Starożytne cywilizacje, magia i satanizm

Starożytne cywilizacje, magia i satanizm 

Do dziś zadziwiają nas wielkie budowle megalityczne ulokowane w różnych miejscach na świecie, które przede wszystkim wykonane są z niezwykłą precyzją i nieznaną nam dotąd techniką. Zastanawia nas jak starożytne ludy mogły wznieść tego typu budowle. Skąd pochodziła ich wiedza ? Jedna z teorii zakłada, że w ich rozwój zaangażowana była cywilizacja pozaziemska. Teorię tą można poprzeć na podstawie różnych wierzeń i mitów. 

Ciekawe jest również to, że w różnych częściach świata zaczęły powstawać coraz ciekawsze budowle w tym między innymi słynne piramidy w Egipcie. Majowie wznosili podobne budowle do piramid. Kompleks Chichen Itza w lipcu 2007 r. został zaliczony do siedmiu współczesnych cudów świata. Jednym z najważniejszych elementów tej budowli był symbol pierzastego węża, nazywanego Kukulkanem. Wąż jest również widoczny na El Castillo, czyli Piramidzie Kulkana. Ma cztery główne ciągi schodów, każdy liczy 91 stopni, co łącznie daje 364. Na czubku znajduje jeszcze jeden schodek. W ten sposób liczba stopni odpowiada liczbie dni w kalendarzu słonecznym. Podczas równonocy wiosennej i jesiennej występuje tam niezwykłe zjawisko. Pojawia się cień węża, który schodzi po schodach w dół, aż do głowy węża wyciosanej u podstawy. Dla Majów niezwykle ważna była znajomość astrologii. Dostęp do świątynni miał tylko władca, który odprawiał obrzędy na szczycie piramidy. Zanim kapłan znalazł się na szczycie piramidy wcześniej dokonywał oczyszczenia za pomocą medytacji i wywarów halucynogennych. Tego typu rytuały służyły do kontaktu z wyższymi mocami, które według wierzeń pomagały przy budowie miast. 

Majowie starali się zadowolić "bogów" poprzez składanie krwawych ofiar. Zazwyczaj składano w ofierze jeńców wojennych. Ofiary zabijano na szczycie piramidy. Więźniom na żywca wycinano serce obsybianowym nożem i jeszcze bijące składano w ofierze. Jeśli ofiarą był odważny wojownik, po obrzędzie jego ciało zostało rozczłonkowane oraz zjedzone. Jeśli więźniem był król bądź inny władca to trzymano go w zamknięciu bardzo długo. Podczas aresztu codziennie spuszczano takiemu władcy krew. 

Podobne rytuały odprawiali między innymi Aztecy. Aztecka stolica Tenochititian była pełna piramid i świątyń, na których dokonywano obrzędów ofiarowywania. Aztecy zabijali tysiące ludzi, aby zadowolić swojego boga Huitzilopochtli. Bóg Słońca przedstawiany był jako Niebieski Koliber. Aztekowie wierzyli, że przez wyrwanie serca ofierze zapewniają sobie codzienny wschód Słońca. 

W Irlandii również możemy znaleźć tajemniczy monument zwany Newgrange, który znajduje się w hrabstwie Meath. Jego datowanie określa się na około 3200 r.p.n.e. Jest on szeroki na 76 m i wysoki na prawie 12. Newgrane to mogiła, czyli wzniesiony przez człowieka kopiec z kamieni i gliny będący miejscem pochówku. Mury Newgrange zbudowane są między innymi z kryształu krzemu, który świetnie przewodzi światło. W korytarzu grobowym podczas przesilenia zimowego do korytarza przenikają promienie słoneczne do komory grobowej. Na kilkanaście minut w roku to pomieszczenie wypełnia się światłem. W komorze grobowej znajdują się trzy wgłębienia. Według niektórych to właśnie tu podczas odprawiania różnych rytuałów magicznych umieszczano szczątki. 

Jak łatwo zauważyć na powyższych przykładach budowle megalityczne często mają ścisły związek z przesileniem zimowym, czy letnim, a odprawiane tam rytuały mają charakter magiczny. Starożytne cywilizacje czciły boga Słońca składając mu krwawe ofiary. Tego typu zabiegi możemy po prostu nazwać czymś w rodzaju uprawiania dawnego satanizmu. 

Zakładanym celem dokonywania rytuału poświęcenia ofiary jest wpuszczenie do atmosfery energii dostarczonej przez krew świeżo zarżniętej ofiary, czemu towarzyszą magiczne czynności zwiększające szanse powodzenie maga. Mag wychodzi z założenia, że skoro krew reprezentuje siły życiowe, nie ma lepszego sposobu na ułaskawienie bogów bądź demonów niż zapewnienie im odpowiedniej ilości.

W książce satanisty Aleistera Crowleya: Magija w teorii i praktyce możemy przeczytać: Bogowie egipscy są tak całkowici w swej naturze, tak doskonale duchowi oraz doskonale materialni, że ta pojedyńcza inwokacja jest wystarczająca. Bóg przypomni, że teraz powinien pojawić się Magowi duch Merkurego i tak się dzieję. Czytając ten fragment łatwo można dojść do wniosku, że czczeni dawniej bogowie egipscy byli tak naprawdę demonami. 

