O piekle

Czy piekło naprawdę istnieję ? 

Jak głosi jedna z nauk kościoła katolickiego człowiek po śmierci może trafić do piekła. Czy podobną doktrynę wygłaszał Chrystus i powinniśmy bać się tego miejsca ? 

Nauka o piekle ma przede wszystkim swoje korzenie w tekstach wywodzących się ze starożytnej Grecji. Najstarsze dzieła Hezjoda i Homera stworzone mniej więcej w VIII w. p. n. e. obfitują w opisy piekła, które było często odwiedzane przez bogów i herosów. 

Doktryna piekła była długo nieobecna. Według najstarszych ksiąg żydowskich życie kończy się z chwilą śmierci. Dusze co prawda udają się do Szeolu, obszaru jak mówi Psalm 63 w głębinach ziemi. Zamknięte za solidnymi wrotami dusze spoczywają bez świadomości w prochu, nieruchome, pozbawione zdolności odczuwania i bez jakiejkolwiek nadziei na zmartwychwstanie. Prorok Joel wyjaśnia dalszy los człowieka po śmierci. Po Sądzie Ostatecznym nastąpi rozdzielenie dobrych od złych. Hebrajskie słowo szeol, tłumaczone jako piekło, występuje w Starym Testamencie 65 razy i oznacza miejsce przebywania umarłych, zarówno sprawiedliwych, jak i bezbożnych. To według lingwistów grób, otchłań. Zamiast podlegać jakiejkolwiek karze, w szeolu odpoczywają utrudzeni. Izraelici nie wyobrażali sobie pobytu w Szeolu jako przedłużenia życia ziemskiego.

Bardzo długo Żydzi byli jednomyślni co do tego poglądu. Bardzo późno, bo dopiero w epoce Chrystusowej zdanie na temat tego co dzieję się po śmierci było podzielone. Józef Flawiusz pisał, że saduceusze wierzyli w to, że śmierć jednostki jest totalna, a jakiekolwiek piekło wykluczone. Faryzeusze uważali, że po śmierci nastąpi sąd i kara w postaci wiecznych mąk. Esseńczycy wierzyli w to, że dusze są nieśmiertelne i na tamtym świecie będą za swoje niecne czyny ukarani poprzez wieczne męki.

Do judaizmu doktryna o piekle przeniknęła w epoce helleńskiej (III – II wieku przed naszą erą), a w wiekach późniejszych (w erze poapostolskiej) na dobre zagościła w chrześcijaństwie.

W Nowym Testamencie odpowiednikiem hebrajskiego słowa szeol jest Hades. Gdyby jednak temu słowu przypisać powszechne znaczenie piekła, Chrystus po śmierci musiałby trzy dni przebywać w miejscu potępienia. Hades jest otchłanią, grobem, z którego na głos Chrystusa ,wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia, a inni, którzy źle czynili by powstać na sąd.

Warto zwrócić uwagę, że w Nowym Testamencie występuje również słowo tartaros, które w polskim przekładzie także jest tłumaczone jako piekło. Tartaros jednak odnosi się do miejsca przebywania upadłych aniołów oczekujących na sąd.

Słowo utożsamiane często z piekłem występuje w Nowym Testamencie jako gehenna (jezioro ognia). W dniu sądu powierzchnia ziemi będzie jeziorem ognia – piekłem, w którym Bóg zniszczy wszystko co wiązało się z grzechem począwszy od Szatana i jego pomocników. Jak długo ma to trwać, czy wiecznie ? Idealnie na to pytanie odpowiada list Judy, gdzie czytamy, że Sodoma i Gomora stanowią przykład kary ognia wiecznego. Ogień wieczny, który zniszczył te miasta dawno już nie płonie. Pokazuje to, że słowo wieczny nie odnosi się do czasu trwania ognia, lecz do wiecznych konsekwencji.  Cytując Biblię: Bo oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. Z tego fragmentu możemy łatwo wywnioskować, że grzesznicy po prostu zostaną unicestwieni. 

Biblia wielokrotnie przedstawia naszego Stwórcę jako miłosiernego i kochającego Ojca. Gniew Boży nie oznacza wiecznych cierpień, lecz wieczną śmierć.

Interesujące jest to, że podobne wierzenia posiadali Egipcjanie. Po Sądzie Ostatecznym karą było ostateczne unicestwienie, a nie wieczne męki. Unicestwione zostaje ciało, cień i dusza (pierwiastek duchowy).

