Raymond Moody i jego badania życia po życiu

W trakcie swojej praktyki lekarskiej Raymond Moody, profesor psychologii na West George College, odkrył w rozmowach z pacjentami, że wielu z nich miało przeżycia z pogranicza śmierci. Zgromadził opisy około 50 przypadków, które opublikował w swojej książce: ,,Życie po życiu".

Moody zebrał relacje ludzi, którym udało się reanimować, mimo że stwierdzono ich śmierć kliniczną; którzy byli blisko śmierci fizycznej w wyniku wypadku lub ciężkiego uszkodzenia ciała; oraz którzy ,,umarli", a następnie opowiedzieli o swoich przeżyciach innym osobom. W relacjach traktujących o przeżyciach z pogranicza śmierci Moody odkrył bardzo wiele podobieństw oraz zidentyfikował stale powtarzające się motywy, 
takie jak: uczucie nimożności ujęcia swoich przeżyć w słowa, słyszenie przez osobę jak lekarze przy niej stwierdzają jej śmierć, uczucie unoszenia się nad ciałem, wejście w ciemny tunel, spotkanie z innymi istotami duchowymi. 

Moody ostatnio zmienił przedmiot swoich zainteresowań, przechodząc od badań z pogranicza smierci klinicznej do prób kontaktów ze zmarłymi.

 

 

Obrzędy pogrzebowe w czasach Starego Testamentu

Większość obrzędów pogrzebowych judaizmu, które są różne w zależności od kraju, znano już w czasach Starego Testamentu i Talmudu. Zmarłemu zamyka się oczy, krewni lub przyjaciele obmywają rytualnie ciało i zawijają w całun, najczęściej w białe lniane prześcieradło i wkładają do trumny, zbitej w kształcie prostokąta z sześciu desek. Nogi winne być wyprostowane, a ręce złożone na sercu. W judaiźmie znany jest spotykany także gdzie indziej zwyczaj zostawiania jednego otwartego okna w domu zmarłego. Zwłoki zmarłego grzebie się w ziemi. Prawo rabiczne zakazuje kremacji zwłok. Pogrzeb powinien odbyć się tak szybko jak to tylko możliwe. 

W starożytności przypadek śmierci ogłaszano głosem rogu, aby jak najwięcej mieszkańców miejscowości mogło wziąć udział w pogrzebie. Kto napotkał kondukt żałobny, powinien się do niego przyłączyć. Mężczyźni i kobiety idą w orszaku osobno. Ceremonie pogrzebowe na cmentarzu są proste i krótkie. Wszyscy obecni asystują przy zasypaniu grobu, po czym zwykle syn lub inny krewny odmawiają modlitwę zwaną Kaddisz (dosł. ,,poświęcenie"), w obecności dziesięciu mężczyzn. Do zwyczajów żałobnych należało także rozdzieranie szat, obnażanie ramion i wyprawianie stypy, podczas której podawano soczewicę, chleb i jajka oraz wino, jako ,,kielich pociechy". Ścisła żałoba trwała 7 dni, W okresie tym żałobnik nie powinien pracować, czytać pism świętych, nosić sandałów, myć się, czy współżyć. 

Zapewnienie zmarłemu właściwego pogrzebu uważa się w judaizmie za największe dobrodziejstwo i najszczytniejszy dobry uczynek. 

 

Ostatnia godzina

Idea trwania świadomości po śmierci ma wiele aspektów i zależy od różnych czynników, takich jak rodzaj śmierci (umieranie stopniowe, czy nagłe), stopień rozwoju świadomości umierającego oraz jakość i zakres otrzymywanej przez konającego pomocy, która ułatwia mu przejście z fizycznego na niefizyczny poziom egzystencji i ma kluczowe znaczenie dla zachowania ciągłości świadomości. Przemiana ta ma kilka cech charakterystycznych, z których najważniejszą jest poczucie całkowitego oddzielenia Pd ciała fizycznego. W tym stanie osobnik może widzieć, słyszeć, odczuwać i myśleć bez udziału swojego fizycznego ciała, to znaczy z wyłączeniem jego organów percepcji zmysłowej i mózgu.

