Niedoskonałość teorii ewolucji

Niedoskonałość teorii ewolucji 

 W 1859 r. Darwin stworzył swoją teorię ewolucji. Od tamtej pory trwa ostry spór między zwolennikami darwinizmu, a kreacjonistami, którzy uważają, że zostaliśmy stworzeni jako szczegółowo zaplanowany projekt przez Boga. W szkołach dzieci uczone są zarówno teorii ewolucji jak i teorii Wielkiego Wybuchu choć w świetle najnowszych badań naukowych obie te teorię można by było wyśmiać ze względu na to, że pojawiły się nowe koncepcje na temat powstania wszystkiego.

 Teoria Darwina jest za prosta by mogła mieć realne przełożenie na rzeczywistość. Według Darwina życie na Ziemi powstało w wyniku serii biologicznych zmian w rezultacie przypadkowych mutacji genetycznych działających wspólnie z doborem naturalnym. Darwin zakładał, że jeden gatunek zmieniał się w inny oraz, że przeżyły tylko te gatunki, które najlepiej dostosowały się do warunków naturalnych. Silne gatunki przeżywały i rozpowszechniały się podczas, gdy słabe wymierały. W szkołach uczono nas, że ryby zmieniły się w płazy, płazy w gady, gady ewoluowały w ptaki, a ptaki zamieniły się w ssaki. Do dziś brak jakichkolwiek dowodów na potwierdzenie tej teorii. Szczerze pisząc teoria Darwina ma więcej wspólnego z mitologią, aniżeli potwierdzeniem w świetle badań naukowych.

Darwin twierdził, że jedynym sposobem na potwierdzenie swojej teorii jest znalezienie jednoznacznego dowodu w postaci skamieniałości. Poszukiwania tego dowodu trwają do dziś. Badacze odnajdują szczątki wczesnych wymarłych naczelnych, homonidów, neandertalczyków i homo sapiens, ale nie znajdują kopalnych form przejściowych pomiędzy tymi gatunkami. Tak samo sytuacja wygląda pod względem analizy darwinowskiej teorii w związku z kwiatami. Odnajdujemy przedstawicieli roślin kwiatowych sprzed 300 000 000 lat oraz roślin kwiatowych sprzed 100 000 000 lat, występujących dotychczas, ale nie ma roślin świadczących o stopniowym procesie mutacji reprezentujących pośrednie gatunki, które powinny łączyć dwie poprzednie.

 Wracając do teorii Darwina warto skupić się na jej słabościach, które odkryć można dzięki najnowszym badaniom naukowym. Sam Darwin zdawał sobie sprawę ze słabości swojej teorii. Pochodzenie roślin kwiatowych uważał, za paskudną tajemnicę. Przeszło przez ponad 100 badacze poszukiwali skamieniałości w poszukiwaniu brakującego ogniwa między prymitywnymi nieświatowymi, a kwiatowymi roślinami. W czasach Karola Darwina nie została jeszcze odkryta struktura DNA. Profesor biologii Michael Behe wymienia 5 zjawisk, które charakteryzują się nieredukowalną złożonością przez co nie mogły one powstać w wyniku w wyniku ewolucji w myśl koncepcji Darwina. Behe wymienia: krzepnięcie krwi, rzęski, ludzki system odpornościowy, transport substancji wewnątrz komórki u syntezę nukleotydów.

W 1967 r. na czasie uniwersyteckiego wykładu zapytano sławnego antropologa Louisa B. Leakeya o ,,brakujące ogniwo”. Leakey odpowiedział krótki: ,,Nie ma jednego brakującego ogniwa, brakuje setek”. Genetycy od dawna wiedzą, że przeważająca część mutacji jest, albo neutralna, albo niekorzystna. Innymi słowy, mutacje są zwykłymi błędami, kopiowania informacji w DNA. Ten mechanizm jest zbyt zawodny by mógł być motorem napędowym zmian jakie powinny zachodzić w myśl hipotezy Darwina. Procesy życiowe są zbyt złożone by były wynikiem przypadkowych mutacji. Darwin zajmował się gatunkami, a nie strukturą komórkową, mitochondriami i DNA.

Budowa większości kwiatów harmonizuje z budową pszczół i innych owadów zapylających. Nie wiadomo w jaki sposób prymitywna niekwiatowa roślina, która od eonów rozmnażała się bezpłciowo, nagle wytworzyła organy potrzebne do rozmnażania. Mogło by tak się stać jedynie w wyniku mutacji nagozalążków, które z czasem zmieniły się w rośliny kwiatowe. Aby roślina kwiatowa rozmnożyła się płciowo, musi najpierw nastąpić przeniesienie męskiego pyłku na żeńskie znamię słupka. Mutacja musiała zatem zacząć się od jednej rośliny, w jakimś miejscu, w określonym momencie. Nie było owadów, ani zwierząt zaadoptowanych do zapylania kwiatów, ponieważ nie było wcześniej takich kwiatów. Rośliny niekwiatowe nie mogły stopniowo wytworzyć części kwiatowych po trochu i wyrywkowo w ciągu dziesiątków milionów lat, aż uformował się w pełni funkcjonalny kwiat. W skamieniałościach odnajdujemy wiele przykładów nagozalążkowych i okrytozalążkowych, ale bez żadnych form przejściowych, które potwierdziłyby teorię Darwina.

Przerażające jest to, że społeczeństwo jest nadal mało informowane w związku z niedokładnością teorii ewolucji, a teoria ta narzucana jest młodzieży jako fakt i jedyna prawda.