Ideologia Nev Age w książce ,,Wędrówka dusz" M. Newton

Ideologia Nev Age w książce ,,Wędrówka dusz"

Wobec tej książki żaden poszukiwacz duchowych prawd nie może przejść obojętnie. Książka ta to światowy bestseller na poziomie równie znanej książki Życie po życiu R. A. Moodiego. Autor dyplomowany hipnoterapeuta stara się przed czytelnikami odsłonić świat duchowych prawd z jakimi zapoznał się podczas swoich sesji hipnotycznych. Wiele osób po przeczytaniu tej książki czuję, że odkryło prawdę absolutną. Książka skupia się głównie na miejscu przebywania dusz po śmierci. 

W stanie głębokiej hipnozy pacjenci relacjonują w barwny sposób opisują swoje kolejne inkarnacje na Ziemi. Opisują jak wygląda świat dusz, z kim spotykamy się zaraz po śmierci oraz dlaczego decydujemy się powrócić w kolejnym wcieleniu. Tematyka książki jest naprawdę wyjątkowa, ale budzi we mnie pewne wątpliwości.

Po pierwsze jeśli ktoś zetknie się z tą książką powinien wiedzieć i dowiedzieć się jaka rolę odgrywa szyszynka w naszym mózgu. Pisząc zwięźle - służy do pobudzenia naszej jaźni by mogła się ona przedostać do wymiaru duchowego. Wymiar duchowy do jakiego możemy się dostać to świat astralny zamieszkały przez różne istoty bezcielesne. Po drugie zaznaczam, że twórcy terapii regresywnych i hipnozy swoje początki mają w towarzystwach spirytystycznych. Hipnoza równie ważną rolę odgrywa w okultyzmie. Jest często używana do manipulacji. Pacjentowi można wmówić naprawdę wiele wspomnień i skłonić go do działań wbrew ich woli. Znany był w Polsce okultysta hipnotyzer Czesław Czyński, który pod wpływem hipnozy nakłaniał swoje pacjentki do tego by zapisywały mu swoje majątki. Człowiek pod wpływem hipnozy bywa przejmowany pod kontrolę istot bezcielesnych (demonów), które to okupując dawne ciała swoich ofiar posiadają przeogromną wiedzę, znają wszystkie języki obce i tak naprawdę to one opisują niesamowite światy, które wkładane są w usta pacjentów dr Newtona. Polecam bardzo zapoznać się z tematyką demonologii, opętań, bo naprawdę to wiele wyjaśnia. 

Przechodząc już do samej treści książki postaram się przybliżyć czytelnikom pewne rozbieżności między ideologią chrześcijańską, a ideologią przedstawioną w książce oraz innych przekazach o tematyce życia po śmierci. 

Dr Newton uważa, że rozbieżności między relacjami jego pacjentów wynikała z poziomu ich rozwoju duszy na Ziemi. Warto dodać, ze jego wszystkie sesje były nagrywane na taśmach magnetofonowych, a jego pacjenci byli poddawani hipnozie. Ludzie poddawani hipnozie jak twierdzi badacz nie pamiętali doświadczenia tymczasowej śmierci. Doktor podkreśla, że dopiero osoby w głębokim transie opisywały życie po śmierci. Newton przekonany jest o autentyczności przekazów pacjentów ze względu na fakt, że podawali mu dokładne daty oraz opisywali miejsca i granice państw zupełnie inne niż znali współcześnie. Z drugiej strony jednak żaden pacjent nie umiał mu przekazać informacji o początkach istnienia ludzkości. Żadna relacja nie dostarczyła wiadomości, którą można by było potwierdzić na podstawie odkryć archeologicznych bądź odkryć naukowych. 

Newton opisuje, że nadal mamy kontakt z zaświatami oraz możemy kontaktować się ze światem zmarłych: Mimo ich wielu zajęć, dusze, które odeszły są nadal w stanie dotrzeć do nas kiedy je wzywamy. Brzmi pięknie, ale czy naprawdę tak wyobrażamy sobie lepsze miejsce po tamtym świecie, że będziemy wracać na ziemski padół obserwując cierpienie naszych bliskich ? Biblia wyraźnie wskazuje na to, że zmarli nie mają dostępu do ziemskiego świata, nie wracają już do swoich mieszkań i domów. Czy nad nami nie panuję większa Siła, która pozwala nam umrzeć w spokoju wierząc w to, że będzie się opiekować naszymi bliskimi, gdy już stąd nie odejdziemy, ale to już kwestia do indywidualnego przemyślenia. 

