Zjawiska parapsychiczne w snach

Każdy człowiek pamięta jakiś swój sen - zwiastun jakiś przyszłych wydarzeń. Według badaczy snów do proroczych snów od 1% do 5% marzeń sennych ( zależnie od uzdolnień człowieka). Wizje przyszłości w snach są o wiele częstsze niż na jawie i przeżywa je każdy bez wyjątku, choć niewielu zwaraca na nie uwagę. Tej szczególnej predyspozycji pomaga zapewne brak zakłóceń powodowanych przez bodźce zewnętrzne płynące z otoczenia na śpiącego, a także posługiwanie się innym sposobem myślenia niż tzw. logiczny ( irracjonalizm). Owe nocne wizje są niewyraźne, nieostre i przede wszystkim mają charakter symboliczny. W dużej części dotyczy spraw błahych. Wszystko to nie zachęca, by się nimi zajmować, tym bardziej, że z reguły zajmują się tymi ludzie nie znający się na rzeczy. Dlatego do proroczych widzeń nie przywiązujemy odpowiedniej wagi, czemu sprzyja łatwość zapominania snów. 

Telepatyczne przekazy powstają za sprawą podświadomości. Podświadomości różnych osób mających sobie to, czy tamto do powiedzenia, lecz świadomie nie czyniących tego na jawie, swobodnie się ze sobą kontaktują podczas snu. Odczuwamy to. Śni się wówczas kłótnia lub rozmowa. 

Innym zjawiskiem jest jasnowidzenie. Dotyczy odbioru informacji o osobach i zjawiskach dziejących się w teraźniejszości. Najczęściej są to odbiory spontaniczne, po których jesteśmy przekonani o prawdziwości swoich spostrzeżeń. 

Prekognicja, czyli poznanie uprzednie to odbiór informacji o faktach, które zdarzą się w przyszłości. Zależnie od tego, czy powstaje ona za sprawą podświadomości czy nadświadomości, jej wyprzedzenie czasowe waha się od kilku minut do tysiącleci. 

Sny prekognicyjne najczęściej dotyczą wydarzeń nieprzyjemnych, jak śmierć bliskiej osoby, jej choroba, czy wypadek czy katastrofa. Rzymski historyk Swetoniusz przekazuje, że w noc poprzedzającą swoją śmierć Juliusz Cezar widział siebie lecącego do nieba i witanego przez Jowisza. Jego żona, Kulpurnia, śniła tejże nocy, że trzyma w rękach zasztyletowanego męża. Po silnie przeżytym śnie amerykański pisarz, Morgan Robertson, na jego podstawie napisał opowiadanie ,,Futulity", opublikowane w 1898roku. Opisał w nim katastrofę liniowego statku o nazwie Titan o nośności 70 ton, którego uznano za niezatapialny, a zatonął w kwietniu po zderzeniu z górą lodową podczas swojego dziewiczego rejsu koło Nowej Funlandii. Skutkiem niewystarczającej ilości szalup ratunkowych zginęło 2,5 tysiąca ludzi. I naprawdę, w 1912 roku, a więc 14lat później, w wyniku napłynięcia na górę lodową w bliskości kanadyjskich brzegów, właśnie w kwietniu, podczas swego dziewiczego rejsu Titanic o nośności 66 ton zderzył się z górą lodową. Z powodu braku ilości szalup ratunkowych śmierć poniosło 2224 osoby. 

Wielki współczesny znawca marzeń sennych Carl Jung podkreślał wartość snów jako zapowiedzi czekającego go losu. Pod ich wpływem zmieniał swe plany życiowe. 

 

EKSPERYMENT DUNNE'A 

J.W Dunne to Amerykanin, który starał się rozwikłać tajemnicę snów proroczych. Wyniki swoich badań opublikował i opisał w pracy : ,,Eksperyment z czasem". Doszedł do wniosku, że sny prorocze są skutkiem nieznanej nam wielowymiarowości czasu. Liczne jego wymiary przeplatają się ze sobą, co w pewnych stanach umysłu można zarejestrować. Pozwala to poznać przyszłość.