Zachowanie Żydów przy stole w czasach Jezusa

Zachowanie Żydów przy stole w czasach Jezusa

Żydzi chętnie spożywali posiłki na świeżym powietrzu na dziedzińcu służącym zresztą do różnych celów. Zimą jadano we wspólnej izbie, która służyła również za kuchnię. Tylko ludzie bardzo bogaci, którzy budowali domy na wzór rzymski posiadali pokój jadalny. Stół i siedzenia ustawiano zazwyczaj w ostatniej chwili przed posiłkiem. 

Godziny posiłków nie były ustalone zbyt dokładnie. Ogół ludu jadał tylko dwa razy dziennie, raz bardzo wcześnie, przed wyjściem do pracy, drugi raz wieczorem po skończonej pracy. W dzień szabatu południowy posiłek był obfitszy. Osoby, które pracowały fizycznie przywiązywały większą wagę do śniadania. Przysłowie mówiło: ,,Jeżeli jadłeś śniadanie bardzo wcześnie, sześćdziesięciu biegaczy nie zdoła Cię przegonić". 

Jak zawsze i wszędzie posiłki stanowiły okazję do towarzyskich spotkań. Żydzi byli gościnni i chętnie zapraszali do stołu. Zapraszano przeważnie na wieczór, aby mieć więcej czasu, zwłaszcza w piątek wieczorem po rozpoczęciu świętego dnia. Bardzo często widzimy Chrystusa zapraszanego na posiłek: to do faryzeusza, to do celownika Zacheusza, do zaprzyjaźnionego domu Łazarza, Marty i Marii, a nawet po zmartwychwstaniu do uczniów z Emaus. 

Na uroczyste uczty, na przykład na obiad z okazji zaślubin bądź obrzezania wysyłano zaproszenia przez niewolników. Gospodarz witał przybyłych pocałunkiem pokoju i czuwał, aby im umyto nogi. Gość winien był umyć sobie ręce, a właściwie jedną rękę - prawą, którą miał posługiwać się przy jedzeniu. Niektórzy przed przystąpieniem do posiłku zanurzali się całkowicie w wodzie. 

Podczas bardzo wystawnych uczt oznaką względów i wytwornej uprzejmości było było namaścić oliwą głowy, według starodawnego zwyczaju. Do pielęgnacji skóry i ochrony przed zbyt suchym klimatem używano różnych olejków. Niektóre z nich aromatyzowano za pomocą roślin, kwiatów lub pachnącej kory z Indii.  Niekiedy rozdawano zaproszonym wieńce z kwiecia, lecz była to moda pogańska, więc doktorowie prawa potępiali ją. 

Nie jadano nigdy stojąc. W dawnych czasach posiłki spożywano siedząc na stołkach lub na ziemi ze skrzyżowanymi nogami. Porządek miejsc przy stole był ściśle ustalony i Ewangelia parokrotnie wspomina, że Żydzi skrupulatnie przestrzegali zaleceń uznanych w tej dziedzinie. Stołem honorowym był środkowy, naprzeciw strony nie zajętej, pozostawionej dla wygody obsługujących. Zasiadało przy nim zawsze tylko trzech biesiadników. Miejscem najdogodniejszym było - miejsce u szczytu stołu. Boczne stoły, przy których mogło pomieścić się sześciu, czy siedmiu gości, były mniej zaszczytne. 

Gospodarz osobiście usługiwał kolejno swoim gościom, wybierając kąski odpowiednio do godności każdego z zaproszonych. I tak podczas Ostatniej Wieczerzy widzimy jak Chrystus ,,umoczywszy kromkę, podał ją Judaszowi". 

Nakrycie stołu u biedaków musiało być nader skromne. Biblia nie podaje niemal żadnych informacji co do przedmiotów, którymi się posługiwano. Raz wspomina o nożu, ale nigdzie nie ma mowy o łyżkach, ani oczywiście o widelcach, które weszły do użytku dopiero w okresie Odrodzenia. Zamiast talerzy używano różnego rodzaju czas z pobielanego metalu, nigdy glinianych te bowiem były uznane za nieczyste. 

U bardzo zamożnych było bardzo wykwitnie: na stole obrus, naczynia srebrne lub złote, różnej wielkości noże, łyżki z kości słoniowej lub z bogato zdobionego drewna. Były również małe łyżki o spiczastym dziobku, specjalne do spożywania jaj i opróżniania małży. 

Źródła:

1/ Jezus i jego czasy 2009 r.