W Biblii możemy przeczytać, że zmarli nie posiadają emocji: Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieję pod słońcem. Zmarli nie mają dostępu do ponownego powrotu na ten świat. W Biblii możemy przeczytać, że po śmierci nie ma działania, ani zamysłów

Newton podaje, że według relacji jego pacjentów dusze mogą przybierać różne formy i kształty z poprzednich wcieleń. Jedna z pacjentek relacjonuje, że w miejscu przebywania dusz widziała swojego grubego wujka Charliego. Czy na drugim świecie nadal ma królować brzydactwo ? Otyłość to nie jest nic pięknego i urzekającego. Dlaczego dusze muszą przybierać kształty ? Wyobraźmy sobie niewidomych, którzy mają bliskich niewidomych po czym się poznają ? Doktor podaje, że dusze mogą nas powitać po śmierci nawet jak prowadzą już nowe życie. 

Pacjenci Newtona opowiadali również o tym, że dusza jest dwupłciowa. Dusza może przybierać zarówno męskie i żeńskie formy preferencji tożsamości. To ma również tłumaczyć istnienie homoseksualizmu w naszym świecie, że dusza wcieliła się dla zabawy w płeć w jaką wcześniej się nie wcielała i teraz cierpi czując nadal pociąg do tej samej płci egzystując ponownie na naszej planecie. Ciekawa teoria, ale co się za tym kryję...uwierzmy, że homoseksualizm jest normalny.W Biblii czytamy, że szatan przybiera postać anioła światłości.

Pacjenci Newtona całkowicie negują istnienie demonicznych sił: Ważne abyśmy potrafili odróżnić co wywiera negatywny wpływ na nasz umysł, kiedy słyszymy wewnętrzny głos, który doradza nam autodestrukcje lub unicestwienie kogoś innego, nie jest to wynikiem działania demonicznej siły, negatywne emocje wypływają z nas samych. Ciekawe jest to, że książka ma być wolna od jakichkolwiek doktryn i przekonań religijnych, ale wyraźnie ukierunkowana jest na wierzenia Dalekiego Wschodu. Opisuje proces wzrastania duchowego, kolory aury, autor podkreśla, że w ciele ludzkim znajdują się czakramy, ale pomija wiarę w demoniczne siły, w którą również wierzą Jogini. 

Książka zawiera naprawdę wiele szokujących fragmentów: dusze nie zostały stworzone jako doskonałe, ich natura może ulec zniszczeniu. Stwórca, Źródło, które jest przepełnione miłością wykreowało coś tak ułomnego i niedoskonałego, że poprzez wielokrotne wcielanie się wszystko może zostać naprawione i wszystkie dusze trafią w końcu do raju, ale na to trzeba sobie zasłużyć. 

W Biblii czytamy, że jak obłok się rozchodzi i znika, tak nie wraca ten, który zstąpił do krainy umarłych. Nigdy już nie wróci do swego domu, a miejsce jego zamieszkania nie wie już nic o nim. 

Inny ciekawy fragment opowiada o tym, że ludzie, którzy za życia krzywdzili innych będą w duchowym świecie przebywać w odosobnieniu, aż zostanie usunięta ich zła karma. Pacjenci Newtona opisują nawet szpital dla dusz, które trafiają do naczynia oczyszczenia przed kolejnym wcieleniem. Karma zostaje oczyszczona, ale w kolejnym wcieleniu przecież żyją według praw karmy sprzed życia. Relacje pacjentów same sobie zaprzeczają. 

Ideologia kreowana przez Newtona jest cudowna. Możesz być pedofilem, seryjnym mordercom, ale będziesz miał milion szans na rozwój i w końcu trafisz do upragnionego raju. Jeden ze zbrodniarzy, który podczas jednego ze swoich żywotów zranił kobietę, w kolejnym życiu odrodził się jako kobieta, która została skrzywdzona przez bandę mężczyzn. Dusza zbrodniarza przed wcieleniem prosiła o to. 

Chrześcijanie oraz starożytni Egipcjanie wierzyli w Sąd Ostateczny. W koncepcji przedstawionej przez dr Newtona dusza przechodzi przez setki sądów, które zarządza Rada Starszych. 

Książka nie poddaje odpowiedzi na wiele kluczowych pytań. Autor pisze, że dla dusz nie ma jednej ścieżki poznania. We wszechświecie, w przyrodzie panuje porządek, dlaczego mamy wierzyć, że w proces życia i śmierci jest taki chaotyczny, jedni rodzą się setki razy, inni mniej. Dla mnie ta teoria to jeden wielki bałagan. 

