Śmierć w Islamie

Śmierć i obrzędy pogrzebowe w Islamie

W przypadku kiedy ktoś umiera, jego rodzina i krewni zbierają się w pokoju lub izbie, gdzie umierający leży. O ile to możliwe, nikogo z bliskiej rodziny i bliskich przyjaciół nie powinno brakować przy łożu chorego. W tym czasie małe dzieci, jeśli znajdują się w domu, są przeniesione do innego domu, aby nie słyszały słów śmierci, które rozumieją. Kobiety w okresie menstruacji nie powinny znajdować się przy łożu umierającego. 

Czytaj więcej: Śmierć w Islamie

Tajemnice nekromancji

Tajemnice nekromancji 

Wzmianki o tych kontrowersyjnych praktykach możemy znaleźć we wszystkich kulturach na całym świecie. Według niektórych źródeł pierwotnie nekromancję wykorzystywali na przykład Egipcjanie. W starożytnym Egipcie obrzęd ten nazywał się "otwieranie ust", ponoć oficjalnie funkcję nekromantów pełnią uprzywilejowani kapłani boga Ozyrysa. Żarliwie strzegą tajemnicy ożywania zmarłych. Kabaliści mają uprawiać nekromancję bezpośrednio nad grobem osoby, z którą chcą się połączyć. 

Czytaj więcej: Tajemnice nekromancji

Jak dowiedzieć się czy chory będzie żył ?

Wskazówki medycyny hermetycznej

Należy wziąć pokrzywę i włożyć ją w urynę chorego zaraz po oddaniu jej przez chorego. Należy pozostawić tą pokrzywę w urynie chorego przez 24 godziny. Jeśli pokrzywa jest sucha - jest to znak śmierci. Jeśli pozostaje zielona - chory będzie żył. 

Krioniczna konserwacja ciała

Hibernacja

Termin ,,kroniczna konserwacja ciała" (gr. kryos ,,mróz, lód") dotyczy praktyki utrzymywania przez długi czas ciała człowieka w stanie hipotermii, a następnie ponownego przywrócenia go do życia. Zjawisko to, zwane także czasami hipotermią ciała stałego, uważane jest za środek służący przezwyciężeniu śmierci. 

Zdaniem Roberta C. Ettingera, autora kontrowersyjnej książki The Prospect of Imortality (1964), większość istot ludzkich może pokonać śmierć, poddając swoje zamrożone ciała procesowi odmłodzenia kontrolowanego przez lekarzy specjalistów. Ludzkie ciało można utrzymywać w znakomitym stanie w bardzo niskich temperaturach, a ewentualne zmiany powstałe w momencie śmierci dadzą się uzupełnić dzięki zastosowaniu najnowszych zdobyczy medycyny. 

Perspektywa nieśmiertelności zaproponowana przez Ettingera wywoływała przed laty duże zainteresowanie. Od tego czasu pojawiło się jednak wiele wątpliwości dotyczących zarówno kwestii technicznych, jak i etycznych. Krytyka obejmuje swoim zasięgiem szerokie spektrum tematów - od tych natury psychologicznej, społecznej i moralnej do ekonomicznej. Często kwestionuje się etyczną stronę podobnego podejścia do życia i śmierci oraz to, że w procedurze krioicznej nie bierze się pod uwage wpływu jej skutków na życie osób, które przetrwają śmierć. Poza tym przechowywanie zamrożonych ciał jest bardzo kosztowne, co rodzi wątpliwości natury etycznej dotyczące tego, kogo należałoby poddać tej procedurze (np. dziecko zmarłe na chorobę, która będzie uleczalna w bliskiej przyszłości, czy też każdego, kogo na to stać, bez względu na wiek oraz inne czynniki). 

Do najważniejszych obiekcji wobec krionicznej konserwacji ciała należy zaliczyć te dotyczące wiarygodności nauki. Chociaż nie ma wątpliwości co do dalszego postępu technicznego w przyszłości, opinie naukowców, dotyczące przewidywania tempa i zakresu rozwoju techniki krionicznej konserwacji ciał, nie są zgodne. Krytycy tej procedury twierdzą, że niemożliwe jest przywrócenie do życia zwłok zamrożonych w bardzo niskich temperaturach. Istnieje także możliwość powstania uszkodzeń wywołanych zamrożeniem tkanek, sama zaś metoda zamrażania musi jeszcze ulec dalszemu udoskonaleniu. Uważa się także, że nie istnieję skuteczny sposób zapobiegania obumierania komórek oraz że pewne rodzaje komórek nie przetrwają zamrożenia w bardzo niskich temperaturach. 

