OŻENEK

Dawni Hebrajczycy przyjmowali, że mężczyzna musi posiadać kilka żon, aby zapewnić trwałość rasy i rodziny. Celibat uważano za anomalię, a nawet hańbę. Spośród pierwszych chrześcijan Paweł okazał zrozumienie dla celibatu, lecz wiadomo, że kilku apostołów, między innymi św. Piotr, oraz wielu starszych miało żony. Wydaje się jednak, że pod wpływem zwyczajów pogańskich celibat stawał się stanem coraz bardziej spotykanym  oraz, że więcej niewiast było wolnych. W większości przypadków celibat nie miał nic wspólnego z wyższymi pobudkami duchowymi.

Poligamia występowała powszechnie: królowie, nawet jeśli byli ,,mężami Bożymi”, jak Dawid i Salomon, pozwalali sobie na utrzymywanie licznych haremów – oznaki ich potęgi. Pospólstwo zadowalało się jedną lub dwiema małżonkami ze względów oszczędnościowych. Poglądy na temat małżeństwa i posiadania większej ilości żon były podzielone wśród rabbich. Jedni zezwalali na to by mężczyzna miał tyle żon ile zechce, inni ograniczali liczę żon do czterech niewiast, byli i tacy, którzy zezwalali kobiecie na rozwód jeśli mąż wziął sobie nałożnice. Tradycje religijne starsze od prawa nadanego przez Mojżesza przedstawiało jednożeństwo jako związek idealny.

 

W Izraelu żeniono się wcześnie. Wielu rabbich sądzono, że najodpowiedniejszy wiek dla mężczyzny był, gdy ten osiągnął 18lat. Dziewczęta wydawano za mąż, gdy tylko dojrzały do małżeństwa, to jest według Prawa w wieku dwunastu i pół roku. Gdy Maryja wydała na świat Jezusa, była zapewne dziewczątkiem liczącym ledwo czternaście lat.