Planeta X

Planeta X

Sumerowie zamieszkujący przed 6000 tysiącami lat Mezopotamię są powszechnie uważani za twórców pierwszej cywilizacji w dziejach człowieka. W ciągu ostatniego stulecia archeolodzy wykopali w tym regionie dziesiątki tysięcy glinianych tabliczek, które jak się ocenia powstały w czasach cywilizacji Sumerów. Zapiski na tabliczkach sugerują, że cywilizacja nie została wymyślona przez człowieka - był to prezent od przedstawiciela znacznie bardziej zaawansowanej kultury, czyli ,,bogów". Byli oni realnymi istotami z krwi i ciała. Według sumeryjskich tekstów, przybyli na Ziemię z planety Nibiru.

Gdzie szukać tajemniczej planety Nibiru ? Chociaż hipoteza istnienia dodatkowej nieznanej planety naszego układu pojawiła się w astronomii raczej niedawno, odkrycie glinianych tabliczek dowodzi, że o jej istnieniu wiedzieli już starożytni. Wiedzę o tej planecie posiadali nie tylko Sumerowie. Następcami Sumerów w Mezopotamii byli Babilończycy, którzy przejęli po nich schedę cywilizacyjną i rozwinęli sumeryjską astronomię i kosmologię. Niezwykle bogatym źródłem informacji na temat astronomicznej wiedzy starożytnych, jest pochodzący sprzed 4 tysięcy lat święty tekst babiloński, znany jako Enuma Elisz. 

Historyk starożytności Zecharia Stichin wysunął niezwykłą tezę odnośnie tego dzieła. Zdaniem Stichina, Enuma Elisz to epos kosmologiczny, opisujący powstanie Układu Słonecznego 4,6 mld lat temu. Według tej teorii, występujący w Enuma Elisz Marduk, to nie jak dotychczas sądzono bóg babilończyków, lecz planeta ta sama, którą Sumerowie nazywali Nibiru. Marduk według tej teorii był planetą wędrowną, wrzuconą w nasz Układ Słoneczny przez nieznane siły kosmiczne. Krążył według Stichina po orbicie słonecznej zgodnie z ruchem wskazówek zegara, czyli odwrotnie niż wszystkie pozostałe planety, i zakłócał orbitę Neptuna i Plutona. Oddziaływanie grawitacyjne pozostałych planet naszego układu wyrzuciło Marduka w samo serce powstającego Układu Słonecznego na kurs kolizyjny z wodną planetą Tiamat (w tradycji Enuma Elisz Tiamat to potwór symbolizujący wodę, pokonany przez boga Marduka). W wyniku zderzenia z Tiamat rozpadła się na dwie części. Stichin uważa, że z górnej części pękniętej planety, zepchniętej przez jeden z księżyców Marduka na nową orbitę, powstała później Ziemia. Akt stworzenia na tym jednak się nie kończył. Marduk bowiem powrócił na gwiezdne pole bitwy. Tym razem zderzył się z pozostałą częścią Tiamat i rozbił ją na drobne kawałki, tworząc w ten sposób pas asteroidów pomiędzy Marsem i Jowiszem. Jak tego typu hipotezę można nawiązać do początków istnienia istoty ludzkiej ? 

Według Biblii, Bóg stworzył niebo i Ziemię, jednak biblijne niebo było długo interpretowane jako świat niewidzialny, niejako z innego wymiaru. Kiedy się jednak czyta hebrajski oryginał Starego Testamentu, okazuje się, że określenie przetłumaczone jako ,,niebo" pierwotnie było zapisane przy pomocy dwóch słów - sham i ma'im co dosłownie znaczy ,,tam, gdzie była woda". Według zwolenników teorii o tym, że zostaliśmy stworzeni przez kosmitów jest to nawiązanie do planety Tiamat. Według nich warto zwrócić uwagę na to, że Sumeryjczycy pisząc o bogach użyli określenia AN.UAKKI - ,,Ci, którzy zstąpili z nieba na Ziemię". 

