kryje swoich ran przed opinią publiczną. Od wczesnej młodości interesował się zagadkami kosmosu, a kiedy poznał znanego włoskiego mistyka i kontaktowca Eugenio Syrakuza, zajął się fenomenem U.F.O. Przełom w jego życiu nastąpił 2 września 1989r., kiedy to wiedziony paranormalną wizją pojechał do Fatimy w Portugalii, gdzie w 1917r. miały miejsce słynne objawienia. Otrzymał wtedy znane już na całym świecie stygmaty. Niżej przedstawiam fragment wywiadu z Giorgio. Sprawdzimy co znany stygmatyk mówił i, czy cokolwiek z jego słów się sprawdziło. (wywiad z 2000)

Czytaj więcej: Giorgio Bongiovanni - współczesny stygmatyk

Elektroniczne zjawiska głosowe (głosy Raudivego)

W kontekście badań nad życiem po śmierci termin "elektroniczne zjawiska głosowe" odnosi się do głosów zmarłych nagranych na taśmę dźwiękową. EVP bywa także nazywane ,,głosami Raudivego" od nazwiska badaczy EVP Konstantina Raudivego. Podobnie jak w przypadku innych zjawisk związanych z badaniami możliwości życia po śmierci, zjawiska głosowe z tamtego świata wywołują wiele kontrowersji. Badacze EVP są przekonani, że uwieczniają na taśmie magnetofonowej głosy zmarłych, a czasami także istot pozaziemskich. Natomiast sceptycy twierdzą, że ,,głosy duchów" zarejestrowane na taśmie są albo wynikiem odbierania programów radiowych i telewizyjnych oraz rozmów prowadzonych za pośrednictwem radia CB, albo nakładania na siebie przypadkowych sygnałów radiowych, wywołanego przez różnego rodzaju zjawiska atmosferyczne. 

 EVP jest interesującą innowacją na polu badań stawiających sobie za cel nawiązanie kontaktu z bezcielesnymi istotami z zaświatów. Pionierzy badań nad elektrycznością, tacy jak Thomas Edison, utrzymywali, że skonstruowanie elektronicznego urządzenia umożliwiającego komunikację ze zmarłymi powinno być możliwe. Edison pracował nawet nad takim urządzeniem, o czym donosił ,,Scientific American" w październiku 1920 roku. Nie udało mu się jednak ukończyć swojej maszyny EVP przed śmiercią, która nastąpiła dziesięć lat później. Następnie cała sprawa ucichła aż do 1956 r., kiedy to medium Atilla von Sealey nawiązywał współpracę z naukowcami w celu zarejestrowania na taśmie magnetofonowej głosów duchów. Von Sealey twierdził, że w 1928 r. zaczął słyszeć w swoim pobliżu cichy głos. Sądził, że był to głos jego zmarłego syna, Edsona. W wyniku eksperymentów na taśmie uwieczniono coś, co przypominało ludzkie głosy, gwizdy i stuki. 

Czytaj więcej: Elektroniczne zjawiska głosowe (głosy Raudivego)

Siostry Fox

Zazwyczaj za początek współczesnego spirytyzmu, religii, w której kluczową rolę odgrywa nawiązanie kontaktów ze zmarłymi, uważa się przypadek pojawienia się poltergeista w 1848 r., kiedy te dwie amerykańskie dziewczynki zaczęły słyszeć w swoim rodzinnym domu stuki oraz inne odgłosy o niewiadomym pochodzeniu. 

Margaret i Kate Fox miały wówczas 15 i 12 lat i mieszkały razem z rodzicami - farmerem Johnem Foxem, który był praktykującym metodystą, i jego żoną Margaret - w drewnianym domu w Hydesville w pobliżu Rochester w stanie Nowy Jork. Od kiedy rodzina Foxów wyprowadziła się do tego domu pod koniec 1847 r., była często niepokojona za dnia oraz budzona w nocy przez odgłosy o niewiadomym pochodzeniu - takie jak stuki i łomotanie - co przypisywano obecności w domu duchów. 

Przypuszczenie potwierdziło się, gdy pewnej nocy 31 marca 1848 r. Maggie i Katie zaczęły klaskać w dłonie, by po chwili usłyszeć w odpowiedzi stuki naśladujące rytm ich klaśnięć. Stuki, których świadkami byli w późniejszym czasie także sąsiedzi, odpowiadały poszczególnym literom alfabetu układającym się w treść przekazu pochodzącego jakoby od Charlesa Rosy, komiwojażera, który twierdził, że został zamordowany i ograbiony przez poprzedniego lokatora domu, a jego ciało zostało pogrzebane w piwnicy. Jak twierdził John Fox, w piwnicy rzeczywiście natrafiono na ślady ludzkich szczątków. 

Sława Maggie i Kate rosła. Wkrótce zamieszkały u swojej starszej siostry Leah w Rochester i zaczęły występować na publicznych pokazach, demonstrując swoje zdolności nawiązywania kontaktów ze światem duchowym. Wkrótce ich śladem poszły inne media, dzięki czemu w okresie, w którym dużą popularnością cieszył się już od dłuższego czasu mesmeryzm i swedenborgianizm, powstał sprzyjający klimat do wykształcenia się nowego spojrzenia na sprawy życia i śmierci oraz do powstawania nowych ruchów ,,religijnych".

