Jezus Chrystus według Ewangelii i źródeł pozabiblijnych

Jezus Chrystus według Ewangelii i źródeł pozabiblijnych

Z punktu widzenia historii żaden inny starożytny twórca religii nie został udokumentowany w sposób bardziej solidny niż Jezus. Dla przykładu hymny napisane Zaratustrę około tysiąca lat przed Chrystusem. Zasadniczo uczeni uważają je za autentyczne, ale większość tekstów jego religii, czyli zaratusztrianizm, spisano nie wcześniej niż w IV wieku po Chrystusie. Najbardziej znane biografie Zaratustry sporządzone zostały przez Parsów dopiero w 1278 r. Podania o Buddzie, który żył w VI wieku przed Chrystusem, również spisano dopiero w erze chrześcijańskiej, przy czym jego pierwsza biografia powstała w I wieku. Słowa Mahometa, który żył w latach 570 – 632 przytaczane są wprawdzie w Koranie, ale jego biografię napisano dopiero w 767, czyli grubo 100 lat po jego śmierci.

Większość osób, które miały styczność ze Słowem Bożym utożsamia Jezusa z określeniem: ,,Syn Człowieczy”. Wiele osób sądzi, że słowa te miały podkreślać jego kruchą ludzką istotę. Tak naprawdę określenie te nawiązuje do tekstu z księgi Daniela 7:13-14: Patrzyłem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Słowa te powinny nam się kojarzyć z wielką mocą Boga, a nie ludzką słabą, kruchą naturą.

Osoby podważające wiarygodność świadectwa uważają, że Ewangelie zostały bardzo późno zredagowane i, że do życia dobrego człowieka po prostu dodano wiele elementów mistycyzmu, co tak naprawdę nie wiele ma wspólnego z prawdą na jego temat. Pierwszy pełny opis życia Jezusa odnajdujemy dopiero w Ewangelii św Marka, napisanej około 70 r., czyli 40 lat po śmierci Jezusa. Argumenty te jednak są bardzo słabe. Autorami dwóch najstarszych biografii Aleksandra Wielkiego są Arrian i Plutarch. Biografie te powstały aż 400 lat po śmierci Aleksandra, mimo to historycy są zgodni, że teksty są wiarygodne. Jeśli odniesiemy ten przykład do spisania Ewangelii to dojdziemy do logicznego wniosku, że zostały one spisane bardzo szybko.

Księgi Nowego Testamentu nie zostały uporządkowane chronologicznie. Ewangelie powstały później niż niemal wszystkie listy Pawła. W 1 Kor 15, gdzie Paweł daje do zrozumienia, że w liście zawarł ustną tradycję pierwotnego kościoła.

Listy św Pawła to najstarsze dokumenty Nowego Testamentu. Stanowią bardzo istotne świadectwo życia Jezusa. Paweł potwierdza w nich, że Jezus był potomkiem Dawida, Mesjaszem, że został zdradzony, osądzony, ukrzyżowany za nasze grzechy, ze zmartwychwstał trzeciego dnia, i że widziało go potem wiele ludzi, w tym Jakub, brat Jezusa, który przed ukrzyżowaniem nie wierzył w jego przesłanie. Apostoł Paweł zaświadcza również o cechach charakteru Jezusa o jego pokorze, posłuszeństwie, miłości do grzeszników. Apostoł wprost nazywa go ,,Synem Bożym”.

Początkowe wersety z Ewangelii św Łukasza bardzo przypominają wstęp do innych starożytnych dzieł historycznych i biograficznych, które współcześnie uznaje rzetelne. Świadczy to o tym, że autor tej Ewangelii chciał opisać fakty historyczne jakie miały miejsce: Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas. Łukasz wyraźnie podkreśla, że chce rzetelnie opisać, to co jest poparte relacjami wielu świadków oraz jego własnymi badaniami. Ostatnia deklaracja jego Ewangelii zawiera słowa: Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem. 

Ludzie podważają szczerość i autentyczność wypowiedzi apostołów ze względu na to, że podejrzewa się ich o zatajanie ważnych informacji, czy zwykłe oszustwo. Brak jakichkolwiek informacji na temat tego, że apostołowie cechowali się nieuczciwością bądź wątpliwą moralnością.