Większość z nas kojarzy starożytne mity o bogach i to, że w czasach starożytności dominowało wielobóstwo. Bardzo ciekawa jest relacja ukazana na piśmie hieroglificznym z tak zwanych Tekstów Piramid, gdzie ukazany jest zmarły faraon, który przygotowany jest do swojej podróży obok pojazdu przypominającego rakietę. Teksty Piramid opisują szereg podziemnych pomieszczeń w Duat, przez które faraon musiał przejść by dostać się do nieba. W jednym z nich słyszy: ,,potężny hałas, jaki słyszy się wysoko na niebie, kiedy szaleje burza. W innym miejscu możemy odnaleźć relację, że faraon spotyka bogów o zakrytych twarzach. Następnie widział bogów, których zadaniem było ,,dostarczenie płomieni i ognia" do ,,niebiańskiej łodzi milionów lat" boga Re, oraz innych ,,kierujących ruchem gwiazd". 

 

Teksty z Edfu wspominają o semed, ,,wędrujących", o kompanii bogów, którzy zainicjowali cywilizacyjny projekt. Ich przywódcą był sokół Horus, któremu dedykowano świątynie w Edfu, ale był z nimi również Thot, bóg mądrości. Bogowie egipscy często przedstawiali postacie będące krzyżówką człowieka i zwierzęcia. W księdze Goecji służącej do przywoływania demonów czytamy, że demony potrafią zmieniać swoją postać i przypominają również postać człowieka na przykład z głową zwierzęcia. Dla przykładu demon Dwunasty duch to Sytri, wielki prałat. Ukazuje się magowi jako postać z głową leoparda i skrzydłami gryfa, lecz na jego rozkaz przyjmuje piękny, ludzki kształt. 

Mitologia egipska jest pełna opowieści o walkach bogów. Opisy ich walk wydają nam się mało realne. Egipski historyk Ibn Abd al-Hakim, który żył w IX wieku n.e., mógł nie wiedzieć nic o zaawansowanej metalurgii ani o tworzywach sztucznych, a jednak napisał, że wśród skarbów sprzed potopu, które zostały ukryte wewnątrz piramidy, były: broń, która nie rdzewieje, i szkło, które można zginąć, ale się nie łamie. Opisał również maszyny wojenne, które strzegły tych pozostałości: posąg z czarnego agatu siedzący na tronie z włócznią. Jego oczy są otwarte i lśniące. Kiedy ktoś na niego spojrzy, usłyszy obok siebie głos, który odbierze mu zmysły, tak, że padnie na twarz; i nie ucichnie, dopóki nie umrze. Prawdopodobnie owi bogowie dysponowali naprawdę zaawansową technologią, a w mitach egipskich jest więcej prawdy niż nam się wydaje. Mitologiczne teksty często wspominają o boskich "strzałach", "kamieniach" oraz o "pociskach" używanych do pokonania takiego czy innego przeciwnika. Mitologiczne teksty równie często wspominają o "błyskawicach" bądź "piorunach" bogów. 

W tym miejscy warto zainteresować się relacją z Księgi Henocha, która opowiada o tym, że upadli aniołowie przyczynili się do rozwoju naszej cywilizacji. W Księdze Henocha czytamy: Azazel nauczył ludzi wyrabiać miecze, sztylety, tarcze i napierśniki. Pokazał metale i sposób ich obróbki; bransolety i ozdoby, sztukę malowania oczu i upiększania powiek, bardzo cenne i wyszukane kamienie i wszelki rodzaj kolorowych barwników. I nastała wielka niegodziwość i wielki nierząd. Z tego tekstu możemy wywnioskować, że upadłe anioły nauczyły ludzi miedzy innymi sztuki wojennej. Księga wyjaśnia nam również los upadłych aniołów. W Księdze Henocha czytamy: Pan powiedział do Gabriela: Wystąp przeciwko bękartom i rozpustnikom i przeciwko synom nierządu i zgładź synów nierządu i synów Czuwających z pośrodku ludzi. Odeślij ich, poślij ich jednego przeciwko drugiemu, niech się wygubią w bitwie, bo długość dni nie będzie im dana. 

Podsumowując łatwo zauważyć powiązanie dawnych kultów i rytuałów z satanizmem. Ludzie w dawnych czasach oddawali kult demonom. Upadłe anioły przyczyniły się do rozwoju naszej cywilizacji. W świetle ich poczynań łatwiej można zrozumieć przykazanie w Dekalogu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. 

Wydawać by się mogło, że kult solarny i czczenie bóstw należy do przeszłości. Jest to błędne myślenie. Satanizm nadal kwitnie, a obecnie przeżywa swój renesans. Ofiary z ludzi nadal są składane. A symbole okultystyczne występują coraz częściej. Słońce, często pojawia się w dekoracjach masońskich jest ukochanym bogiem masonów. Ku jego czci, w świątyniach masońskich fotel przewodniczącego i ołtarz wznosi się po stronach wschodnich. Wszechwiedzące oko ma swoje źródło w mitologii egipskiej i symbolu oka Horusa. W satanizmie i okultyzmie symbol ten odnosi się do Lucyfera. Warto zauważyć, że obecnie wiele firm w swoich logach zawiera odniesienie do symboliki okultystycznej, także satanizm wciąż się rozwija. 

Fragment loga jednej z firm działających w Polsce. Logo zawiera symbole okultystyczne