Wielkie gady w Australii - opowieści Aborygenów

W Północnej części Australii można zapoznać się z przekazami aborygenów o jaszczurowa tych gadach które niegdyś zamieszkiwały region, który nazywany jest Burronjor. Zamieszkujący te terytorium Aborygeni z Ziemi Arnheima sądzą, że w dawnych czasach ten teren był siedliskiem przerażających bestii. Dawne opowieści Aborygenów opowiadają o tym jak dawniej w grupach polowali oni dzidami na te wielkie stwory.  

Miejscowi wykonali bardzo dużo rysunków naskalnych przedstawiających dinozaury, które liczą tysiące lat. Potomkowie dawnych plemion sugerują, że wielkie gady zamieszkują okolice Zatoki Karpenteria i przylądek York.  

Opowieści o bestiach, które przypominają wielkie jaszczurki i porywają bydło sięgają nawet 1870 r. Australijscy hodowcy opowiadali sobie o silnym stworze, które pożerało ich inwentarz.  

Buszmen Allan Ritchie w 1970 r. poszukiwał drogich kamieni w północnej Australii. Odkrył on, że miejscowi bardzo boją się zwierząt. Niektórzy z Aborygenów pokazywali mu starożytne rysunki naskalne przedstawiające potwory, które nazywane były burrunjorami. Wygląd tych potworów przypominał wygląd tyranozaura.  

Do dżungli na terenie Ziemi Arnheima nie zapuszczał się nikt z miejscowych. Dniem i nocą słychać było tam przerażające odgłosy i trzask gałęzi łamanych przez wędrujące po dżungli potwory.  

W 1922 r. kilku hodowców bydła ujrzało na terenie położonym na północ od Cloncurry ,,monstrualną jaszczurkę?.  

W latach 1940 r. i 1950 r. policjanci oraz Aborygeni donosili o tajemniczych odgłosach oraz śladach wielkiego trójpalczastego potwora. Udało się nawet jeden z takich odcisków sfotografować. Uzyskano również gipsowy odlew. Zdjęcie oraz odlew przekazano do Uniwersytetu w Brisbane. Jak to bywa w takich przypadkach wszystko zaginęło.  

W 1950 r. rolnicy tracili w niewyjaśnionych okolicznościach bydło. Zwierzęta były w przerażający sposób okaleczone. Chłopi przerazili się, kiedy ujrzeli zjedzone na wpół resztki krów i byków na bardzo dużym obszarze rozpoczynającym się od granicy stanu do Burkertown. Postanowili wraz ze swoimi psami pasterskimi poszukać sprawy. Podczas poszukiwań natrafili na ogromne ślady potwora, który poruszał się na dwóch nogach.  

W latach 50 łowca bawołów natrafił na szlak śladów dwunożnego trójpalczastego gada. Ślady miały 38 cm szerokości i tyle samo długości.  

W 1960 r. mężczyźni polujący na kangury zauważyli zarys wielkiej ciemnej bestii. Stworzenie miało około 8 metrów wysokości. Zobaczyli w odludnym buszu nad Zatoką Karpentaria.  

W położonym w oddali gęstym lesie mężczyźni ujrzeli kontur stworzenia mierzącego około 9 metrów wysokości. Inny badacz Jonny Mathews opowiadał o  tym jak w 1961 r. zobaczył gada mierzącego około 7,5 m wysokości, który przemieszczał się w okolicach Lagoon Creek.  

W 1999 r. myśliwi polujący na dzika odnaleźli na południowy zachód od Alice Springs ogromne ślady przypominające ślady dinozaura. Ogromne ślady pazurów ujrzano również na dnie wyschniętego strumienia na północ od Mount Isa. Miały one około 7 cm głębokości, środkowy palec mierzył co najmniej 37 cm długości, a zewnętrzne po 25 cm. Wszystkie miały co najmniej 12 cm głębokości.  

W 2001 r. mieszkańcy dystryktu Burketown znaleźli ślady gada w pobliżu rzeki Alberta. Odkrywcy oszacowali, że zwierzę powinno mieć około 6 m wysokości.  

Plemiona z terenu Normanton od pokoleń wierzą w istnienie burronjorów. Wśród starych opowieści Aborygenów z australijskiego stanu Wiktoria znajduje się opowieść o kooleeenie pod tą dziwną nazwą kryję się ,,człowiek z ogonem?, którego wygląd fizyczny przypomina wielką jaszczurkę z ogonem.  

Z historii wiemy, że dinozaury żyły w epoce lodowcowej. Ilość relacji z Australii sugeruję, że niewielka ilość gadów mogła nawet przetrwać do naszych czasów. Być może te relacje potwierdzają prowadzenie tajnych eksperymentów niczym z filmu Jurassic Park. Wielkim marzeniem naukowców jest przywrócenie do życia gadów.  

Źródło:

Nexus/Strefa mroku/2009