Zwolennicy krioniki uważają natomiast, że technika umożliwiająca zarówno zamrażanie ciał, jak i przywrócenie ich do życia, rozwija się wciąż w szybkim tempie. Wierzą, że w przyszłości możliwe stanie się manipulowanie materią atom po atomie, co umożliwi naprawę uszkodzonych komórek. 

Proces zamrażania 

Po oficjalnym uzaniu osoby za martwą, do akcji wkraczają eksperci od hibernacji. Ich zadaniem jest dostarczenie przez jakiś czas po śmierci tlenu i odżywek do mózgu, w celu utrzymania go przy życiu. Następnie można przystapić do zamrażania:

  • obłożone lodem ciało, dzięki dodatkowym urządzeniom chłodzącym w szybkim tempie osiąga temperaturę 0 stopni, a aparatury medyczne stymulują krążenie krwi i zaopatrują ciało w tlen 
  • iniekcja odpowiednich substancji obniża metabolizm organizmu. Następnie zostaję odpompowana krew, a jej miejsce zajmuje syntetyczny substytut, nie ulegający krzepnięciu i zapobiegający rozwojowi bakterii. Roztwór ten przeciwdziała także niszczeniu tkanki podczas dalszego zamrażania
  • na koniec ciało zostaję zamrożone do -196 stopni i umieszczone głową w dół w pojemniku z ciekłym azotem, gdzie oczekuje na przyszłe zmartwychwstanie 

 

Czy ciężko choremu wolno skrócić życie ?

Eutanazję stosowaną już w starożytnej Grecji - Spartanie porzucali chore noworodki na zboczu góry Tajgetos. W Japonii starcy powyżej 70 roku życia, gdy urodziło się dziecko, udawali się na górę Narayama, by tam umrzeć. Fryderyk Nietzsche domagał się uśmiercania ludzi, którzy ,,nieprzyzwoicie długo żyją, nikczemnie wegetują, zatraciwszy poczucie przyzwoitości". Na początku XX wieku profesorowie Karl Binding i Alfred Hoche uznali, że mogą zabijać nieuleczalnie chorych na ich prośbę oraz znajdujących się w śpiączce i psychicznie chorych bez ich zgody. 

Ostatnio wiele osób przytacza argumenty, że są za tym, aby skrócić życie osobom ciężko chorym. Streszczają się one w tym, że przecież znacznie humanitarniej uwolnić nieuleczalnie chorego, cierpiącego nieznośne męki, od cierpień za pomocą szybkiego środka uśmierzającego - jeśli tylko sam sobie tego życzy.

,,Dlaczego mamy być bardziej ludzkimi dla naszych zwierząt, niż dla samych ludzi ?"

W życiu człowieka istnieję jeszcze tylko jeden czynnik, którego nie mają zwierzęta. Człowiek jest obdarzony wolną wolą i odpowiada za swoje czyny. Według mędrców człowiek często cierpi na wskutek popełnionych błędów i u niego postęp polega na zrozumieniu, że cierpienie jest tylko reakcją jego własnych czynów. Usuwając ból, nim lekcję całkiem ,,odrobi", zatraca się sens życia. A jest nim wychowanie i duchowy wzrost człowieka poprzez doświadczenia. Usuwając cierpienia przemocą z życia, wrócą one kiedy indziej. Nie jest to ,,kara za grzechy", lecz działanie wyrównujące prawo ogólnej harmonii, którego przekroczenie świadome, czy nieświadome odbija się na nas samych. 

Do tego można dodać, że przy obecnym naszym rozwoju nawet obawa przed śmiercią ma swoje zadanie i znaczenie. Już Sokrates wskazał na to, że obawa przed śmiercią została człowiekowi wszczepiona w tym celu, by odwieść go od targnięcia się na swoje życie. 