Według mistycznych pism śmierć w skutek długiej i ciężkiej choroby jest dla ducha o wiele przyjemniejsza niż śmierć nagła na przykład w tragicznym wypadku. W chorobie rozluźniają się włókna, łączące ciało eteryczne z ciałem fizycznym. Kto za życia przygotowywał się na śmierć na zmianę formy życia – wejścia w duchowy świat tego duch odrywa się śmiało od ciała. Osoby nie wierzące w wyższe bóstwo i inny świat wobec śmierci jakby duchowo czują się bezradni. Agonia ludzi złych jest ciężka. Sąd jaki się odbywa nad nim. Przegląd jego życia jest dla owego ducha jedynie oskarżeniem.

Jak powinno zachowywać się otoczenie w stosunku do niedawno zmarłej osoby ?
Duch związany jest jeszcze z ciałem eterycznym, włókna łączące jakby dusze z ciałem odrywają się powoli. Duch jeszcze wie co się wokół niego dzieję. Nieprzyjemne są dla ducha nieprzychylne wobec jego osoby rozmowy krewnych o spuściznę po nim. Tak samo źle znosi jęk, lament i płacz bliskich osób. Gdy dotykamy zwłok nasz astral i nasze ciało eteryczne mieszają się z obumierającymi włóknami i dodają na nowo energii życiowej. Utrudnia to duchowi przejście i oderwanie się od świata fizycznego. W pomieszczeniu, gdzie umieszczone są zwłoki należy zachować ciszę. Pamiętajmy, że dźwięk jest nie tylko drganiem powietrza, ale dalej przenosi się w sferę eteryczną do świata subtelniejszego i posiada tam większą siłę.

Jest jedna wielka nieopisana siła, która może przynieść ulgę duchowi to modlitwa. Jest ona siłą żywą jakby fluidem wydostającym się z istoty modlącej, idącym do istot astralnych, które podnoszą go do tronu Najwyższego. Fluidy modlitewne otaczają zmarłego i pomagają mu przenieść się do duchowego świata.

Duch wchodzi w inną strefę, ale nie pustą. Astral zamieszkują inne istoty dobre i złe. Bronią przed atakami nieprzyjaznych istot jest modlitwa oraz pomoc już dawno zmarłych przyjaciół i krewnych, oraz zwierząt domowych jakimi za życia zajmował się zmarły.

astral

 

Rozważania o śmierci

Granicą dwóch światów, którą przejść musi żyjąca istota jest śmierć. Są ludzie co odsuwają od siebie myśli o śmierci. Przeraża ich myśl rozłąki z najbliższymi i starają się nie zaprzątać sobie głowy tego typu rozważaniami. Ludzie pochłonięci sprawami świata o śmierci nie myślą. Zastanawianie się nad zagadnieniami życia i śmierci powinno być wskazane dla wszystkich. Powinniśmy zapoznać się ze zjawiskiem jako nieuchronnie nas czeka. 

Śmierć bywa naturalna i gwałtowna. Śmierć naturalna występuję w głębokiej starości lub powstaję wskutek nieuleczalnej choroby. Przyczyna śmierci gwałtownej leży poza fizycznym organizmem człowieka i wynika z wypadku, zabójstwa lub samobójstwa.

Śmierć zwykle bywa poprzedzana przez agonię, zwiastunkę jej zbliżania się, przejawiając się utratą przytomności, utrudnionym oddechem, nierównym i słabym pulsem, spadkiem temperatury ciała w zależności od rodzaju i natężeniu choroby. Po śmierci nie wszystkie organy zatracają jednocześnie swe funkcje życiowe. Po oddzieleniu głowy od tułowia serce pracuję jeszcze jakoby jeszcze w czasie do 30 minut; wyjęte, obłożone watą i położone w ciepłym miejscu, zatrzymuję tętno do 2 godzin.