Wiele osób podważa autentyczność tekstów Ewangelii ze względu na to, że są nie spójne. Jeżeli weźmiemy pod uwagę parafrazowanie, skracanie, to dojdziemy do wniosku, że Ewangelie są wyjątkowo spójne jak na starożytne standardy. Gdyby wszystkie Ewangelie były identyczne słowo w słowo wtedy z pewnością można by było doszukiwać się w nich próby oszustwa. Doszli byśmy do wniosku, że ich autorzy celowo ustalili jedną wersje wydarzeń.

W źródłach innych niż chrześcijańskie znajdziemy wiele wzmianek na temat Chrystusa, które potwierdzają najważniejsze nauki i fakty z jego życia. Starożytni historycy zajmowali się głównie opisem polityków, cesarzy, oficjalnymi przywódcami religijnymi oraz bitwami, czy głównymi trendami filozoficznymi.

Archeolodzy dokonali wielu odkryć potwierdzających biblijne fakty zwłaszcza opisane w Ewangelii św Jana. W żydowskich tekstach powstałych po Ewangeliach Jezus jest określany jako czarownik, który zwiódł lud Izraela na manowce. Potwierdza to, że faktycznie dokonywał On cudów, choć autorzy tych pism podają w wątpliwość źródła tych mocy. Żydzi mogli napisać wprost, że Jezus nie czynił cudów. Żaden z przeciwników Jezusa tak nie napisał. Tak naprawdę negatywne teksty odnoszące się do Jezusa potwierdzają fakty opisane w Ewangelii.

Ewangelie to doskonałe źródło historyczne. Jest to najbardziej rzetelne, kompletne i wiarygodne źródło danych o Jezusie. Wiele osób zarzuca jednak, że prócz Ewangelii nie ma zbyt wielu wzmianek w źródłach historycznych, które by potwierdzało służbę i życie Jezusa Chrystusa. W samych Ewangeliach czytamy, że wielu słuchających Jezusa, nie wierzyło w jego słowa. Dotyczyło to nawet członków jego rodziny. Mimo to Jezus Chrystus jest dziś rozpoznawalny na całym świecie, podczas, gdy niewiele osób wie kim był Herod Wielki, Poncjusz Piłat, czy inni starożytni władcy.

 Józef Flawiusz napisał o Jezusie jeszcze tekst zwany Testimonium Flavianum: W tym czasie żył Jezus, człowiek mądry, jeżeli w ogóle można nazwać go człowiekiem. Czynił bowiem rzeczy niezwykłe i był nauczycielem ludzi, którzy z radością przyjmowali prawdę. Poszło za nim wielu Żydów, jako też pogan. On to był Chrystusem. A gdy wskutek doniesienia najznakomitszych u nas mężów Piłat zasądził go na śmierć krzyżową, jego dawni wyznawcy nie przestali go miłować. Albowiem trzeciego dnia ukazał im się znów jako żywy, jak to o nim oraz wiele innych zdumiewających rzeczy przepowiadali prorocy Boży. I odtąd, aż do dzień dzisiejszy, istnieje społeczność chrześcijan, którzy od niego otrzymali tę nazwę.

Flawiusz pisze wprost, ze Jezus był uznany przez wielu za Mesjasza. Józef Flawiusz przede wszystkim zainteresowany był polityką. Jezus nie sprzeciwiał się płaceniu podatku okupantowi. Jezus i jego wyznawcy nie stwarzali dla władzy problemów.

Józef Flawiusz był to bardzo ważny żydowski historyk żyjący w I wieku. Urodził się w 37 roku, a większość swoich dzieł napisał pod koniec I wieku. W swojej autobiografii bronił stanowiska jakie zajął podczas wojny żydowsko-rzymskiej, która trwała od 66 do 74. Jego najbardziej ambitne dzieło to Dawne dzieje Izraela. Zakłada się, że tekst ukończył w 93 roku. Z powodu współpracy z Rzymianami Flawiusz był odtrącony przez swoich rodaków.