 

  

 

Tamten świat

Prawie w każdej religii oraz tradycji kulturowej przyjmuje się za pewnik, że oprócz znanego nam dzięki codziennemu doświadczeniu świata istnieje w innym ,,wymiarze" jeden lub kilka duchowych zaświatów. W większości tradycji owa duchowa kraina ma większe znaczenie, a często nawet jest bardziej realna niż świat fizyczny. Porównując ze sobą różne kultury oraz okresy historyczne, można wyróżnić pewne główne cechy charakterystyczne dla tamtego świata. 

Jedną z najbardziej znaczących zbieżności jest wiara w to, że najważniejsza część istoty ludzkiej isnieje nadal po śmierci ciała w zaświatach. Inne powszechnie występujące przekonanie głosi, że między tym a tamtym światem - między żywymi a umarłymi - możliwe jest nawiązywanie kontaktów, chociaż często nie przydaje się im znaczenia pozytywnego. Często uważa się, że medium umożliwiającym kontakty z tamtym światem są marzenia senne, postrzegane jako przeżycia z innego, istniejącego równolegle do naszego świata, wprawiające w zakłopotanie. Rozpowszechniona jest również wiara w to, że niiektórzy ludzie - lub ich ciała duchowe - potrafią odbywać podróże w zaświaty już za życia. Odnosi się to przede wszystkim do wielu kultur, w których znaczącą rolę odgrywają praktyki szamańskie

Mimo, że sądzi się powszechnie, że tamten świat istnieję niejako ,,obok" świata znanego nam empirycznie, to umiejscowia się go często powyżej lub poniżej krainy żywych. Kosmos, według szeroko rozpowszechnionego mniemania, podzielony jest na trzy poziomy : górny świat w niebie, w którym mieszkają bogowie światłości, krainę środkową zajmowaną przez ludzi oraz świat dolny, znajdujący się pod ziemią, w którym rezydują bogowie ciemności. W niektórych tradycjach religijnnych, szczególnie w tradycji Zachodu, bogowie światłości są ,,dobrzy", podczas, gdy bogowie ciemności są demonami. Tymczasem w innych kulturach ów podział nie jest równie wyraźny i jednoznaczny. W zależności od tego, czy tamten świat znajduje się nad, czy pod ziemią, podróż w zaświaty posrzegana jest jako wstępowanie lub zstępowanie. Orfeusz, na przykład zszedł do Hadesu przez prowadzące tam wejście znajdujące się w Tajnaronie. Skądinąd wstępujące często wyobrażenia duszy jako ptaka (lub duszy) sugeruje, że po śmierci ulatuje ona do nieba. 

Stan umarłych według Biblii

  • Jezus porównuję śmierć do snu. W Biblii śmierć jest porównana do snu ponad 50 razy. ,,To powiedział, a następnie rzekł do nich: Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić.Uczniowie rzekli do Niego: Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje.Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: Łazarz umarł,ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego!". [Jan 11, 11-14]
  • Ci, którzy zasnęli w Chrystusie, powstaną w czasie jego powtórnego przyjścia. ,, A to wam mówimy na podstawie słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną Ci, którzy umarli w Chrystusie." [ I Tes 4, 15-16]
  • Umarli nie oddają czci Bogu. ,,Umarli nie będą chwalili Pana. Ani Ci, którzy zstępują do krainy milczenia". [Ps 115, 17]
  • W grobie nie pamięta się o Bogu. ,,Bo po śmierci nie pamięta się o Tobie, a w krainie umarłych któż Cię wysławiać będzie". [Ps 6,6]
  • Umarli nic nie wiedzą. ,,Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienie." [Kazn 9, 5]

 

Rytuały pogrzebowe

W kręgu kultury europejskiej stosuje się dwa podstawowe rodzaju pochówku - grzebanie ciała w ziemi i kremację. W innych kulturach spotyka się całkiem inne, często niezwykłe, tradycje żegnania zmarłych. 

Jeśli osoba nie chce być pochowana ani pogrzebana może swoje ciało przekazać do badań. Alternatywą wobec tradycyjnych sposobów pochówku może być pogrzeb na morzu. Sposób ten nie jest pewny, istnieje bowiem możliwość, że morze wyrzuci ciało na brzeg. Niektórzy wybierają bardziej wyrafinowaną metodę i polecają swoje ciało poddać hibernacji. W nadziei, że być może lekarze w przyszłości przywrócą ich do życia. 

