Ślady dinozaurów w Kongo

Ślady dinozaurów w Kongo

Ideę, że dinozaury nie wyginęły 65 milionów lat temu, lecz mogły przetrwać do naszych czasów podtrzymują niektórzy kryptozoolodzy. To są badacze gatunków znanych z legend i relacji, lecz odrzucanych przez zoologię. W Kotlinie Kongo odkryto wiele nowych zwierząt. Właśnie tam udali się łowcy dinozaurów. Kongijskie lasy i bagna zamieszkują niezwykłe gatunki zwierząt. Kotlinę Kongo zamieszkuje między innymi nosorożec biały, czy też słoń leśny i pigmejowy. Właśnie w Kongo odkryto ponad sto lat temu okapi - mieszankę zebry i żyrafy. 

W 1913 r. kapitan Ludwig Freiherr von Stein zu Lustnitz, dowodzący niemiecką Ekspedycją Likouala-Kongo opracował raport tego, co tubylcy pokazali mu i powiedzieli na temat mokele-mbembe. ,,Mówi się, że to zwierzę o brązowoszarej gładkiej skórze, mające rozmiary mniej więcej słonia, a przynajmniej hipopotama. Ma długą i bardzo elastyczną szyję oraz tylko jeden ząb, za to bardzo długi. Niektórzy twierdzą, że to róg. Rzadziej wspominają o długim umięśnionym ogonie jak u aligatora. Zwierzę natychmiast atakuje przepływające łodzie i zabija ich załogi, choć ciał nie pożera. Ów stwór żyję w jamach, wypłukanych przez rzekę w gliniastych brzegach w ostrych zakolach rzeki. Wychodzi na brzeg w poszukiwaniu pożywienia nawet za dnia, a jest wyłącznie roślinnożerny. To nie pozwala uznać go za mit. Pokazano mi nawet ulubioną roślinę zwierzęcia: rodzaj liany z dużymi białymi kwiatami, mlecznym sokiem i jabłkowatymi owocami. Przy rzece Ssombo pokazano mi ścieżkę, którą miało przejść to zwierzę w poszukiwaniu żeru. Była świeża i prowadziła w pobliże opisanych roślin. Wokół znajdowało się jednak zbyt wiele śladów słoni, hipopotamów i innych dużych ssaków, by móc z wystarczającą pewnością zidentyfikować jego trop".

Mokele mbembe

Do czasów II wojny światowej w środkowej Afryce pojawiło się kilka wypraw, które gromadziły informacje wśród miejscowych tubylców, a nawet słyszały ryk jakieś nieznanej bestii. Potem w latach 50., pojawiły się informacje, że Pigmeje ubili tajemnicze zwierzę w jeziorze Tele położonym w kongijskim buszu. 

Z opisów rzekomych świadków i powstałych na ich podstawie rysunków wynika, że kongijski stwór bardzo przypomina zauropoda. Wobec ,,afrykańskich dinozaurów" najczęściej używa się określenia mokele-mbembe, mają one również swoje odmiany w innych częściach Afryki. Mamy, więc ngobou, wyglądającego jak styrakozaur. Jest emela-ntouka przypominający triceratopsa. Pojawia się mbielu-mbielu-mbielu utożsamiany z stegozaurem. Póki co na te relacje nie ma żadnych dowodów. Jednak występowanie legend i krążących opowieści może nam sugerować, że jest w nich ziarenko prawdy. 

Mbielu-mbielu-mbielu