Tacyt stwierdza, że w 115 r. Neron prześladował chrześcijan, czyniąc z nich kozły ofiarne: Atoli pod wpływem zabiegów ludzkich, ani darowizn cesarza (…) nie ustępowała hańbiąca pogłoska i nadal wierzono, że pożar był nakazany. Aby ją więc usunąć, podstawił Neron winowajców i dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których znienawidzono dla ich sromot,a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata; a przytłumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy (…) Schwytano, więc naprzód tych, którzy tą wiarę publicznie wyznawali, potem na podstawie tych ich zeznań ogromnie mnóstwo innych, i udowodniono im nie tyle zbrodnię podpalenia, ile nienawiść ku rodzajowi ludzkiemu. Ciekawe jest to, że Tacyt wspomina o wielkiej liczbie osób, które tak mocno trwały przy swoich przekonaniach, że woleli umrzeć niż się ich wyrzec.

Pliniusz Młodszy w swoich tekstach również odnosił się do chrześcijaństwa. Regularnie korespondował ze swoim przyjacielem Trajanem. W księdze dziesiątej korespondencji Pliniusz wspomina o chrześcijanach, których aresztował: Pytałem, czy są chrześcijanami. Gdy potwierdzali, pytałem drugi i trzeci raz, ostrzegając o karze, jaka ich za to czeka. Gdy obstawiali przy swoim, nakazywałem odprowadzić ich na egzekucję, gdyż niezależnie od charakteru ich przewinienia uważam, że ich zawzięty upór, nie powinien być puszczany płazem (…) Błąd i wina chrześcijan polegała na tym, że mieli zwyczaj w wyznaczonym dniu zbierania się przed świątynią i wygłaszania modlitwy pochwalnej na cześć Chrystusa jako Boga. Następnie zobowiązywali się przed przysięgą, że nie będą kradli ani prowadzili rozbojów, że nie będą cudzołożyli (…) Stwierdziłem wreszcie, że należy siłą wyciągnąć prawdę z dwóch kobiet – niewolnic nazywanych przez nich diakonisami. Tortury nie ujawniły jednak niczego prócz chorego kultu, który rozrósł się do niewyobrażalnych rozmiarów. Tekst ten powstał około 111 r. i poświadcza rozpowszechnianie się chrześcijaństwa.

Dysponujemy również licznymi tekstami ojców Kościoła, czyli wczesnochrześcijańskich autorów piszących po powstaniu Nowego Testamentu. Są to autorzy takich dzieł jak List Klemensa Rzymskiego, Listy Ignacego Antiocheńskiego, List Polikarpa, List Barnaby i inne. Pisma te wielokrotnie potwierdzają najważniejsze fakty dotyczące Jezusa, mianowicie Jego nauczanie, ukrzyżowanie, zmartwychwstanie i Bożą naturę. Jednym z listów, któremu warto się przyjrzeć jest siedem listów Ignacego Antiocheńskiego. Ignacy, biskup Antiochii w Syrii, zginął męczeńską śmiercią za panowania Trajana w 117. Pisma te podkreślają bóstwo, a zarazem człowieczeństwo Jezusa. Ignacy w jednym z listów na drodze do egzekucji twierdzi, że Jezus prawdziwie był prześladowany przez Piłata, prawdziwie został ukrzyżowany, prawdziwie zmartwychwstał i, że wszyscy, którzy w Niego uwierzą tak samo zmartwychwstaną.

Pisma wczesnych autorów chrześcijaństwa wspominają o historyczności Chrystusa. Przykładem takiego dokumentu jest również Pierwsza Apologia Justyna Męczennika (spisana około 155 roku – 10 lat później został ścięty za wiarę). Czytamy w niej między innymi: Jest osada w ziemi Żydów; położona 35 stadiów od Jerozolimy, w której urodził Jezus Chrystus o czym można upewnić się z rejestrów podatkowych sporządzonych za Cyreniusza, waszego pierwszego prokuratora Judei.

Do świadków cudów Jezusa odwoływał się także Kwadrat z Aten będący uczniem apostołów (zmarł w 129 r.) Do naszych czasów przetrwał fragment jego Apologii: Czyny naszego zbawiciela zawsze były przed wami, gdyż były prawdziwymi cudami. Oto, ci, którzy zostali uzdrowieni, ci, którzy zostali wybudzeni z martwych, którzy byli widziani nie tylko w chwili uzdrawiania czy wzbudzania z martwych, lecz zawsze byli obecni. Żyli oni jeszcze długi czas nie tylko, gdy Pan nasz był na ziemi, ale gdy opuścił ziemię. Tak iż niektórzy z nich dożyli nawet naszych czasów.