Jak twierdzi kościół katolicki piekło nie jest wcale symbolem religijnym, który został wymyślony po to, żeby zastraszyć wiernych i zmusić ich do przestrzegania dekalogu. Jak powiedział papież, jest to realne miejsce, w którym grzesznicy cierpią katusze w ogniu piekielnym. Cytując Benedykta XVI: Grzesznicy będą się smażyć w ogniu piekielnym po wieczne czasy. Warto zaznaczyć, że dopiero w 1545 r. ustalono, że tradycja kościoła jest ważniejszym źródłem objawienia od Słowa Bożego.

Św Tomasz nauczał, że potępieni zobaczą tylko takie światło, które powiększy ich cierpienia. W tym promyku światła zobaczą deformację współpotępieńców i diabłów przybierających okropne formy.

Kościół katolicki głosi, że pamięć potępionych będzie torturowana poprzez pamiętne czasy, jaki był im dany za życia na ocalenie duszy. Ich zdolność rozumowania będzie torturowana zrozumieniem tych wszystkich wspaniałych dóbr, które stracili tracąc niebo i Boga, że strata ta jest nieodwracalna. 

Czy można opierać wiarę w piekło na podstawie świadectw ludzi i ich przeżyć na przykład siostry Faustyny, czy osób, które przeżyły śmierć kliniczną ? Po pierwsze badając owe świadectwa można dojść do wniosku, że do złudzenia przypominają one relacje osób, które podróżowały po świecie astralnym. Wiele osób, które wychodziły z ciała relacjonują, że byli tam atakowani przez różne demoniczne istoty, które niemal nie pozwoliły im wrócić do ich ciała. Znany w tej tematyce Robert Monroe autor wielu książek o tematyce OOBE opowiada on o tym, że podczas pobytu w innych wymiarach był on czasem atakowany przez obecne tam istoty i miał trudność z powrotem do ciała. Prawdopodobnie wszystkie relacje o piekle dotyczą pobytu w świecie astralnym, a nie objawienia boskiego.

Oto relacja jednego z pacjentów, który przeżył śmierć kliniczną kardiologa Dr Marica Mawlingsa na temat piekła: Spoglądałem z góry na swoje ciało, leżące na stole operacyjnym. Nagle zostałem wciągnięty do jakiegoś ciemnego miejsca, w którym było pełno pyłu, a powietrze było niewyobrażalnie gorące. Byłem przerażony. Miałem wrażenie, że coś mnie obserwuje, jakiś demon, czy potwory…Zacząłem krzyczeć, żeby mnie wypuścili. Wtedy znalazłem się znowu w swoim ciele. Od tej pory bardzo boje się śmierci. Nie potrafię zasnąć przy zgaszonym świetle.

Aktualnie istnieje wiele rzekomych świadectw osób, które widziały piekło oraz wiele znanych osób, które cierpią tam wieczne męki. Powszechnie bardzo znane jest świadectwo małej Ekwadorki, która przeżyła śmierć kliniczną. Dziewczyna opisuje piekło z wielkimi emocjami. Mało kto zwraca uwagę na to, że po powrocie do swego ciała dziewczyna jak sama twierdzi była dręczona i atakowana przez demony. Wystarczy chwilę się nad tym zastanowić, czy jeśli Stwórca rzeczywiście miałby coś do przekazania dopuściłby do tego, że wybrane przez niego dziecko jest atakowane przez siły ciemności.

Na koniec warto pomyśleć również nad tym, że jeśli wizje o piekle nie pochodzą od Boga to kto tak wpływa na naszą duchową rzeczywistość, że przedstawia Stwórcę jako potwora, który tylko czeka na to żeby nas ukarać ? Ciekawe jest, że to kłamstwo najczęściej jest powtarzane przez demony podczas egzorcyzmów u osób opętanych...

 Co na temat końca mówi jedna z najbardziej znanych ksiąg opartych na przekazach channelingowych, czyli Księga Uranii. Co przekazują na ten temat anioły światłości ? Jak wiadomo upadłe anioły mówią czasem prawdę, ale mieszają ją z kłamstwem. Księga Uranii proces naszej ziemskiej śmierci nazywa zaśnięciem. Księga Uranii podziela również pogląd o Sądzie Ostatecznym. Jeśli człowiek za życia nie jest zainteresowany tym by się doskonalić i zmieniać swoje złe cechy charakteru to los jaki go spotka jest jeden czeka go koniec istnienia – niebyt.

Sami powinniśmy przemyśleć te kwestie, czy wierzymy w Boga potwora, czy miłosiernego Stwórcę. Powinniśmy się zastanowić, czy wierzymy w to co głosił Chrystus i jego uczniowie, czy w to co wymyślił człowiek i poparł papież.