W wielu miejscach na świecie rozpowszechnił się zwyczaj pozostawiania zwłok pod gołym niebiem. Aborygeni mieli zwyczaj umieszczania ciał na drzewie i pozostawienia ich tam, dopóki nie rozpoczął się proces rozkładu. Następnie zdejmowali zwłoki z drzewa i układali je na mrowisku. Dopiero, gdy szkielet został oczyszczony, umieszczali go na wieczny spoczynek w świętym  miejscu. Tego rodzaju zwyczaje pogrzebowe do dziś można spotkać w Tybecie i wśród Parsów z zachodniej części Indii. 

Pochówek na morzu do dziś jest praktykowany na Wyspach Salomona, San Cristobal i na wyspie Księcia Yorku w Nowej Gwinei. Wybór takiej metody pochówku jest uzasadniony. Na tych niewielkich wyspekach piędź ziemi jest na wagę złota dla tych, którzy tam pozostali. 

Hindusi spalają ciała na stosie, po czym prochy wyrzucają do wody. Zdarza się jednak, że do wody nie trafiaja prochy a ledwie nadpalone ciała tych, których rodzin nie było stać na kosztowny rytuał całopalenia. 

W niektórych rejonach Indonezji zwłoki układa się wśród świetych kamieni i skał albo w jaskiniach wykutych w pionowych ścianach skalnych. Groty są następnie zamurowywane, a u ich wejścia zwykle umieszcza się podobnizne zmarłego. 

 

Na zdjęciu - tybetański pochówek 

 

Obrzędy pogrzebowe w starożytnych Chinach

Liczne ceremonie związane były z obmywaniem zwłok i przebieraniem ich w szaty. Należało zapłacić za wodę, którą obmywano ciało zmarłego, aby zmarły nie musiał za nią płacić w życiu pozagrobowym. W tym celu palono imitację pieniędzy w ofierze królowi smoków przed nabraniem wody ze studni lub źródła. Szaty, w które przywdziewano zwłoki pozbawione były wszelkich pasków i guzików. 

Po obmyciu i przebraniu zwłok umieszczano je w głównej sali domu na pojedyńczej desce. Często do ust nieboszczyka wkładano perłę lub kawałek kamienia szlachetnego np. złota, srebra itp. Wierzono,że te kamienie zawierają nagromadzoną siłę witalną, która uchroni zwłoki przed szybkim rozkładem. Po określonym czasie zwłoki przenoszono do trumny. 

Zwłoki okładano po bokach paczuszkami z piaskiem. Ilość torebek z piaskiem zależało od wieku zmarłego. W dłoniach zmarłego umieszczano kilka monet oraz swego rodzaju berło, aby nie opuszczał ziemskiego życia z pustymi rękami. W końcu zamykano wieko trumny. 

Przygotowano również kilka jajek i miskę ryżu. Ryż miał zabezpieczyć zmarłego przed głodem w następnej egzystencji, natomiast jajka miały mu pomóc przejść przez wioskę wściekłych psów, znajdujących się na drodze wopdącej do królestwa podziemi. Ryż i jajka umieszczano obok trumny. Na koniec jedzenie to kładziono w specjalnym wgłębieniu przy grobowcu, w którym nieboszczyk został pochowany. 

Czasami na ścianie nad trumną wieszano lustro i sito. Miało to zabezpieczyć przed prześladowaniem ze strony upiora, w którego zmarły mógł się przeistoczyć. Zawieszone lustro miało mu uniemożliwić wstanie, natomiast gęste sito miało zatrzymać jego dusze w podziemnym świecie. 

Przy trumnie cały czas palono lampę, która miała oświetlać drogę zmarłemu w jego zaziemskiej wędrówce. Pogrzeb mógł odbyć się dopiero po wybraniu pomyślnego miejsca. Na trasie konduktu żałobnego procesja żałobna zatrzymywała się kilkakrotnie przy różnych świątyniach lokalnych bóstw opiekuńczych, by spalić na ich ołtarzach kadzidło i poinformować je o śmierci jednego z mieszkańców. W kondukcie szła również orkiestra, a jeden z uczestników niósł duży obraz przedstawiający ducha, który oczyszczał drogę przed duszą zmarłego. 

Wygląd grobów Chińczyków uzależniony był od ich zamożności i pozycji społecznej. Najbardziej okazałe groby mieli cesarze.