Aztekowie - koncepcja życia po śmierci

Aztekowie - koncepcja życia po śmierci 

W czasach poprzedzających inwazję Europejczyków rdzenni mieszkańcy Ameryki Środkowej i Południowej żyli w społeczeństwie znajdującym się na wysokim poziomie rozwoju, porównywalnych ze społeczenościami starożytnego Egiptu, Mezopotamii, Indii i Chin. Owe ,,wysokie" kultury Meksyku i Peru obejmowały swym zasięgiem trzy cywilizacje: Majów na półwyspie Jukatan, Inków w górach Peru oraz Azteków w środkowym Meksyku. W odróżnieniu od członków innych, mniejszych społeczności amerykańskich, przedstawiciele tych kultur budowali miasta oraz prowadzili kroniki. 

Społeczności Azteków i Inków zostały w większości doprowadzone do upadku przez hiszpańskich konkwistadorów, jednak oryginalne dokumenty, jakie w niewielkiej liczbie zachowały się do naszych czasów wraz z zapiskami poczynionymi przez europejskich zdobywców, pozwalają nam, przynajmniej częściowo, zrekonstruować światopogląd i wierzenia religijne ich przedstawicieli. 

Aztekowie przybyli z północy, podbijając ludy zamieszkujące tereny środkowego Meksyku. Hiszpańscy konkwistadorzy zetnęli się więc ze społeczeństwem, w którym wyraźnie widoczne były wpływy owych starszych kultur, w tym także kultury Majów. Z dokumentów pozostawionych przez przez Azteków wiadomo, że wyznawana przez nich koncepcja życia po śmierci była znacznie bardziej złożona i skomplikowana niż podobne koncepcje znane w innych społecznościach Ameryki Środkowej, co wynikało głównie z wielkiego zainteresowania Azteków kwestią śmierci. Zainteresowanie śmiercią wynikało natomiast z ogromnej roli, jaką w religii Azteków odgrywało składanie ofiar - w tym także ofiar z ludzi. 

Aztekowie wyróżniali cztery różne krainy, odpowiadające czterem głównym kierunkom geograficznym, do których udawały się dusze po śmierci. Ciała wojowników poległych w bitwie, złożonych w ofierze oraz kupców, którzy zmarli w podróży, poddawano kremacji, ich dusze zaś trafiały do wschodniego raju, stając się towarzyszami słońca. Kobiety zmarłe podczas porodu także stawały się towarzyszkami słońca, mimo, że ich dusze udawały się na zachód. 

Zmarli od uderzenia pioruna, topielcy oraz ludzie, których śmierć miała w jakiś sposób związek z wodą lub deszczem (np. chorzy na puchlinę wodną), chowani byli w ziemi, a ich dusze udawały się do południowego raju boga Tlaloca. W krainie tej, będącej wspaniałym ogrodem pełnym bujnej roślinności, dusze beztrosko spędzały czas. Chociaż Aztekom obca była idea odpłaty za grzechy na tamtym świecie, Mietlan, północna kraina umarłych, do których trafiały dusze większości ludzi po śmierci, była miejscem jednoznacznie nieprzyjemnym i mrocznym. Aby tam dotrzeć, dusze musiały najpierw przebyć dziewięć podziemnych krain, co zabierało im cztery lata; przeciskały się przez wąskie przejście między górami, spotykały dzikie zwierzęta oraz zmagały się z wyjątkowo ostrym wiatrem. Wszystkich zmarłych chowano razem z amuletami oraz poddanymi kremacji zwłokami psów, które miały służyć im pomocą podczas podróży w zaświaty.