Zbliżający się moment śmierci wywołuje pewne niewidoczne procesy rozkładowe w ciele, uwidaczniające się w aurze człowieka. Jasnowidzący, dostrzegają te aury, przepowiadają nieraz śmierć człowieka, na pozór zdrowego człowieka na kilka dni naprzód. Wyczuwanie śmierci przez chorego jest zrozumiałe. Zastanawiającym niewyjaśnionym faktem jest wyczuwanie śmierci pacjenta przez opiekujący się nim personel medyczny. Stan chorego często wydaję się pozornie lepszym. Badania wskazują na zdecydowaną poprawę. Pielęgniarka bądź  lekarz intuicyjnie wyczuwają, że pacjent umrze. Czy dzieje się to poprzez proces oddziaływania aury chorego na otoczenie, czy przez inne nieznane nam procesy- tego nie wiemy. Jednak jest to niezaprzeczalny fakt wielokrotnie potwierdzany przez lekarzy i pielęgniarki. 

Poniżej zamieszczam link do programu o osobach potrafiących wyczuć zbliżającą się śmierć. 

http://player.pl/programy-online/nie-do-wiary-odcinki,600/odcinek-226,dar,S01E226,11987.html

Śmierć kliniczna

Miliony ludzi, którzy otarli się o śmierć, opisują doświadczenie opuszczenia swojego ciała i podróży do innego świata. Czyżby był to dowód na istnienie życia po śmierci, czy też są to tylko ostatnie myśli gasnącego mózgu ? 

Przeżycia z pogranicza śmierci (near-death experience, NDE), zwane czasami przeżyciami pozornej śmierci, są doświadczeniami osób, które doświadczyły śmierci, po czym zostały przywrócone do życia. Sprawozdania na temat NDE można spotkać w literaturze oraz dokumentach historycznych pochodzących sprzed setek lat; na przykład w relacjach starożytnych filozofów jak Platon, a także współczesnych pisarzy, takich jak Melville i Tołstoj. Głównym impulsem do zapoczątkowania nowoczesnych badań NDE było opublikowanie w 1975 roku książki Raymonda A. Moody'ego : ,,Życie po życiu". W swojej publikacji Moody przedstawia wyniki ponad 11 lat badań około 150 udokumentowanych przypadków NDE. 

Moody wyróżnia kilka elementów występujących zazwyczaj podczas NDE: 

  • odgłos brzęczenia lub dzwonienia towarzyszy uczuciu, iż jest się martwym
  • uczucie spokoju i braku bólu
  • doświadczenia poza ciałem
  • doświadczenie podróży tunelem
  • szybkie wznoszenie się do nieba
  • spotkania z innymi zmarłymi bliskimi, którzy wcześniej odeszli
  • ludzie często spotykają świetlistą potężną duchową istotę 
  • przegląd życia, zostaję ukazany panoramiczny obraz tego wszystkiego co zrobiło się za życia
  • niechęć do powrotu 

NDE uważa się często za dowód nieśmiertelności duszy lub, przynajmniej istnienie życia po śmierci. Tego rodzaju doświadczenia można bowiem postrzegać jako mocny dowód potwierdzający wiarę w to, że dusza jest odrębnym bytem, który trwa nadal także po śmierci ciała fizycznego. 

Według sceptyków wizje towarzyszące umieraniu wyjaśnia się najczęściej niedotlenieniem mózgu. Obniżenie tlenu w mózgu powoduje, że sygnały docierające do mózgu stają się jakby ,,szalone", przez co zaburzają funkcje widzenia. W odpowiedzi na zarzuty krytyków traktujących NDE jako wynik halucynacji, zwolennicy teorii zwracają uwagę na fakt, że NDE występuje u osób, u których stwierdzono płaski przebieg EKG. Świadczy on o całkowitym ustaniu aktywności mózgu. 

Wciąż bez odpowiedzi pozostaję pytanie, czy mówiąc, że ktoś przeżył własną śmierć, mamy na myśli,że umarł i zmartwychwstał, czy też, że przez jakiś czas po prostu nie dawał oznak życia. Pomyłki lekarzy w stwierdzeniu czyjegoś zgonu zdarzają się częściej niż nam się wydaję. 