Swetoniusz (69 – 130) wybitny historyk i autor Żywotów Cezarów odnotowuje ciekawe wydarzenie w żywocie Klaudiusza czytamy: (Klaudiusz) wyrzucił z Rzymu wszystkich Żydów, którzy ciągle wywoływali rozruchy, podburzani przez niejakiego Chrestosa. Chrestos to grecki odpowiednik słowa Mesjasz. Powodem tych zamieszek był Jezus Chrystus. Tamtejsi chrześcijanie wierzyli, że Jezus żyję, i oddawali mu cześć. Swetoniusz prawdopodobnie zakładał, że Chrystus przebywa obecnie w Rzymie i osobiście wywołuje rozruchy.

Lukian z Samosaty rzymski retoryk i satyryk (120 -190) w dziele Śmierć Pereginosa napisał: Chrześcijanie – jak wiadomo do dziś czczą tę wybitną osobistość, która wprowadziła nowe zwyczaje i została za to ukrzyżowana (…) Te zgubione stworzenia zakładają, że będą żyć wiecznie. To tłumaczy ich pogardę dla śmierci oraz tak powszechne wśród nich – dobrowolne poświęcenie. Ich pierwszy prawodawca zaszczepił im przekonanie, że wszyscy nawzajem są braćmi – od chwili, gdy się nawrócą, wyprą greckich bogów, oddadzą część temu ukrzyżowanemu mędrcowi i będą żyć zgodnie z jego prawami.

Zaskakujący jest fakt, że osoba, która nie piastowała żadnego znaczącego urzędu, nie była wielkim przywódcą i nie napisała żadnej książki, a mimo to została jednak udokumentowana w starożytnych źródłach. Warto zaznaczyć, ze mimo zniszczenia Jerozolimy w 70 r. i wielu innych prób wymazania chrześcijaństwa z kart naszej historii. Niezwykły jest fakt, że spora część materiałów źródłowych pochodzi od zagorzałych przeciwników nowo powstającego ruchu. Gdyby dziś zniknęły wszelkie Nowe Testamenty to na ich podstawie moglibyśmy odtworzyć biografie Jezusa.

Historyk Gary Habermas napisał książkę pod tytułem: The Verdich of History (Werdykt historii), w której wspomina w niej aż o 39 starożytnych źródłach dokumentujących życie Jezusa, w których odnaleźć można opisy ponad 100 faktów związanych z jego życiem, nauczaniem, ukrzyżowaniem i zmartwychwstaniem. Co więcej, 24 źródła wymienione przez Habermasa, w tym 7 tekstów świeckich i kilka najstarszych chrześcijańskich wyznań wiary, odnoszą się one bezpośrednio do Boskiej natury Chrystusa. Te przykłady kredo potwierdzają ukazują, że Kościół nie zaczął głosić boskości Jezusa pokolenie później – ale ta doktryna obecna była od początku powstania chrześcijaństwa.

Na podstawie danych z materiałów i źródeł pozabiblijnych możemy określić charakterystykę Jezusa Chrystusa. Dowiedzielibyśmy się z nich, że Jezus był żydowskim nauczycielem, po drugie, że wielu ludzi wierzyło, że uzdrawiał i dokonywał egzorcyzmów, po trzecie, że niektórzy uznawali go za Mesjasza, po czwarte, że został odrzucony przez żydowskich przywódców, po piąte, że został ukrzyżowany z rozkazu Poncjusza Piłata za czasów panowania cesarza Tyberiusza, po szóste, że mimo hańbiącej śmierci liczba jego zwolenników, którzy uwierzyli w jego zmartwychwstanie tak bardzo się rozrosła, że chrześcijaństwo wyszło daleko poza Palestynę i w 64 r. było już w Rzymie tak rozpowszechnione, że na wsiach i w mieście ludzie różnego stanu czcili Jezusa jako Boga.