Dlaczego wyginęły mamuty ?

Dlaczego wyginęły mamuty ?

Mamuty należą do największych stworzeń, które wyginęły. Kiedyś żyły ich miliony. W ciągu ostatnich lat znaleziono ponad 100 tysięcy kłów. U schyłku epoki lodowcowej nagle wymarło też wiele innych gatunków: mastodonty, olbrzymie leniwce, tygrysy szablozębne itp. 

Mamuty przypominały słonie, ale posiadały długie kły sięgające 5 metrów. Nie były przodkami słoni, ale ich bliskimi kuzynami, jak dowodzą badania przeprowadzone przez Allana Wilsona z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Mamuty żyły jeszcze w epoce lodowcowej, o czym świadczą malowidła w skałach, a także broń, ozdoby i chaty wykonane z kłów mamucich. Czy mamuty zabił głód, kiedy trawy i mchy zostały zostały zakryte przez zwały śniegu ? Nie, gdyż zamrożone mamuty znaleziono dobrze wykarmione. Czy zniszył je zabójczy wirus ? Jak dotąd badania tego nie potwierdziły. Czy wybili je ludzie ? Z pewnością nie wszystkie, zresztą zachowane okazy zginęły w pozycji stojącej i przez uduszenie. Czy wyginęły za sprawą meteorytu ? Nie, gdyż zginęły razem ze zwierzętami, które w przyrodzie stronią od siebie - znajdujemy pogrzebane mięsożerne z roślinożernymi.

Zagładę mamutów wyjaśnia się też kolizją planet w naszym Układzie Słonecznym, która spowodowała przesunięcie osi Ziemi do pozycji pionowej, a przez to wędrówkę bieguna północnego, co pociągneło za sobą ocieplenie klimatu na półkuli północnej. Dzięki temu mogła się tam rozwijać flora ciepłych regionów, a ta z kolei przyciągneło zwierzęta lubiące ciepły klimat. Kiedy Ziemia powróciła do swojej osi o nachyleniu 23, 5 stopni C, wówczas mróź ściął te regiony, powodując zagładę zwierząt. Uważał tak Immanuel Velikowsky (1898 - 1979). Jednak sugerowane przez niego przesunięcie osi Ziemi do pionu nie spowodowałoby ocieplenia w regionie arktycznym, lecz ozięmbienie, a jesienią gdy mamuty wyginęły, sztormy zimowe nie nastąpiłyby wcale na półkuli północnej, gdzie doszło do zagłady zwierząt, ale na południowej.

Mamuty, które zachowały się na tyle dobrze, aby określić ich przyczynę śmierci, zginęły przez uduszenie. Zaduszone, z otwartymi nozdrzami i pyskami, znaleziono także nosorożce. Mamuty zgineły w pozycji stojącej, co wskazuje na śmierć w agonii. 

Mamuty i inne duże zwierzęta, które wtedy wyginęły,znaleziono w osadzie lessowym. Less pokrywa około 30% powierzchni Ziemi, zwłaszcza regiony przylegające do Morza Arktycznego. Uczeni zastanawiają się, skąd takie jego ilości. Zagadkę pochodzenia lessu coraz częściej wiążę się ze śmiercią mamutów. Niedawno pojawiła się teza, że less niesiony przez potężne burze piaskowe pod koniec okresu lodowcowego zasypał wielkie obszary, dusząc i grzebiąc miliony zwierząt. 

Wzgórza z lessu naniesionego przez wichury noszą na Syberii miano jedomas. Mierzą przeważnie 10 - 20 metrów wysokości. Wiele z nich zawiera kości zwierząt. W jednym znaleziono 156 mamutów. Jedomas, które mieszkańcy Syberii nazywają ,,drewnem Noego", składają się z cząstek martwych zwierząt i spróchniałych roślin. Są bogate w sól i węglan, a także zawierają kilka razy więcej węgla niż współczesne lasy tropikalne, a zatem mogą faktycznie powstać z tego, co potop zostawił na powierzchni Ziemi. 

Badanie płuc świetnie zachowanego mamuta Dima, przypadkiem odkrytego w 1977 roku na Syberii, wykazywały, że wdychał zanieczyszczone powietrze, co przyczyniło się do jego śmierci. Przez uduszenie zginął też słynny mamut Adamsa z Bieriezowki, odkryty w 1900 roku. Znaleziono go w pozycji stojącej z rozstawionymi i uniesionymi przednimi nogami, jakby próbował wydostać się z osadu.