Przewodnicy duchowi jakich spotykają dusze po śmierci nie przypominają wcale kochających Aniołów Stróżów. Przewodnicy duchowi opisani są jako zmiennokształtni, raz przybierają tożsamość kobiety innym razem mężczyzny. Bardzo przypomina to fragment z Biblii opisujący upadłe anioły, że potrafią przybierać formy aniołów światłości:  Dusze narzekają i umartwiają się na swoich duchowych przewodników. Cytując fragment: Moja przewodniczka duchowa unika odpowiedzi na moje pytania, nie daje z siebie wszystkiego. Czy naprawdę tak wyobrażamy sobie idealne miejsce, gdzie nad nami będą tak opisane istoty... Apokalipsa tak opisuje nam stan po śmierci i Sądzie Ostatecznym: I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ani krzyku, ani trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.

Kolejny fragment w szokujący sposób opisuje czym jest modlitwa: To bardzo ważne by ludzie uwierzyli, że modlitwa o pomoc nie pozostanie bez odpowiedzi ze strony ich własnej wyższej mocy. Stwórca to według pacjentów dr Newtona martwa energia. Bóg nazywany jest w książce po prostu inteligentną energią. Odnoszę wrażenie na podstawie książki, że Stwórca nie jest potrzebny. W  proces stwarzania życia i innych światów udział bierze tylko Rada Starszych. 

Opisy życia i nauk jakie zostały zaprezentowane w książce bardzo przypominają opisy podróży astralnych po innych światach. A do astralu według ezoteryków za pośrednictwem ćwiczeń może udać się praktycznie każdy. W astralu można czerpać nauki w celu doskonalenia się. Po co umierać i się setki razy wradzać jak wystarczy wpaść w trans i iść do astralu ? Czy śmierć to nie powinni być całkowicie coś innego ? 

Według teorii reinkarnacji ktoś raz może być dzieckiem swojej matki, a potem matką swojej matki, raz może być córką swojego ojca, a raz jego żoną, w tym wszystkim panuje chaos i nie ma żadnej prawidłowości, a jak wiemy z nauk chrześcijańskich Bóg jest Panem porządku. 

Do tego warto zastanowić się nad tym, że skoro reinkarnacja to cudowne prawo to dlaczego w Indiach panuje taka sytuacja ? Dzieciom z niższych kast często zaraz po narodzinach łamane są kości by wzbudzały większą litość żebrząc. Ogółem nie powinno im się pomagać, bo taki mają los, bo taką mają karmę, bo nie pomagając im to tak naprawdę się pomaga. Ludzie przez to całkiem obojętnieją na ludzką krzywdę. Warto dodać, że w najbiedniejszych regionach świata 80% miejsc geograficznych stanowią miejsca, gdzie praktykowane są wierzenia Dalekiego Wschodu. Skoro ich wierzenia są najbardziej zbliżone do prawdy dlaczego ich życie tak wygląda ? 

Nawiązując do innych relacji opisów choćby śmierci klinicznej opis Stwórcy kreowany jest w ich wizjach bardzo patetycznie i czytając opisy ma się wrażenie, że mieli do czynienia z Istotą Wyższą, a w tej książce zupełnie brak takich opisów. 

Pacjenci wierzą w reinkarnacje opisują nawet, że wradzają się ponownie na innych planetach, w książce znajduje się opis, gdy jeden z pacjentów opisuje, że narodził się jako stworzenie rybopodobne. Dlaczego brak relacji odnośnie tego, że ktoś pamięta, że był kotem, psem itp. W Polsce mieliśmy do czynienia z chłopcem, który opisywał, że jest inkarnacją istoty z innej planety, jednak zabrakło mu wiedzy mu opisać z jakiej jest galaktyki itp. 

W książce rzekomo tyle jest ujawnione, ale brak podstawowej odpowiedzi na pytanie kiedy tak naprawdę dusza łączy się z ciałem ? Wszystko można ujawnić, a tego jednego nie...bardzo to dziwne. 

Nawiązując do relacji śmierci klinicznej należy zadać sobie pytanie po co w ogóle takie zjawisko ma miejsce skoro i tak rodzimy się i umieramy x razy ? Po co powrót i śmierć kliniczna ? Książka nie odpowiada na to pytanie. 

Osobiście uważam, że przekazy pacjentów dr Newtona nie były przekazami od nich tylko od istot bezcielesnych. Zachęcam do przeczytania tej niesamowitej książki dla wyciągnięcia własnych wniosków. Zachęcam również do przeczytania pozycji o podobnej tematyce: Życie przed życiem R. A. Moody. Fragmenty wplecione z Biblii miały na celu ukazania czytelnikom większego spektrum zrozumienia i poznania ideologii całkowicie odmiennej niż ta w książce. Nie każdy zna Pismo Święte stąd ten zabieg.