Objawienia Maryjne w Garabandal

Objawienia Maryjne w Garabandal 

Dwunastoletnia dziewczynka klęczy na ostrych kamieniach z głową zwróconą ku niebu. Ma szeroko otwarte oczy - obserwuje objawiającą się jej postać, podczas kiedy inni wierzący nie widzą nic innego jak tylko nadchodzące deszczowe chmury. Lekarz nie wierzy temu zjawisku i każe swojemu asystentowi ukłuć dziewczynkę pinezką w oko, mimo to dziewczynka nawet nie zamrugała i nadal wpatrywała się w niebo. Nagle wstaje i pędzi do wioski. Wszyscy zastanawiają się czy naprawdę była świadkiem objawienia.

Hiszpańska góra, wioska licząca niecałe 300 mieszkańców żyje sobie w spokoju, niemalże odcięta od świata. Tutejsi rolnicy to pobożni ludzie. Na skraju wioski 18 czerwca 1961 r. bawią się cztery dziewczynki: Conchita Gonzales, Maria Delores Mazon, Jacinta Gonzales i Maria Cruz Gonzales. Nagle wszystkie słyszą grzmienie po czym staje przed nimi świetlista postać. Według ich opisów był to anioł. W kolejnych dniach, każdego wieczora dziewczynki chodzą na miejsce objawienia, aby się modlić. Na trzeci dzień anioł ponowie się objawia i tak przez kolejny tydzień codziennie. W sobotę 1 lipca nieznana istota oznajmia im, że następnego dnia odwiedzi ich Panna Maria. Tak zaczyna się szereg wydarzeń w Garabandal, które trwają do 8 maja 1967 r. 

Wiadomość o tym wydarzeniu bardzo szybko się rozpowszechniła po wsi. 2 lipca dziewczynkom podobno objawiła się Maria w towarzystwie dwóch aniołów. Jeden z nich to św Michał, którego dziewczynki widziały już wcześniej. W ciągu roku 1961  i 1962 Panna Maria objawia się kilka razy w ciągu tygodnia. 

,,Stałem bardzo blisko dziewczynek, widziałem jak nagle ukazuje się św hostia. Wcześniej nic tutaj nie było" relacjonował świadek 

Podczas wizji dziewczynki doświadczają rzeczy, które stoją w sprzeczności z prawami fizyki. Istnieje wielu świadków, którzy twierdzą, że Conchita podczas objawień unosiła się nad ziemią. Wszystko to zarejestrowane jest na zdjęciach i nagraniach. Dziewczynki podczas wizji nie czują ognia ani nie reagują na ukłucia igłą. Ich ciała stają się tak ciężkie, że nie mogą ich podnieść nawet najsilniejsi mężczyźni. Kiedy indziej znowu biegną tak szybko, że nikt nie jest w stanie ich dogonić. Dziewczynki nie znają języków obcych, jednak podczas wizji mówią w nieznanych językach. 

Lekarze zgadzają się w tym, że objawienia nie są kwestią złego stanu psychicznego dziewcząt. Wykluczają również autosugestię i sugestię zbiorową. 

W oczach kościoła brakuje dowodów na to, że rzeczywiście były to prawdziwe objawienia Panny Marii. 

Przepowiednie z Garabandal

Najświętsza Panna powiedziała, że przyszła ostrzec ludzkość. Mówiła o bliskiej katastrofie, jeśli wśród ludzi nie zapanuje pokój, miłość i wzajemne poszanowanie. Poprzedzone to będzie rozłamem w Kościele katolickim, w którym „kardynał powstanie przeciwko kardynałowi, a biskup przeciwko biskupowi".

W czerwcu 1962 roku dziewczynki przeżyły wizje grożącej ludzkości katastrofy. Ocknęły się wstrząśnięte i przerażone, gdyż widziały świat trawiony przez żywioł ognia. Maryja w Garabandal przekazała jeszcze dwa ważne proroctwa. Pierwsze dotyczyło nadprzyrodzonego zjawiska, kiedy wszystko na świecie rozbłyśnie na krótko światłem. Nie uczyni żadnych szkód, ale posłuży jako zapowiedź nadchodzącej zagłady. Będzie mieć na celu obudzenie ludzkich sumień i stanowić ostatnią szansę zwrócenia się do Miłosierdzia Bożego i przeproszenia Boga za grzechy swoje i całej ludzkości.

W styczniu 1965 roku Najświętsza Dziewica przekazała Conchicie jeszcze jedną przestrogę:Tym, co przeżyją karę, zostanie przywrócone królestwo Boże, a ludzkość znów będzie służyć Bogu jak w czasach, które poprzedzały degenerację świata.