Leah została impresariem Maggie i Katie. Podczas licznych tournees po miastach amerykańskich organizowały w salonach seanse spirytystyczne, na które wstęp był płatny. Podczas występów sióstr Fox poruszały się stoliki, dochodziło do materializacji różnego rodzaju przedmiotów oraz pojawiały się duchy. Sława sióstr zaczęła jednak maleć, począwszy od 1855 r., odkąd Maggie i Katie zaczęły popadać w alkoholizm. W końcu Leah, która ponownie wyszła za mąż, postanowiła je opuścić i wycofać się z uczestnictwa w publicznych występach. 

Z powodu problemów z alkoholem seanse z udziałem sióstr Fox, zaczęły odbywać się nieregularnie, coraz częściej wysuwano wobec nich zarzuty o oszustwo. W 1888 r. Maggie przyznała się publicznie do dokonywania oszustw podczas seansów spirytystycznych, oświadczając, że pojawiające się w ich trakcie stuki były w rzeczywistości odgłosami uzyskiwanymi przez odpowiednie poruszanie palców nóg. W późniejszym czasie Maggie jednak odwołała swoje oświadczenie. 

Po śmierci sióstr - obie zmarły na początku lat dziewięćdziesiątych XIX wieku - w piwnicy ich domu odkryto szkielet ludzki, co zdaniem spirytystów stanowiło dowów na autentyczność pierwszych paranormalnych zdarzeń, w których uczestniczyły siostry Fox. Tymczasem krytycy utrzymywali, że prawdopodobnie także i tym razem chodziło o kolejne oszustwo. 

Patrz też: seans spirytystyczny poltergeist

 

Déjà vu

Déjà vu

Termin deja vu dotyczy zjawiska polegającego na przekonaniu, że jakieś całkowicie nieznane miejsce jest znajome, tak jakby było się tu już wcześniej, lub, że jakaś nowa sytuacja była już kiedyś przeżywana. Podstawowym doznaniem deja vu jest dziwne wrażenie, że to co się zobaczyło po raz pierwszy, jest czymś dobrze znanym. Może ono dotyczyć wydarzeń na jawie, marzeń sennych, wypowiadanych sądów, uczuć i spotkań z nieznajomymi. Wyrażenie deja vu znaczy po francusku ,,już widziane"; zostało ono wymyślone przez E. Lettera Boiraca w 1876 r. i dziś funkcjonuje w wielu językach. Deja vu zdarza się bardzo często; przeprowadzona w 2006 r. ankieta wykazała,że doświadczyło go 67% Amerykanów. Inne badanie tego zjawiska wskazują, że zdarza się ono częściej kobietom niż mężczyznom oraz częściej osobom młodym niż starszym. 

Istnieje wiele teorii starających się wyjaśnić deja vu. W 1884 r. wysunięto na przykład przypuszczenie, że przyczyną tego zjawiska jest to, że jedna z półkul mózgowych rejestruje informacje nieco szybciej od drugiej. Badacze postulowali także istnienie innych podobnych mechanizmów opóźniających przyswajanie informacji, twierdząc na przykład, że informację docierają szybciej do podświadomości niż świadomości. Wyniki badań naukowych nad fizjologicznymi reakcjami człowieka nie potwierdziły jednak owych biologicznych hipotez. Częściej przyjmuje się hipotezę, że przynajmniej niektóre z przypadków deja vu polegają na tym, że nowe miejsce lub przeżycia wydają nam się znajome po prostu dlatego, że rzeczywiście przypominają nam znajome miejsca i przeżycia. 

Rzadziej akceptowane wyjaśnienie głosi, że deja vu jest formą doznania paranormalnego. Stąd nowe, acz pozornie znajome miejsce może być miejscem, które odwiedzaliśmy podczas doświadczenia poza ciałem we śnie. Jescze inna grupa hipotez odwołuję się do koncepcji nieświadomości zbiorowej, dzięki której można nawiązać kontakt z uniwersalnymi doświadczeniami, jakie kiedykolwiek dane były rodzajowi ludzkiemu. Z tego punktu widzenia deja vu byłoby po prostu wynikiem czegoś w rodzaju rezonansu między aktualnymi doświadczeniami a jednych z archetypów pochodzących z nieświadomości zbiorowej. 

Szczególnie interesujące są teorie, według których przynajmniej niektóre przypadki deja vu reprezentują niewyraźne wspomnienia z poprzednich żywotów. Jeśli na przykład ktoś podróżuje po kraju, w którym nigdy wcześniej nie był, a mimo to jego krajobraz i kultura wydają mu się niezwykle znajome, można przypuścić, że podróżny mieszkał w tym kraju w jednym z poprzednich wcieleń. Wielki psychiatra Carl Gustav Jung doświadczył deja vu, gdy po raz pierwszy udał się do Afryki. Spoglądając na krajobraz z okna pociągu, którym jechał, czuł, jakby powracał do kraju, w którym mieszkał przed pięcioma tysiącami lat. Swoje deja vu określał mianem ,,rozpoznaniem tego, co odwiecznie znane".  

Patrz też: Carl Gustav Jung i okultyzm

 

Przenikliwe spojrzenie

Przenikliwe spojrzenie 

Spokojnie przechadzasz się ulicą, kiedy nagle doznajesz nieodpartego wrażenia, że czyjeś intensywne spojrzenie niemal wypala Ci plecy. Odwracasz się zaniepokojony i rzeczywiście napotykasz wzrok człowieka stojącego za tobą. Każdy chyba znalazł się kiedyś w podobnej sytuacji. Jednak niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że takie nieistotne z pozoru sytuacje, może być dowodem na to, że posiadamy pewne zdolności paranormalne, których istnienia nie jesteśmy świadomi. 

Czytaj więcej: Przenikliwe spojrzenie