Czy Nibiru była planetą bogów ? Wśród dowodów na, które powoływał się Stichin znajdowała się gliniana planisfera bądź raczej dysk znaleziony w ruinach babilońskiej biblioteki w Niniwie. Sądzi się, że dysk pokryty skomplikowanymi nacięciami jest jedynie kopią sumeryjskiego oryginału. Na podstawie szczegółowej analizy tych znaków Stichin odkrył, że niektóre z nich się powtarzają. Kiedy podstawił pod nie sylaby języka Sumerów, znaki ułożyły się w konkretną część. Stichinowi udało się odczytać określenia takie jak ,,niebo" i ,,góry" oraz słowa oznaczające działanie takie jak, ,,obserwować" czy ,,zstępować". Na dysku znajdują się też znaki, które dają się interpretować jako podejście do lądowania statku kosmicznego. Badacz doszedł do wniosku, że dysk stanowi rodzaj mapy opatrzonej instrukcją obsługi, na której zaznaczona jest trasa, jaką bogowie przemierzali Układ Słoneczny. 

Po co owi przybysze zwani bogami wybrali się w długą podróż na Ziemię ? Według sumeryjskich tekstów, cieleśni bogowie przybyli na naszą planetę, aby czerpać z jej bogatych złóż mineralnych. Dla ułatwienia zadania, ważniejsi bogowie stworzyli prymitywne hybrydy - ludzi. Zdaniem ekspertów opowieść o bogach, którzy stwarzają prymitywnych robotników, aby ulżyć w trudzie podwładnym, szeregowym bogom, jest czystym mitem. Jednak starożytne pisma często wspominają o wydarzeniach, które zachodziły na Ziemi zamieszkałej wyłącznie przez bogów, kiedy nie było jeszcze człowieka.

Jeśli przyjmiemy w sposób dosłowny tekst ,,Gdy bogowie jak ludzie nudzili się pracą", zauważymy, że zanim stworzono człowieka upłynęło 40 ma (okresów), w czasie których szeregowi bogowie musieli wykonywać całą pracę. Zdaniem Stichina ma trwał 3600 lat - był to czas obiegu Nibiru wokół Słońca. Po upływie 40 okresów bogowie zniecierpliwieni harówką, zbuntowali się. Bunt młodszych bogów zbiegł się w czasie z wizytą na Ziemi naczelnego boga Anu. Jego dzieci, pierworodny syn Enki i jego przyrodnia siostra Nirharsag wpadli na pomysł, w jaki sposób zażegnać konflikt. Wymyślili, że dzięki mutacjom genetycznym można ,,na podobieństwo bogów" stworzyć rasę niewolników. Nauka traktuje treść tych tekstów jako legendę, jednak warto zwrócić uwagę, że hebrajskie słowo avod oddawane zwykle jako ,,czcić",znaczy też ,,pracować". Co więcej, w sumeryjskich tekstach w odniesieniu do tych pierwszych istot wielokrotnie używa się określenia LU.LU, które ma również konotacje związane z relacją pan-sługa. 

Akadyjska pieczęć datowana na 300 r. p.n.e. znajduje się w berlińskim Muzeum Narodowym. Przedstawiono na niej jedenaście kul otaczających największą z sześcioma promieniście rozchodzącymi się ramionami. Uważa się, że środkowa kula to Słońce, a pozostałe 11 planet już po zderzeniu Nibiru i Tiamat i rozpadzie tej ostatniej. Warto wspomnieć, że Neptun (1846 r.) i Pluton (1930 r.) zostały odkryte bardzo późno, skąd zatem starożytni mogli wiedzieć o ich istnieniu w tym czasie ?

Warto zapoznać się z twórczością nieżyjącego dziś Sitchina i samemu dojść do pewnych wniosków. Wśród polskich badaczy ogromnym zwolennikiem teorii, że stworzyli nas przybysze z kosmosu jest bardzo kontrowersyjny dr Paweł Szydłowski. Tezy Sitchina zostały wielokrotnie wyśmiane i skrytykowane między innymi za to, ze Sitchin nie zbyt dobrze znał języki, które tłumaczył. Mało kto wie, ale Sitchin podobno należał do loży masońskiej przez co większość treści tekstów starożytnych miała zostać sfałszowana.