Sny i synchroniczność czasu

Sny i synchroniczność czasu 

Carl Gustav Jung psycholog w swoich pierwszych badaniach skupił uwagę nad charakterem relacji łączących ludzki umysł ze światem, rzeczywistością i czasem. Jung zastanawiał się nad tym jak pogodzić dokładność i prawdziwość przepowiedni sennych z ich pozorną przypadkowością. Jung rozwinął teorię synochroniczności, która pozwalała mu wyjaśnić sposób, w jaki wewnętrzne wydarzenia, czy myśli wydają się czasami pozostawać w związku z pozornie nie związanymi z nim zjawiskami w otaczającym nas świecie, a nawet je wywołać. Miał nadzieje również na wyjaśnienie za pomocą tej teorii odpowiedniości występujących nierzadko pomiędzy marzeniami sennymi a rzeczywistymi wydarzeniami.

Przyjęcie założenia o istnieniu związków między wewnętrzną myślą a światem zewnętrznym jest w istocie zaledwie pierwszym krokiem na drodze do zaakceptowania stwierdzenia, że skoro wewnętrzne wydarzenia mogą w pewnym sensie przywoływać wydarzenia zewnętrzne, to być może pewne osoby obdarzone szczególnymi talentami są w stanie przez wewnętrzną koncentrację i zastosowanie odpowiednich technik przepowiedzieć spełnienie się przyszłych zdarzeń. 

W swojej pracy badawczej Jung napisał: W przesądach wszystkich epok i ras marzenia senne uważane są za przepowiadające prawdę wyrocznie. Nie można zaprzeczyć istnieniu wieszczych snów

Autor książki Eksperymenty z czasem (1927) William Dunne zauważył, że postacie, które zaprzątały jego myśli w momentach zadumy czy ukazywały mu się w czasie snu, były zaangażowane później w dotykających do wydarzeniach, których w żadnej mierze nie można było wcześniej przewidzieć. Chcąc się dowiedzieć, czy także inni ludzie w podobny sposób poznają przyszłość, skłonił 22 osoby do zapisywania marzeń sennych, a następnie do odnotowania faktów spotykania w przyszłości osób ,,widzianych" wcześniej we śnie. Dunne z zaskoczeniem stwierdził, że "tak wiele ludzi, dostrzegając możliwości postrzegania zjawisk przed ich rzeczywistym zaistnieniem, skłonnych jest uznać to za rodzaj nielogicznego nieporozumienia". 

W roku 1916 Dunne zobaczył we śnie wybuch, do jakiego doszło w lon­dyńskiej fabryce amunicji. W rzeczy­wistości wybuch ten nastąpił dopiero w styczniu 1917 roku; w jego wyniku zginęło 73 robotników, a 1000 zo­stało rannych. Dunne doszedł do wniosku, że to przeżycie i jemu podobne dowodzą, iż poszczególne frag­menty doświadczenia mogą się od­dzielać i oddzielają się od miejsca, jakie przypada im w rzeczywistym czasie. 

Jung podkreślał wartość snów jako zapowiedzi czekających go losów. Pod ich wpływem często zmieniał swoje życiowe plany