Sztuka konserwowania zwłok

Sztuka balsamowania zwłok

Sztuka konserwacji zwłok była praktykowana przez wiele kultur. Niektóre przypadki mumifikacji stanowiły wynik działania czynników naturalnych. Na przykład zwłoki zatopione w bagnie są konserwowane kwasy garbnikowe, obecnie w bagiennej wodzie. Władcy Inków byli chowani na tak znacznych wysokościach, że ich ciała konserwowała niska temperatura. W XVII i XVIII wieku na terenie Francji i Włoch zwłoki, zanim trafiały do krypt - były składane w wieżach kościelnych i poddawane suszeniu na powietrzu. W katakumbach zakonu kapucynów w Palermo znajduje się ponad 8 tysięcy ciał spreparowanych tych sposobem. Wiele zwłok zawieszono tak na hakach, których pełno na ścianach. Zamożne rodziny umieszczały w klasztorze swych zmarłych po to, żeby na wieki wieków spoglądali na żyjących martwymi oczami.

Celem balsamowania jest takie spreparowanie zwłok, aby proces rozkładu rozpoczął się dopiero po pochówku. Czynności wykonywane podczas przygotowania zmarłego są jednak dość drastyczne i niezbyt eleganckie. W początkowej fazie zdejmuje się ubiór i biżuterię, po czym całą powierzchnię ciała pokrywa się środkami dezynfekującymi, aby zabić roztocza i insekty. Pomaga to także pozbyć się odoru. Duże znaczenie ma usunięcie płynów, z żołądka, które później mogłyby wydostać się przez usta. Aby temu zapobiec balsamista, balsamista może przeciąć i zawiązać przełyk. Podobnie postępuje się z tchawicą, aby uniknąć wydostawania się na zewnątrz gnijącej tkanki płuc.

Zanim zacznie się balsamowanie, istotne jest ułożenie ciała. W przypadku stężenia pośmiertnego ręce i nogi są masowane przed wyprostowaniem. Następnie unosi się głowę, aby krew z serca nie napłynęła w rejon szyi i głowy, co spowodowałoby zmianę barwy skóry. Ze względu na zjawisko kurczenia się gałek ocznych, umieszczane są na nich specjalne nakładki, jeszcze przed przyklejeniem powiek. Wreszcie gardło wypychane jest gazą, a usta trwale zamknięte przez zszycie nicią wewnętrznej strony warg lub dziąseł. Balsamista nadaje ustom naturalne ułożenie, po czym przechyla lekko głowę i unosi klatkę piersiową, stwarzając pozór głębokiego snu.

Aby uniknąć wycieków, penis zostaje zawiązany, a pochwa i odbyt są zatykane zwitkami waty nasączonej stężonym konserwantem. Ciało można również przyoblec w ciasno przylegającą bieliznę. Widoczne partie skóry, takie jak głowa, szyja i dłonie, zabezpiecza się specjalnym kremem. Następnie współcześni balsamiści używają czterech metod spowalniających rozkład tkanek.

Balsamowanie tętnicze polega na zastąpieniu krwi specjalnym płynem konserwującym. Do głównej tętnicy wpompowuje się około 8 litrów środków chemicznych. Balsamowanie podskórne służy tym partią ciała, których nie sięga balsamowanie tętnicze. Często jest to konieczne w przypadku zwłok po autopsji, w których obieg konserwantów jest utrudniony z uwagi na przycięcie wielu naczyń krwionośnych. Balsamowanie jamowe wymaga wprowadzenia w podbrzusze dużej igły z otworem, noszącej nazwę trokara, w celu odciągnięcia gazów i płynów z pęcherza, żołądka i jelit, moszny i penisa. Czasem balsamista wtyka trokar przez nos do wnętrza czaszki w celu dokładnego usunięcia niszczejącej tkanki mózgu. Następnie, po usunięciu gazów i płynów ze wszystkich jam ciała, do klatki piersiowej, podbrzusza i czaszki za pomocą trokara wstrzykuje się stężone chemiczne środki konserwujące. W ostatniej fazie - balsamowaniu powierzchownym - określone części ciała smarowane są konserwantami w postaci płynu lub żelu. Tak preparuje się powieki, wnętrze ust, lub te fragmenty ciała, które uległy uszkodzeniu. 

Po wykonaniu jednej lub kilku z powyższych operacji ciało jest pozostawione na sześć do dziesięciu godzin. W tym czasie mieszanina formaliny, acetonu i innych substancji zmienia strukturę tkanek, zwiększając ich odporność. Ciało zabezpieczone w taki sposób może opierać się procesom gnilnym przez jeden do dwóch miesięcy.

Kolejnym etapem jest przygotowanie zabalsamowanego ciała dla publiczności. Wtedy następuje mycie i ufryzowanie włosów, czyszczenie paznokci, golenie brody oraz makijaż twarzy, szyi i dłoni, który za pomocą kosmetyków ma przywrócić im naturalny kolor.