Wzrost zainteresowania badania przeżyć z pogranicza śmierci doprowadził do założenia w 1981r. Międzynarodowego Stowarzyszenia na Rzecz Badań Przeżyć z Pogranicza Śmierci.  

ZWYCZAJ PALENIA WDÓW

Ceremonia ta nazywała się sati (cnotliwy) i była świadectwem wierności żony w stosunku do męża, któremu chciała służyć nawet po śmierci. Pierwsze wzmianka o tym rytualne pochodzi z 510 roku. Z czasem zwyczaj ten rozpowszechnił się na całe Indie. Etnografowie Indii przytaczają pięć głównych powodów prowadzących do palenia wdów na stosie wraz z ich mężami :

1 Całkowite naturalne pragnienie żony, by towarzyszyć mężowi w jego wędrówce do drugiego świata

2 Stwierdzenie w późniejszych świętych księgach hinduistycznych, że tego rodzaju śmierć wdowy jest aktem najwyższej wierności i oddania mężowi. 

3 Niehumanitarny, ale dość praktyczny sposób uwolnienia majątku zmarłego od ciężaru utrzymywania pewnej ilości wdów. 

4 Wobec zakazu powtórnego zamążpójścia wdów obawy przed ich niemoralnym prowadzeniem się w przyszłości. 

5 Forma zapobiegania mężobójstwom. 

Za zwłokami męża we wspaniale udekorowanym palankinie niesiono wdowę po zmarłym, którą otaczał podziw i uwielbienie tłumów. Młoda kobieta nie szczędziła łask na prawo i lewo : jednej kobiecie przepowiadała dużą ilość dzieci, drugiej pomyślność i szczęście, innej miłość ze strony małżonka. Kobieta obchodziła stos 3 razy dookoła. Wdowie ściągano klejnoty  i wszelkie ozdoby i wciągano na stos. Bramini wylewali masło ze swoich dzbanów i przykładali swoje pochodnie do stosu. Trzykrotnie wykrzykiwano imię kobiety, nikt jednak nie usłyszał już jej odpowiedzi. 

SAMOBÓJSTWO

Samobójstwo jest zjawiskiem występującym w społeczeństwie ludzkim od wieków, o czym świadczy treść mitów, baśni, sag oraz dokumentów historycznych. Chociaż samobójstwo popełniają także członkowie licznych społeczności plemiennych, wydaje się, że zjawisko to jest nieznane w kilku wyizolowanych grupach etnicznych świata, takich jak te, które tworzą mieszkańcy wyspy Andaman, Indianie Yahgan oraz członkowie niektórych plemion aborygenów. W starożytnym Egipcie samobójstwo uważane było za neutralną metodę przejścia z jednej formy egzystencji do drugiej. Tymczasem u starożytnych Hebrajczyków zdarzało się ono stosunkowo rzadko, ponieważ było wyraźnie zakazane i traktowane jako akt będący wyrazem lekceważenia naturalnej śmierci. Jeśli chodzi o Greków, Platon i Arystoteles potępiali samobójstwo, podczas gdy epikurejczycy i stoicy uważali je za właściwy sposób ucieczki od cierpienia. Sokrates popełnił samobójstwo, mimo że był jej przeciwnikiem. Stanowisko Rzymian wobec samobójstwa było raczej przyzwalające, a na początku ery chrześcijańskiej było ono nawet aprobowane przez kościół, który jednak w IV w., idąc za sugestią świętego Augustyna przedstawioną w Państwie Bożym, postanowił ostatecznie potępić samobójstwo. Nastawienie do samobójstwa bywa jednak odmienne w innych kulturach i religiach świata. Obyczaj harakiri był bardzo popularny w tradycji japońskiej, gdy tymczasem hinduizm aprobuje samobójstwo jedynie w ściśle określonych przypadkach jak ten, gdy wdowa po śmierci męża dokonuję rytualnego samospalenia. Islam surowo potępia samobójstwo, uważając  je za akt sprzeczny z wolą Allaha.